Jak taki „koncert” wygląda? Np. do kawiarni „Bałtyckiej” przychodzi kilku pijanych Cyganów i nie pytając nikogo o zgodę zaczynają grać. Później zbierają datki, wypijając po kilka kieliszków wódki i idą dalej.
Najciekawsze, że Cyganie legitymują się zezwoleniem wydanym przez oddział kultury Prezydium MRN, który nawet nie uważał za stosowne porozumieć się w tej sprawie z zainteresowanymi kierownikami zakładów gastronomicznych.
Ponieważ ani personel EZG, ani też konsumenci nie życzą sobie podobnych „koncertów” wydaje się, że oddział kultury powinien zrewidować swoje stanowisko w tej sprawie. Ostatecznie popieranie tego rodzaju „twórczości” artystycznej wygląda na zupełną ignorancję kulturalną.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter