Nauczycielka mówiÅ‚a, że do Å›piewania siÄ™ nie nadajÄ™…

22
27.12.2015
Nauczycielka mówiÅ‚a, że do Å›piewania siÄ™ nie nadajÄ™…
- Zawsze mówiłem niewyraźnie i się jąkałem, dopiero jak zacząłem śpiewać, ludzie zaczęli mnie rozumieć. Dlatego zacząłem śpiewać - śmieje się Piotr Lassota (fot. Michał Skroboszewski)
Åšpiewanie towarzyszyÅ‚o mu przez caÅ‚e życie, aż przerodziÅ‚o siÄ™ w pasjÄ™. Znany jest z wielkiego dystansu do siebie. Na co dzieÅ„ lekarz, mąż i ojciec. Choć dzieci nie chcÄ… sÅ‚uchać jego gÅ‚osu, on nie przestaje Å›piewać. Szczególnie wieczorami na próbach chóru Cantata, gdzie daÅ‚ siÄ™ poznać jako żartowniÅ› i wesoÅ‚ek. O swojej wielkiej pasji – Å›piewaniu - opowiada chórzysta Cantaty Piotr Lassota. Co niedzielÄ™ na portEl.pl bÄ™dziemy przedstawiać kolejnych czÅ‚onków miejskiego chóru.
Dominika Kiejdo: - Śpiewanie towarzyszyło Ci od dawna. Początki były w oazowym chórze. Jak wspominasz tamte czasy?
   Piotr Lassota: - Zawsze mówiÅ‚em niewyraźnie i siÄ™ jÄ…kaÅ‚em, dopiero jak zaczÄ…Å‚em Å›piewać, ludzie zaczÄ™li mnie rozumieć. Dlatego zaczÄ…Å‚em Å›piewać (Å›miech). A moje poczÄ…tki Å›piewania byÅ‚y takie, że w szóstej klasie prawie nie zdaÅ‚em z muzyki, bo strasznie siÄ™ wtedy wstydziÅ‚em i jak Å›piewaÅ‚em, to miaÅ‚em gÅ‚os jak owca z pastwiska. Nauczycielka stwierdziÅ‚a, że do Å›piewania siÄ™ nie nadajÄ™. A mój prawdziwy poczÄ…tek ze Å›piewaniem siÄ™ga rzeczywiÅ›cie tamtych oazowych czasów, gdy powstaÅ‚ nasz sÅ‚ynny zespół oazowy. ÅšpiewaÅ‚em wtedy w basach, później Å›piewaÅ‚em pierwszym tenorem, teraz Å›piewam drugim tenorem. Jest szansa, że za dwadzieÅ›cia lat bÄ™dÄ™ Å›piewaÅ‚ w dzieciÄ™cym chórze (Å›miech).
   
   - Potem byÅ‚y studia…
   - I też byÅ‚o Å›piewanie w koÅ›cielnej scholi studenckiej.
   
   - Czyli caÅ‚y czas nie mogÅ‚eÅ› siÄ™ uwolnić od Å›piewania...
   - Nie bardzo chciaÅ‚o mi siÄ™ od tego uwalniać. ÅšpiewaÅ‚em też podczas wizyty Jana PawÅ‚a II w ElblÄ…gu w 1999 roku. Aż w koÅ„cu wstÄ…piÅ‚em do chóru Akademii Medycznej. ByÅ‚ to mój pierwszy poważny chór. Po skoÅ„czonych studiach medycznych przyjechaÅ‚em do ElblÄ…ga. Tuż przed studiami miaÅ‚em maÅ‚y epizod w Cantacie, gdzie Å›piewaÅ‚em przez pół roku, potem wyjechaÅ‚em na studia. Gdy wróciÅ‚em po studiach do ElblÄ…ga, znów na bardzo krótkÄ… chwilÄ™ wstÄ…piÅ‚em do Cantaty. PojawiÅ‚o siÄ™ wtedy na Å›wiecie moje drugie dziecko i nagle okazaÅ‚o siÄ™, że majÄ…c dwójkÄ™ maÅ‚ych dzieci nie jest tak Å‚atwo wyrwać siÄ™ z domu. Trzeba byÅ‚o przebierać pieluchy, a nie wyć do księżyca (Å›miech). A jak już podrosÅ‚o to i owo, to stwierdziÅ‚em, że wstÄ…piÄ™ do chóru znowu. ByÅ‚o to okoÅ‚o sześć lat temu. ByÅ‚o ryzyko, jak na Å›wiecie pojawiÅ‚a siÄ™ MaryÅ›ka, że znów bÄ™dÄ™ musiaÅ‚ opuÅ›cić szeregi, ale moja żona jest bardzo cierpliwa wzglÄ™dem mojej pasji i pozwala mi na chodzenie na próby.
   
