"Dywizjon 303” to trzecia odsłona telewizyjnego cyklu „Śladami Arkadego Fiedlera”. Pisarz i podróżnik w 1940 r. został oddelegowany przez gen. Władysława Sikorskiego do legendarnej jednostki, która brała udział w Bitwie o Anglię, uważanej za największą bitwę powietrzną w historii II wojny światowej. Polski dywizjon miał na swoim koncie rekordową liczbę zestrzeleń samolotów wroga, przez co został uznany za najefektywniejszą jednostkę spośród 66 dywizjonów myśliwskich biorących udział w Bitwie o Anglię. Fiedler spisał wspomnienia i wydał w 1942 w Anglii powieść „Dywizjon 303”.
Historię polskich lotników oraz książki na warsztat wziął elbląski reżyser Sławomir Malinowski. Odwiedził z kamerą Anglię i miejsca, w których stacjonowały asy polskiego lotnictwa (Northwood, Northolt, Dover), zdjęcia kręcone były także w Polsce (Puszczykowo - muzeum-pracownia Arkadego Fiedlera, Kielce, gdzie w bibliotece uniwersyteckiej przechowywany jest egzemplarz "Dywizjonu 303 " - wydanie wojenne, ale także Toruń, Elbląg, Konstancin i pałac w Janowie). W tworzeniu fabularyzowanego dokumentu wzięli udział m.in. synowie Arkadego Fiedlera - Arkady Radosław i Marek, aktorzy elbląskiego teatru: Dariusz Siastacz, Alan Bochnak, Jacek Gudejko oraz rekonstruktorzy historyczni.
Z ekranu pada wiele słów uznania dla polskich lotników, które są jak najbardziej uzasadnione. Byli to znakomicie wyszkoleni żołnierze, którzy pokazali jak należy prowadzić walkę w przestworzach, by wygrywać. Poza tym byli zdeterminowani do pokonania sił niemieckich, żywo pamiętając klęskę wrześniową. Mieli na swoim koncie rekordową liczbę zestrzelonych niemieckich myśliwców. I cieszyli się niezwykłą popularnością i szacunkiem w Anglii. Niestety, do czasu. Polityka prowadzona ponad głowami Polaków zamiotła ich pod dywan historii. I o tym również mówi dokument, który dziś w Elblągu miał swoją prapremierę.
"Dywizjon 303 - legenda powraca" to połączenie faktów, wspomnień, pamiątek z czasów II wojny światowej. Widzowie zaglądają przez ramię Marka Fiedlera i czytają razem z nim dziennik prowadzony przez asa myśliwskiego Mirosława Fericia, będący po części kroniką Dywizjonu 303. Wysłuchują wspomnień o dzielnych Polakach od jednego z bywalców (dziś już sędziwego wiekiem) baru znajdującego się na terenie dawnej bazy wojskowej w Anglii.
Autorem scenariusza filmu i reżyserem jest Sławomir Malinowski (fot. MS)
Projekcji towarzyszyły rozmowy historyczne, które wprowadzały widza w temat, natomiast w klimat piosenka "Gdzie są kwiaty z tamtych lat" w wykonaniu aktorki Beaty Przewłockiej (polską wersję śpiewała Sława Przybylska, niemiecką upowszechniła Marlena Dietrich).
Film to dobra lekcja historii dla młodszych pokoleń i przypomnienie legendy. Przypomnienie zasług i - niestety - tego, jaka polskich pilotów spotkała zapłata. "Tego zażądaliby polscy lotnicy w zapłacie – uczciwego i rozumnego spojrzenia na Polaków" - pisał w swojej powieści Arkady Fiedler. A co dostali? Po II wojnie światowej Anglia w obawie przez Stalinem wyparła się swoich (do niedawna) sojuszników, ale to już zupełnie inna historia. Do niej też powróci Sławomir Malinowski, który już zapowiedział kolejny film, którego głównym bohaterem będzie jeden z asów Dywizjonu 303 Jan Zumbach.