Czy będzie lepsza woda?
Takie pytanie dręczy na pewno mieszkańców wielu dzielnic Elbląga, którzy – po odkręceniu kranu – z mieszaniną dziwnych uczuć, wśród których dominuje tzw. szewska pasja, obserwują spływający strumień mętnej cieczy o nieokreślonej, mlecznej lub rdzawej barwie. Przyrządzona z niej kawa lub herbata jest niesmaczna, a o piciu samej wody trudno nawet myśleć, informował Dziennik Bałtycki z 17 lutego 1959 r.