   - PozazdroÅ›cić tak cierpliwej żony. Praca zawodowa, trójka maÅ‚ych dzieci, a Ty masz nadal czas na Å›piewanie.
   - Moja żona wrÄ™cz zachÄ™ca mnie do kontynuowania tej mojej pasji. Może troszkÄ™ pomarudzi, jak mamy jakieÅ› wyjazdy chóralne czy weekendowe obozy szkoleniowe, ale tak naprawdÄ™ chce, żebym Å›piewaÅ‚, bo lubi, jak Å›piewam.
   
   - Jak czÄ™sto nie ma CiÄ™ w domu z powodu pasji?
   - Dwa razy w tygodniu sÄ… próby. Czasami dochodzÄ… próby dodatkowe przed koncertami. 20 grudnia mieliÅ›my koncert kolÄ™d, w przeddzieÅ„ mieliÅ›my próbÄ™ chyba do godz. 23.
   
   - Znamy siÄ™ z czasów szkoÅ‚y Å›redniej. ZdążyÅ‚am CiÄ™ wtedy poznać jako czÅ‚owieka bardzo wesoÅ‚ego, pogodnego… Nadal jesteÅ› rozÅ›mieszaczem grupy, takim „chóralnym trefnisiem”?
   - Ciekawe okreÅ›lenie: „chóralny trefniÅ›”... Otóż sÄ… lepsi ode mnie (Å›miech). Zdecydowanie. Ja tam jestem szara myszka. UspokoiÅ‚em siÄ™ trochÄ™, szczególnie jeÅ›li chodzi o przerywanie komuÅ›, wtrÄ…canie siÄ™ w rozmowÄ™. Na próbach musimy po prostu ciężko pracować, wiÄ™c staram siÄ™ nad tym panować. Choć dyrygentka, jak to przeczyta, nie zgodzi siÄ™ z tym pewnie i powie: „Lassota tak gada, ale i tak przeszkadza”… (Å›miech).
   
   - Trudno mi sobie Ciebie wyobrazić jako czÅ‚owieka poważnego, jako pana doktora stawiajÄ…cego poważnÄ… diagnozÄ™… Czy zmieniÅ‚eÅ› siÄ™ przez ostatnie lata?
   - Na poczÄ…tku w chórze nikt nie chciaÅ‚ uwierzyć, że jestem lekarzem. MusiaÅ‚em przynieść pieczÄ…tkÄ™ (Å›miech). Lekarze muszÄ… być poważni wtedy, kiedy muszÄ… być poważni. Nie od razu też trzeba ze wszystkiego sobie „robić totalne jaja”, wystarczy być pogodnym. Ja jestem pogodnym lekarzem. A kiedy mogÄ™, to sobie pozwalam na to, żeby być maÅ‚o poważnym. TroszkÄ™ spoważniaÅ‚em, choć wciąż siÄ™ wygÅ‚upiam. Nikt w chórze nie zwraca siÄ™ do mnie po imieniu, ale oczywiÅ›cie „Laser”. Z kolei w chórze gdaÅ„skim miaÅ‚em ksywÄ™ „Józek”. WszÄ™dzie, gdzie tylko siÄ™ pojawiaÅ‚em, miaÅ‚em ksywÄ™. WynikaÅ‚o to z tego, że jakoÅ› trzeba nazwać tego, kto „robi sobie jaja” i przez to pewnie wyróżniaÅ‚em siÄ™ z tÅ‚umu. TrochÄ™ spoważniaÅ‚em od czasów liceum, ale chyba jednak w niewielkim stopniu. Staram siÄ™ teraz być po prostu bardziej odpowiedzialny. O tak wÅ‚aÅ›nie bym to ujÄ…Å‚.
   
   - Który gatunek muzyki jest Ci szczególnie bliski?
   - No wÅ‚aÅ›nie to trochÄ™ dziwne, ale ja maÅ‚o sÅ‚ucham muzyki. WolÄ™ muzykÄ™ wykonywać. Jak mam wolny czas, wolÄ™ poczytać książkÄ™, obejrzeć film albo posÅ‚uchać audycji radiowej. WolÄ™ to zdecydowanie od sÅ‚uchania muzyki. LubiÄ™ muzykÄ™ wykonywać, bo jest to proces tworzenia utworu. Przynosi mi to satysfakcjÄ™, jak coÅ› dÅ‚ubiemy, dÅ‚ubiemy, a potem powstaje z tego coÅ› ciekawego. Poza tym podoba mi siÄ™ wielogÅ‚osowość. Jeden gÅ‚os to za maÅ‚o. OczywiÅ›cie sÄ… tacy, których sÅ‚ucha siÄ™ godzinami w wersji solo. I nie mówiÄ™ tutaj o sobie (Å›miech).
   
