Nic o nas bez nas

1
19.12.2008
Niezbyt odległe to czasy, kiedy energia i zapał młodzieży, stanowiącej bądź co bądź blisko 40 procent mieszkańców Elbląga, nie zawsze znajdowały właściwe ujście, informował Dziennik Bałtycki z 19 grudnia 1958 r.
Zresztą jeszcze dziś sytuacja w tej dziedzinie nie jest w pełni zadowalająca. Trudno jednak nie dostrzegać poprawy, jaka uwidoczniła się na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy. Poprawy, którą z czystym sumieniem, aczkolwiek nie bez obawy o narażenie się sceptykom, przypisać można działalności elbląskiego Związku Młodzieży Socjalistycznej. Ze szczupłej początkowo garstki, stanowiącej mozaikę różnorakich, sprzecznych nieraz poglądów, młoda organizacja w krótkim czasie przerodziła się w jednolity, trwały organizm. Dziś elbląski ZMS, zawiązany przed dwoma laty skupia w 55 grupach zakładowych i szkolnych prawie 1000 członków i ma za sobą nie mało wygranych batalii natury programowej, które zdecydowały o obliczu związku, pozwoliły przejść z okresu dyskusji w okres działalności, wyrastającej z potrzeb i dążeń młodzieży.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

nigdy nie należałem do ZMS-u w Elbąagu, ani nigdzie indziej !! Na Mickiewicza do KM PZPR też nigdy nie chodzilem, omijalem z daleka !
Marcyś (2009.01.11)

info

0  
  0