Jednym spowszedniały, dla innych ważne i intrygujące

15
04.12.2006
Elbląskie formy przestrzenne znalazły się w gronie dwustu „najważniejszych na świecie, intrygujących” miejsc i prac artystycznych w przestrzeni.
Wszystkie te miejsca i dzieła zebrano w albumie „Sztuka Przeznaczenia”. Album w trzech językach: angielskim, niemieckim i holenderskim, wydało angielskie wydawnictwo Thames & Hudson. Stojące w różnych punktach Elbląga formy, pokłosie słynnych Biennale z lat 60. i 70., jako jedyne reprezentują w nim Polskę. - Uważam, że należy je pokazywać całemu światu. To promocja Elbląga, ale i ważna część historii sztuki powojennej - szef Galerii EL Zbyszek Opalewski i dodaje, że będzie się starać o wpisanie elbląskich form do rejestru zabytków. - Jest taka możliwość, a nam zależy na ochronie tych obiektów dziedzictwa kulturowego. Wniosek do głównego konserwatora zabytków o objęcie form prawną ochroną jest w przygotowaniu - informuje dyrektor. Po spotkaniach artystów i robotników w mieście pozostały 43 formy przestrzenne. Są one sukcesywnie odnawiane, odzyskują też kolory, które nadali ich twórcy. Jeszcze w tym roku Galeria EL wyda specjalny przewodnik z opisami i zdjęciami tych dzieł. Wśród ich autorów są m.in. Katarzyna Kobro i Magdalena Abakanowicz. Niektóre z form uważane są przez specjalistów za tak wyjątkowe, że z chęcią postawiłyby je u siebie władze Nowego Jorku, Londynu czy Berlina. Razem tworzą unikatową i niezwykłą „plenerową” galerię sztuki. O elbląskich formach pisaliśmy dwa lata temu. Zobacz także zdjęcia form w dziale fotoreportaży: Formy przestrzenne (1) Formy przestrzenne (2)
SZ

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Dla tych rzeźb i dla galerii EL przyjeżdżali do mnie znajomi ze środowisk artystycznych z całej Polski. Zbyszku mówisz coś po promocji Elbląga ??? A co to jest ??? Mam tyle skarbów i tak atrakcyjne miasto i okolice. I co z tego ??? Kto w Polsce i w Europie o tym wie ??? Czy miasta 120 tysięcznego nie stać na porządna promocje? E szkoda gadać.
W Ławrynowicz (2006.12.04)

info

0  
  0
"Elbląg - miasto w formie" - kiedyś lansowałem taką propozycję na hasło promocyjne Elbląga. Te formy są jedną z ważniejszych rzeczy jakie wyróżniają Elbląg spośród innych miast w kraju i na świecie.
admin (2006.12.04)

info

0  
  0
Nasze formy i miasto, wbrew pozorom, są dość dobrze znane. Znamienne, że im dalej, tym lepiej. Wiadomo jest, że forma Milkowskiego, która stała przed obecnym hotelem Gromada, gdzieś wsiąkła w niejasnych okolicznościach. Muzeum Narodowe swego czasu objęło patronatem całą ekspozycję, łącznie z otoczeniam, jako dobro polskiego dorobku sztuki współczesnej. Jedynie nasze Miasto, dosyć niemrawo wykorzystuje ten atut.
RulerofBlaircourt (2006.12.05)

info

0  
  0
No tak - lepsza FORMA nad treścią - się okazuje w tem mniejscu szczególnym.
AborygenMiejscowy (2006.12.05)

info

0  
  0
...dla mnie te formy są zawsze intrygujące, inspirujące, a ponadto zawsze ze mną były w mojej przestrzeni miejskiej /// amelka
(2006.12.05)

info

0  
  0
Pamiętam radość Gerarda Kwiatkowskiego jak szary Elbląg lat 60-tych stał sie przestrzenią wystawienniczą wybitnych twórców, intrygował mieszkańców i prowokował.
marBi (2006.12.05)

info

0  
  0
Oj, tak, tak... Mnie prowokują do dzisiaj. Dla mnie to tylko kupa pospawanych i pomalowanych blach. Takie dzieła wg projektu pierwszego lepszego uzdolnionego plastycznie dziecka mógłby mi stworzyć przed garażem poczatkujący spawacz. Czy to również będzie wielka sztuka? Oczywiscie nie, bo czuć czym jest prawdziwa sztuka mogą jedynie "wybitni krytycy", najlepiej z drugiego końca świata.
Panzerzug (2006.12.05)

info

0  
  0
Dla niektorych Wenus z Milo to kawalek kamienia a portret Mony Lisy to tylko kawałek płótna i trochę farby ale każda opinia jest ciekawa, ujawnia wrażliwość odbiorcy ale na pewno Go ostatecznie nie dyskredytuje
MarBi (2006.12.05)

info

0  
  0
Bazylea szczyci sie oryginalną, uroczą fonntanną a dla Pana P byłaby tylko kupą marnie poskręcanego żelastwa - o gustach się nie dyskutuje
marBi (2006.12.05)

info

0  
  0
Ja jestem tak wrazliwa na sztuke, ze te z niektorych form przestrzennych oddzialywoja na mnie wrecz odstraszajaco chociaz musze przyznac ze przejezdzajaca kupa metalu kolo mojego nosa [ to jest tramwaj] kilka razy dziennie, gdy my dzieci bawilismy sie na chodniku, nie przerazala mnie w ogole. Hm... jestem za tymi formami.
zalewianka (2006.12.05)

info

0  
  0