Marchewka przyprawiana szkłem

2
05.02.2003
Na skutek „niespodzianki” zawartej w posiłku Eugeniusz C. pokaleczył sobie dotkliwie usta, język i podniebienie, w wyniku czego zmuszony był udać się po pomoc do pogotowia ratunkowego, informował Głos Elbląga z 5 lutego 1963 r.
Przykra i bolesna niespodzianka spotkała ob. Eugeniusza C. który dnia 24 stycznia bieżącego roku udał się do restauracji „Słowiańska” w Elblągu celem spożycia obiadu. Jakież było zdziwienie konsumenta, kiedy wraz z marchewką przegryzł... kawałek szkła. Na skutek „niespodzianki” zawartej w posiłku Eugeniusz C. pokaleczył sobie dotkliwie usta, język i podniebienie, w wyniku czego zmuszony był udać się po pomoc do pogotowia ratunkowego. Jak się okazuje – „ostra przyprawa”, jaka znalazła się w mieszance warzywnej spreparowana została w Zakładach Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego w Tolkmicku i drogą zakupu trafiła do restauracji „Słowiańskiej”. Wypada więc zwrócić się z życzeniami pod adresem Zakładów Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego w Tolkmicku by w przyszłości zwracano więcej uwagi na produkowane przetwory owocowo-warzywne. Tego rodzaju „niespodzianki” nie powinny bowiem mieć miejsca w przyszłości.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Jednak coś zmieniło się od TamtychCzasów... Teraz ostrzej mówi się o sprawcy i oczywiście imiennie (a propos: ciekawe, jak dziś przędzie ZPOW i "Słowiańska" - może ktośCoś?...).
rwel (2003.02.05)

info

0  
  0
A moim zdanie, to wina Restauracji Słowiańska. To był ich klient i oni odpowiadają za to co mu podali. Może należy bardziej zwreacać uwagę na to co sie gotuje?
(2003.02.05)

info

0  
  0