A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że obecność pieszego przed przejściem powinna w tym momencie być dla kierowcy niczym czerwone światło? On nie miał prawa przejechać przez przejście dopóki pieszy nie znajdzie się po drugiej stronie. To nie piesi traktują miejskie ulice jak deptak, tylko niektórzy kierowcy, traktują je jak autostrady.
Zennon=skąd taka odmiana, przecież niedawno miałeś inne zdanie nt pieszych na przejściach{wypadek na ul. Grunwaldzkiej).
@DoZennona - Hahaha. .. właśnie o takich jak Ty pisałem. Mam tylko nadzieję, że nie masz prawka, bo jeśli masz, to wrzuć je sowrotem do tej paczki chipsów i oddaj komuś, kto lepiej ogarnie prowadzenie samochodu.
Absolutnie nie miałem innego zdania. To, że respektuje przepisy w zakresie ustąpienia pierwszeństwa pieszym, nie znaczy, że jestem za durnym i niepotrzebnym blokowaniem całego ruchu na całej szerokości drogi. Proste.
@Zennon - Rozchodzi się o pojęcie BEZWZGLĘDNE, nie ma czegoś takiego w PRD korzystanie z dróg przez pieszych, rowerzystów, kierowców jest zawsze WZGLĘDNE, przy zachowaniu szczególnej ostrożności i upewnieniu się, że nasze zachowanie nie spowoduje zagrożenia plus ewentualnie inne. Jednakże dla każdego uczestnika ruchu zasadą powinno być dbanie o własne bezpieczeństwo i zdrowy rozsądek na co dzień, a nie stosowanie zasady bo on powinien. .. bo ona powinna. .. bo coś tam coś tam. .. W sytuacjach życia codziennego bycie w danej sytuacji w prawie nie powoduje automatycznej ochrony przed skutkami naruszenia prawa przez innych. Jak to mówią ci co mieli pierwszeństwo mają swoje osobne sektory na cmentarzu.
@Zennon - @Zenon, nie bierzesz pod uwagę pieszych stojących przy przejściu, bo się akurat spotkali i mają ochotę porozmawiać. Według Twojej wykładni PRD - kierowca powinien czekać dopóki się nie rozejdą bo miałby jak to napisałeś czerwone światło. Mnie uczono że jeśli pieszy zbliża się do przejścia z wyraźnym zamiarem jego pokonania to należy ustąpić mu pierwszeństwa. Wiem że nie rzadko zdarza się tak że pieszy stoi przed przejściem i nie wchodzi na nie, ale uwierz że mi się już kilkakrotnie zażyło czekać a tępak nawet nie dał znać gestem abym jechał, tylko spojrzał jak na ufoludka że sobie stoję i rozmawiał dalej.
@DoZennon - Oczywiście że masz rację, że każdy powinien posługiwać się zasadą ograniczonego zaufania. Sam uczę swoje dzieci że nawet przechodząc przez przejście z ruchem kierowanym (mając oczywiście zielone światło) muszą upewnić się że jakiś idiota lub pijak nie ma zamiaru ich staranować. To co napisałem w poprzednim poście nie ma nic wspólnego z zasadą ograniczonego zaufania - posiadanie bezwzględnego pierwszeństwa nie znosi tej zasady i to oczywiste, że należy dbać o własne bezpieczeństwo. A dlaczego napisałem bezwzględne? Bo wieeeelu kierowców traktuje w tym momencie pierwszeństwo pieszego na zasadzie "Pieszy ma pierwszeństwo dopiero gdy już jest na przejściu, a póki nie wszedł to tego pierwszeństwa nie ma. " I rzadko który w takiej sytuacji rzeczywiście respektuje obowiązek przepuszczenia pieszego. Oczywiście cały czas piszę o sytuacji takiej, jak w tym zdarzeniu.
@KierowcaBombowca - No niestety, rzadko, bo rzadko, ale tacy piesi urządzający sobie pogawędki także się zdarzają. Ja w tym momencie zwykle opuszczam szybę i proszę ich żeby odsunęli się od przejścia, bo kierowcy myślą że stoją bo chcą przejść. Zwykle pomaga.
winny chlopak ktory wjechal w kolumne rzadowa
Kierowcy, zacznijcie przepuszczać pieszych! Zaślepieni jedzieci i jeszcze przyspieszacie żeby tylko zdąrzyć przed pieszym i nie daj boże sie nie zatrzymać! Nie ważne czy pada, czy wieje zimny wiatr macie w d**ie ludzi Wam ciepło to i noga w gaz i tak właśnie to się kończy. ..