UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Niesamowita, elektryzująca wręcz sprawa. Na podstawie tych wydarzeń mógłby powstać ciekawy film, interesująca książka. Co, jak, dlaczego? Dyrektor wchodzi do celi i zabija więźnia. Dyrektor zakładu, nie szeregowy klawisz, rozumiecie kontekst? Owszem, pewnie była to samoobrona, ale co robił dyrektor w celi? Po drugie dlaczego wszedł tam sam? Po trzecie dlaczego jak widział agresję nie ratował się ucieczką. Dlaczego zadźgał więźnia nożem a nie np strzelił mu w nogę z broni palnej. Dlaczego nóż, a nie pałka, która przecież także można tak przyładować, że więzień ujrzał b gwiazdy. A może dyrektor został w coś wrobiony? Jak się czyta dużo powieści kryminalnych to ma się większą niż ogół społeczeństwa wyobraźnię. Rodzi się mnóstwo pytań. Niecodzienna ta sprawa.
Macięty