Nagła pomoc

1
10.03.2006
Wypadki nieuzasadnionego wzywania pogotowia ratunkowego zdarzają się w dalszym ciągu bardzo często, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 10 marca 1956 r.
Najwidoczniej wielu ludzi nie potrafi zrozumieć, że pogotowie udziela pomocy tylko w nagłych, uzasadnionych, zagrażających życiu, wypadkach. Np. ostatnio wezwano pogotowie do Wandy S. zam. W Raczkach Elbląskich podając jako uzasadnienie, że 8-miesięczne dziecko jest konające. Po przybyciu na miejsce lekarz nie stwierdził u dziecka żadnych objawów chorobowych, a rodzice nie potrafili uzasadnić wezwania. Bezpodstawnie także wezwał pogotowie 30-letni Henryk B., zam. w Kamienicy Elbląskiej, podając jako przyczynę ostry atak serca. Przybyły lekarz nie stwierdził żadnych objawów chorobowych. Ludzie, o których była mowa powyżej za nadużywanie instytucji pogotowia będą odpowiadać przed Kolegium Orzekającym.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

a moim zdaniem warto powrócić do tych zdarzeń, z powodu zaniechania ustalenia prawdy i mataczenia w dziennikarskich wypowiedziach tego beszczelnego bydlaka /wypowiedź dotyczy oczywiście dziennikarza który w 1956 roku popełnił karygodny błąd i mógł się przyczynić do zbagatelizowania niefrasobliwości Pogotowia Ratunkowego/
(2006.03.10)

info

0  
  0