Złośliwość Neptuna

1
11.08.2005
W niedzielę 24.07 statki odchodzące według rozkładu z Krynicy Morskiej o godz. 15 odeszły do Elbląga o 20 minut wcześniej, pozostawiając masę osób nie na lodzie co prawda, ale na molo, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 11 sierpnia 1955 r.
Tego, co się dzieje przy kasie Żeglugi w Elblągu, nie można sobie inaczej wytłumaczyć, niż złośliwym usposobieniem Neptuna. Na to, żeby dostać bilet do Krynicy Morskiej czy też do Ostródy, trzeba mieć bary jak Herkules i nerwy jak postronki. Okienko kasy normalnie otwierane jest na godzinę przed odjazdem statku. Nie byłoby w tym tragedii – ale w wypadku przybycia wycieczki – „umarł w butach: z biletu nici”... Wycieczka ma pierwszeństwo. Dlaczego w okresie wzmożonego ruchu Żegluga nie uruchomi drugiego okienka dla turystów indywidualnych? Złośliwość elbląskiego Neptuna spod znaku Żeglugi czasami przekracza tzw. granice przyzwoitości. Konkretnie: w niedzielę 24.07 statki odchodzące według rozkładu z Krynicy o godz. 15 odeszły do Elbląga o 20 minut wcześniej, pozostawiając masę osób nie na lodzie co prawda, ale na molo. Czyżby rozkład jazdy przeznaczony był tylko dla pasażerów?
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

na szczęście teraz z tym problemów nie ma :D może dla tego że niewielu stać na "przejażdżkę" do ostródy ...
KAKTUSPROWOKATOR (2005.08.11)

info

0  
  0