   - Każdy może Å›piewać w Cantacie solówki?
   - W miarÄ™ możliwoÅ›ci tak. Åšpiewanie solo to kwestia nie tyle gÅ‚osu, choć to też jest oczywiÅ›cie ważne, co tego, by nie bać siÄ™ wyjść na scenÄ™ i zaÅ›piewać. Wiele osób wychodzi na Å›rodek, czuje, że wszyscy siÄ™ na nie patrzÄ…, one majÄ… gulÄ™ w gardle i siÄ™ spalajÄ…, a ja jestem na tyle beztroski, mam tyle do siebie dystansu, że wychodzÄ™ i Å›piewam, chociaż tremÄ™ też mam.
   
   - PamiÄ™tam Twoje sÅ‚awne „The Lion sleeps tonight”, w którym to wykonaniu naÅ›ladujesz odgÅ‚osy zwierzÄ…t, co rzeczywiÅ›cie potwierdza, że masz do siebie dystans.
   - Trzeba mieć do sobie dystans, bo ja tam robiÄ™ za maÅ‚pÄ™, psa, osÅ‚a i różne takie (Å›miech).
   
   - Twoi pacjenci kojarzÄ… CiÄ™ ze Å›piewaniem?
   - Moi pacjenci sÄ… zajÄ™ci raczej swoimi dolegliwoÅ›ciami. Nie jestem chyba na tyle sÅ‚awnÄ… postaciÄ…. Chociaż zdarzyÅ‚a mi siÄ™ jedna taka historia. PojechaÅ‚em kiedyÅ› na karaoke do KÄ…tów Rybackich i miaÅ‚em zamówić jakÄ…Å› piosenkÄ™. PodchodzÄ™, a pani prowadzÄ…ca karaoke mówi: „No, co dla doktorka „Ona taÅ„czy dla mnie”? A ja jÄ… pytam: „SkÄ…d pani wie?”, a ona na to, że widziaÅ‚a na Facebooku. To byÅ‚ taki pierwszy przejaw mojej popularnoÅ›ci (Å›miech).
   
   - Masz jakÄ…Å› swojÄ… ulubionÄ… kolÄ™dÄ™?
   - Tak, i jest, o dziwo, smÄ™tna i rzewna. „Nie byÅ‚o miejsca…” Bardzo lubiÄ™ tÄ™ kolÄ™dÄ™.
   
   - Åšpiewasz dzieciom?
   - Åšpiewam dzieciom, ale one nie chcÄ… mnie sÅ‚uchać. MówiÄ…: „Tato, przełącz kanaÅ‚… Włącz nam jakiÅ› film czy bajkÄ™” (Å›miech).
   
   - Macie w  zwyczaju wspólne Å›piewanie kolÄ™d w domu?
   - Tak, ja gram na gitarze, żona na pianinie. Ona też cudownie Å›piewa, tylko siÄ™ poÅ›wiÄ™ciÅ‚a, bo ktoÅ› musi siÄ™ opiekować dziećmi. Uważam, że jest to absolutnie nieodkryty talent. Czekam, aż ona kiedyÅ› bÄ™dzie miaÅ‚a swój czas.
   
   - Co daje Ci Å›piewanie w chórze?
   - Zabrzmi gÅ‚upio, ale lubiÄ™ sÅ‚uchać swojego gÅ‚osu. Jest to bardzo nieskromne, ale ja zawsze byÅ‚em mega skromny (Å›miech). Przede wszystkim lubiÄ™ sÅ‚uchać harmonii chóralnej. Jak te gÅ‚osy siÄ™ razem zgrywajÄ… i powstaje harmonia różnych dźwiÄ™ków, ten efekt finalny. No jestem jakoÅ› tam wrażliwy na muzykÄ™, mimo, że za czÄ™sto jej nie sÅ‚ucham. A dodatkowym plusem Å›piewania w chórze jest to, że jest tam Å›wietny klimat, Å›wietni ludzie. Można odstresować siÄ™ po pracy. Lekarz to ciężki zawód, odpowiedzialny i tak dalej, i tak dalej. Ja siÄ™ tak co prawda nie stresujÄ™, bo mam pogodne usposobienie, ale Å›piewanie daje mi dodatkowÄ… energiÄ™.
   
