Drogi powrót do szkoły

51
24.08.2017
Drogi powrót do szkoły
Rodzice już rozpoczęli kompletowanie wyprawki szkolnej (fot. AD, arch. portEl)
Kompletowanie wyprawki szkolnej to temat powracający jak bumerang u schyłku każdych wakacji. Bumerang, który sporo kosztuje. - Plecak kupujemy co roku. Do tego dochodzi, oczywiście, piórnik, a także kredki, przybory plastyczne. Kupić trzeba też strój sportowy i trampki - wymienia pani Ania, mama dwójki dzieci, które biegają między regałami i wybierają kolejne akcesoria. - W sumie? To wydatek rzędu ok. 300 złotych na dziecko - przewiduje kobieta.
Zeszyty z bohaterami bajek, samochodami czy zwierzętami. Flamastry we wszystkich kolorach i odcieniach. Pióra i długopisy - wybór jest ogromny. By kupić wszystkie potrzebne artykuły, rodzic musi spędzić z dzieckiem w sklepie długie, pełne dylematów minuty. - To jednak bardzo miłe, gdy dziecko ma możliwość samodzielnego wyboru kupowanych artykułów - mówi pan Krzysztof, właściciel jednego ze sklepów z artykułami biurowymi na terenie Elbląga.
   Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka - głosi słynne powiedzenie. Tutaj sprawdza się idealnie, bo wypełniony po brzegi koszyk zakupowy zmienia się nagle w znaczące sumy. Sztywny tornister ze wsparciem dla pleców to koszt powyżej 150 zł. Na pozostałe przybory wydamy podobną kwotę.
   - Oczywiście, jest lepiej, bo odszedł nam ciężar zakupu podręczników. Koszt wyprawki szkolnej nadal jest jednak znaczący - żali się pani Anna. - Wszystko zależy od indywidualnych upodobań i zasobności portfela - komentuje pan Krzysztof.
   Kwestia zakupu artykułów szkolnych często idzie w parze z kolejkami, jakie tworzą w sklepach klienci.
   - Potrzeby krystalizują się najczęściej dopiero po rozpoczęciu roku szkolnego, wtedy też obserwujemy największy tłok  - stwierdza pan Krzysztof. - Kupno tych najpotrzebniejszych pomocy szkolnych radzimy więc już teraz, by oszczędzić zarówno sobie, jak i dzieciom niepotrzebnych nerwów.
   - Jednym z większych problemów był zawsze ciężar wypełnionego tornistra, jaki na swoich barkach musi nosić małe dziecko. Szkoły powoli zmieniają swoją politykę w tym zakresie  - zauważa pani Anna. - Większość placówek oferuje już szafkę, osobną dla każdego ucznia. Istotna jest też coraz częstsza obecność Internetu w relacji nauczyciel - uczeń. Prace domowe zadawane i odrabiane mogą być za pomocą komputera, w domu. To dobrze rokuje na przyszłość.
   
   
Radosław Florkowski

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Co z tego, że drogo, skoro zapłacą za to pieniędzmi zrabowanymi pod przymusem karno-skarbowym innym podatnikom w postaci 500+?
(2017.08.24)
Przecież Państwo pomaga!? To po co tyle hałasu????
Szymkowiak 16 (2017.08.24)

info

19  
  6
Ja nie mam 500+
Pann (2017.08.24)
Tez nie mam 500+ a dziecko do szkoły i na zajęcia dodatkowe trzeba wysłać.
(2017.08.24)

info

15  
  7
A co ja mam powiedziec, matka nastolatkow w technikum gdzie nic nie refundowane, 500 + sienie nalezy bo syn ma 18 lat i nasz PIS uwaza ze to dorosly czlowiek, ktory na pewno nie chodzi do szkoly juz, a technikum 4 letnie i do szkoly kupic tez trzeba a ksiazki na technicznych kierunkach bardzo drogie. 500+ sie nie nalezy bo 1i latek dotosly to niech wg naszego rzadu utrzymuje sie sam ....ech ...co za chory kraj. Jakby dziecko mlodsze bylo lepsze od tego starszego ...
(2017.08.24)
Kto kupuje dziecku plecak co roku?
(2017.08.24)

info

29  
  3
chcieliście PiS-u to macie - lenie śmierdzący i dziecioroby z tym problemu nie będą mieli - a dzieciak i tak nie dożywiony będzie chodził bo starzy będą to woleli przebumelować na imprezy i wódę - obowiązek podstawówki jest więc muszą wysłać - a ci co im się nie należy - radzę zastanowić się nad postawieniem krzyżyka w następnych wyborach - a do tych co mówią że państwo pomaga - PYTAM SIĘ Z CZYJEJ KASY POMAGA !!!! Z WŁASNEJ ??!!! pomaga nierobom i patologii siedzącej w MOPS-ie na zasiłkach - ci to mają teraz labę
Konstytucja:) (2017.08.24)
Mi rodzice nie kupowali plecaka co roku nowego, miałem tak długo na ile jego stan pozwalał. Pewnie i tak narzekają typowi 500+ którym i tak nie wystarcza bo dziecko musi mieć nowy telefon do szkoły, markowy plecak i ubrania.
(2017.08.24)
Ciekawe czy ty niekozystales z mieszkania komunalnego czli za kase podatnikow
(2017.08.24)
żeby tylko to miało to by było dobrze
(2017.08.24)