Dawno temu w Elblągu... miasto odwiedził olbrzym

9
01.04.2023
Dawno temu w Elblągu... miasto odwiedził olbrzym
Stary Rynek przed wojną
Pojawienie się olbrzyma Lewisa Wilkinsa w Domu Rzemiosła przyciągnęło ogromną rzeszę ludzi. Ponad tysiąc ludzi odwiedziło we wczorajszą niedzielę olbrzyma. Wilkins już w piątek opuszcza nasze miasto, by wystąpić przed publicznością w Królewcu (niem. Königsberg). Stamtąd jego trasa będzie prowadzić do Rosji, gdzie będzie on między innymi zatrudniony przez cyrk Ciniselli w Petersburgu na okres 15 dni - o tym pisała elbląska prasa w marcu 1900 roku. Przeczytaj, o czym jeszcze pisano.

Nadprezydent von Goßler zachorował w Berlinie

Jak dowiadujemy się z Danziger Zeitung, nadprezydent von Goßler dość poważnie zachorował w Berlinie. I to na tyle mocno, że musi poddać się tam szybkiej medycznej rekonwalescencji, co prawdopodobnie zatrzyma go na jakiś czas w Berlinie (AZ, piątek, 06.04.1900 r.).

 

Nowe stowarzyszenie w Elblągu

Wczoraj wieczorem w Elblągu powstało Stowarzyszenie Fotografów Amatorów. Na pierwszego przewodniczącego nowego stowarzyszenia wybrano pana Laabsa. Drugim przewodniczącym został pan Liebig, a protokolantem pan Siede. Na skarbnika wybrano pana Wedekinda. Związek zobowiązuje się do wspierania amatorskiej fotografii poprzez organizowanie wycieczek w odznaczające się wyjątkowym pięknem natury miejsca w naszej okolicy, organizowanie wystaw fotograficznych, przyznawanie premii za dobre osiągnięcia i przez inne przedsięwzięcia. Miejscem spotkań będzie budynek Związku Rzemiosła, gdzie będą odbywać się comiesięczne spotkania. Zebrania związku będą odbywać się w każdy czwartek przypadający po pierwszym dniu każdego miesiąca. Związek liczy obecnie 15 członków (AZ, piątek, 06.04.1900 r.).

Dawno temu w Elblągu... miasto odwiedził olbrzym
Lewis Wilkins

 

Bezdomny koczuje w centrum miasta

Naszym czytelnikom wyda się niemalże niemożliwym fakt, że w naszym mieście i to wcale nie na jego obrzeżach a praktycznie w samym centrum pewien człowiek rozbił na ulicy legowisko i pozostał niezauważony przez funkcjonariuszy policji i stróżów miejskich. W niedzielę robotnik Kuhn i jego 70-letnia matka zostali eksmitowani ze swojego skromnego mieszkania. Ich niewielki dobytek, składający się ze starych rupieci, został wystawiony na ulicę. Ponieważ nie udało im się znaleźć dachu nad głową, urządzili sobie niedaleko wejścia do Domu Rzemiosła coś w rodzaju legowiska. Zbudowali sobie tam ze swojego nędznego dobytku obóz i przykryci deskami i lumpami, spędzili tam noc. Następnego dnia ulokowali się u samego wejścia Domu Rzemiosła. Kuhn spędził również kolejne noce w tym smutnym obozowisku, podczas gdy jego stara matka od poniedziałku wieczorem nie była widziana w tym miejscu. Prawdopodobnie znalazła nocleg gdzie indziej albo sam położyła kres swojemu nędznemu życiu. Człowiek się aż dziwi, że podczas tak chłodnych nocy można spędzić tak wiele dni na zewnątrz.

Jasne jest także to, że Kuhn postarał się o alkohol, zanim rozbił tu obóz, by choć w taki sposób móc się odpowiednio rozgrzać. Pieniądze uzyskał z pewnością z żebractwa, jakim się trudnił za dnia. Spożycie grzanego wina zapewnia mu też z pewnością dobry sen. Wiadomo to stąd, że autor tego artykułu idąc dziś w nocy Wewnętrzną Groblą Młyńską, został zwabiony do tej żałosnej kryjówki potężnym chrapaniem Kuhna. Smutne jest to, że nie znalazł się nikt, kto mógłby udzielić temu biednemu upadłemu na samo dno człowiekowi, schronienia. Po pierwsze sprawą policji jest, by takie smutne sytuacje nie miały miejsca. Nasi zazwyczaj tak uważni policjanci, którzy wkraczają do akcji nawet w przypadku niewinnych żarcików z udziałem naszej młodzieży, przechodzą obojętnie obok tego miejsca nieszczęścia i rozpaczy. Również wspomniany stróż podczas swojego patrolu zdawał się nie zauważyć śpiocha na ulicy. Być może te słowa przyczynią się do zaniechania takiego stanu rzeczy. Być może znajdzie się jakiś uczciwy człowiek, który przyjmie tego nieszczęśnika do siebie, żeby ten nie umarł w biedzie (AZ, piątek, 06.04.1900 r.).

 

Co tydzień cytujemy i tłumaczymy fragmenty artykułów z gazet, które ukazywały się w Elbingu, tym razem z pierwszego dziesięciolecia XX wieku. Obecnie przywołujemy publikacje z gazety Altpreußische Zeitung" i "Elbinger Neueste Nachrichten". Korzystamy ze zbiorów cyfrowych Biblioteki Elbląskiej.

tłum. DK

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Lewis Wilkins 1862-1902.Amerykanin pochodzący ze stanu Kansas. Źródła podają dwie wersje jego wzrostu: 1/ 8 stóp 2 cale, 2/ 7 stóp 4,5 cala. Koleżka ważył 365 funtów. Żył, jak widać krótko. Powodem śmierci był guz mózgu.
(2023.04.01)

info

5  
  2
Gustav Heinrich von Gossler był nadprezydentem Prus Zachodnich od 1891 roku, wcześniej zajmował stanowisko ministra kultury w rządzie Prus. Zmarł w 1902 roku. Siedzibą rejencji był Gdańsk.
Gdo (2023.04.01)

info

2  
  1
bla bla bla bla
(2023.04.01)

info

0  
  7
Myślałem że chodzi o Jarka Kaczyńskiego...
(2023.04.01)
Widzę, że nikt się nie kwapi do przeliczenia wzrostu i wagi naszego sympatycznego Jankesa. Więc do dzieła.8 stóp i 2 cale = 2 m 49 cm, 7 stóp i 4,5 cala = 2 m 24 cm. Zaś waga: 365 funtów wychodzi nam że to 165,5 kilograma.
(2023.04.01)

info

14  
  1
za sto lat napiszą że przybył niejaki Śliwka i wpadł w kompot...
(2023.04.01)
Uważaj żebyś nie wpadł w gó.... o
mesaja3 (2023.04.01)
a myślałem że chodzi o Tuska :)
śmiechnasali (2023.04.02)

info

0  
  0
a to NIE gigant na KOturnach Rafau CzasKOski?
wrr (2023.04.10)