   - A co jest w Twoim zawodzie najtrudniejsze?
   - Åšwiadomość tego, czy wszystko zrobiÅ‚em tak dobrze, jak powinienem. Jak siÄ™ zdarzy jakiÅ› błąd, to czÅ‚owiek to przeżywa. W moim zakÅ‚adzie pracy moje usposobienie też daje o sobie znać. Mam bardzo fajnÄ… atmosferÄ™ w pracy. Jako że jestem kierownikiem, to mogÄ™ pewne rzeczy ksztaÅ‚tować. Na przykÅ‚ad ostatnio byÅ‚y mikoÅ‚ajki i przebraÅ‚em siÄ™ za MikoÅ‚aja i rozdawaÅ‚em wszystkim pracownikom prezenty. TrochÄ™ niecodzienne. SkÅ‚adamy siÄ™ po dyszce i pracownicy wiedzÄ…, że nie mogÄ… niczego normalnego oczekiwać czyli dycha przepadÅ‚a… (Å›miech). Jeden z lekarzy dostaÅ‚ wielki znicz (Å›miech). KupiÅ‚em też stopÄ™ z masy plastycznej, którÄ…, jak wkÅ‚ada siÄ™ do wody, to robi siÄ™ sześć razy wiÄ™ksza. Jeszcze brelok do kluczy w ksztaÅ‚cie ważki, który Å›wieciÅ‚, jak siÄ™ wciskaÅ‚o, a jednÄ… dychÄ™ zamieniÅ‚em na chorwackie kuny. Robimy też sobie imieniny. Solenizant przynosi ciasto, a w zamian za to dostaje od nas kwiaty i zawsze woÅ‚ajÄ… kierownika, a ja wtedy wchodzÄ™ i Å›piewam: „Sto lat”. To jest obowiÄ…zkowy punkt programu.
   
   - W jakich sytuacjach życiowych najczęściej Å›piewasz?
   - Czasami Å‚apiÄ™ siÄ™ na tym, że nucÄ™ jakiÅ› fragment, którego uczÄ™ siÄ™ na chórze, przy pacjencie podczas badania. Skupiam siÄ™ na badaniu, ale Å›piewanie wychodzi ze mnie po prostu automatycznie. Być może kilka razy mnie taksowali wzrokiem…
   
   - A Twoje dzieci też sÄ… muzykalne?
   - A sÄ…, wszystkie. Synowie sÄ… w szkole muzycznej. Starszy gra na trÄ…bce a mÅ‚odszy na skrzypcach. A MaryÅ›ka jak Å›piewa „Mam tÄ™ moc”, bo to jej ulubiona piosenka. Mimo że sÅ‚owa straszliwie kaleczy, muszÄ™ przyznać, że melodiÄ™ caÅ‚kiem trzyma. A mÅ‚odszy syn raz zaÅ›piewaÅ‚ na festynie koÅ›cielnym i wygraÅ‚ czytnik e-booków. ÅšmiaÅ‚em siÄ™, że bÄ™dziemy teraz chodzić na wszystkie festyny, może wygra coÅ› wiÄ™cej i zapracuje na swoje utrzymanie (Å›miech).
   
   
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Chóru Cantata

   
Rozmawiała Dominika Kiejdo

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Cały Piotrek. .. .:))
(2015.12.27)

info

6  
  0
tonerem, czy może tenorem ?
(2015.12.27)

info

1  
  0
chyba tenorem, ale nie jestem pewny, ponieważ w sprawach muzycznych jestem trochę lajkonikiem.
(2015.12.27)

info

5  
  0
Toner to do drukarki...
(2015.12.27)

info

1  
  0
Ech, a jak tanczy!!!
(2015.12.27)

info

3  
  0
właśnie!czemu nie ma wzmianki o tym jaki z niego tancerz?
(2015.12.27)

info

3  
  0
Żałosne zdjęcie ja bym się wstydził
(2015.12.28)

info

2  
  10
Ty bys sie wstydzil, a ja go podziwiam :-) Idealny dystans do siebie i poczucie humoru
(2015.12.28)

info

6  
  1
Nie bez powodu jestem faworytem w tegorocznej edycji konkursu "Viva-Nienajpiękniejsi":)Proszę trzymać kciuki byle nie podczas prowadzenia auta.
Jest lekarzem bo pewnie tak cisnęli rodzice, choć ma naturę artysty i w tej roli czuje sie najlepiej.
(2015.12.28)

info

1  
  0