Kaszanka eksperymentalna

1
31.12.2008
Kobieta była zdenerwowana, trzymając w ręku kawał krwistej masy w otoczce z papieru, informował Dziennik Bałtycki z 31 grudnia 1958 r.
- Proszę się przyjrzeć, co to jest? Przyjrzałem się dokładnie i ku swemu zdziwieniu stwierdziłem, że kaszanka poza składnikami, normalnie używanymi do jej wyrobu, zawiera też jakieś białe, ostre w dotyku ziarenka. Ziarenka te nie tylko psują jej wygląd, ale po podeschnięciu kaszanki stają się tak szorstkie, że grożą podrapaniem ust. A smak? Trudno go określić. Prawie żaden. Ani słony, ani kwaśny, ani tzw. „korzenny”. Najlepiej chyba będzie pominąć to pytanie milczeniem. I pomyśleć, że producent tej kaszanki – Zakłady miejskie w Elblągu – posiada kierownika produkcji, brakarzy i cały szeroko rozbudowany aparat wytwórczy, aby… rzucać na rynek tego rodzaju wyroby. Czyżby Elbląskie |Zakłady Mięsne czyniły z kaszanką jakieś „racjonalizatorskie” eksperymenty?
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Minęło 25 lat i NIC się nie zmieniło! Rok ok. 1982/3.Staje jakiś "zamechowiec" w kolejce do rzeźnika i potulnie czeka. Czeka 3 godziny. Dochodzi do lady. Niestety - zabrakło kiełbas "przyzwoitego" gatunku. Zdenerwowany mówi głośno (na cały sklep): "zważy mi Pani 2 kg murzyńskiego ch. .a (kaszanka) i 2 kg ucha Czombego (salceson)!!!!
mortadela /za granicą! (2008.12.31)

info

0  
  0