Jak okazuje się, sprawa walki z dymem jest rzeczą mocno skomplikowaną brakiem krajowych filtrów elektrycznych. Trzeba je sprowadzać z zagranicy w cenie około 4 milionów złotych za sztukę!
Istotnie koszt ogromny. Ale czy nie mogliby coś powiedzieć na to nasi inżynierowie i technicy? Konstrukcja filtrów nie jest chyba aż w tym stopniu trudna i skomplikowana, żebyśmy nie byli w stanie produkować ich w kraju?
Warto nad tym pomyśleć.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter