Zatrzymali „zakochanego” stalkera

32
16.02.2017
Zatrzymali „zakochanego” stalkera
Fot. archiwum portEL.pl
Zaczęło się od kwiatów i sms-ów, a skończyło na groźbach. Kobieta musiała zmienić pracę, bo bała się o swoje życie. To jednak nic nie dało. Dopiero po trzech latach zdecydowała się zgłosić sprawę na policję. Późno…, ale nie za późno. Funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego w święto zakochanych. Wspólnie z prokuraturą wnioskowali o odizolowanie go od kobiety. 65-letni podejrzany trafił wczoraj (15 lutego) do aresztu.
Ona nie chciała, zaczęły się problemy
   Miała być wielka miłość, wielki romans i wspólne życie. Tak wyobrażał sobie przyszłość 65-letni rolnik z podelbląskiej miejscowości. Mężczyzna chciał ułożyć sobie życie z kobietą, którą poznał na zakupach. Nie udało mu się.
   W 2014 roku pani Anna pracowała w jednym z elbląskich sklepów spożywczych w centrum Elbląga. Była ekspedientką. 65-latek robił u niej zakupy. Przychodził regularnie i „zagadywał”. Bywał coraz częściej i stawał się jeszcze bardziej natarczywy. Przynosił kwiaty, zdobył jej numer telefonu i słał miłosne sms-y. Na początku traktowała go z „przymrużeniem oka”. Jednak z miesiąca na miesiąc jego chęci rosły. Ustalił miejsce zamieszkania ofiary. Przyjeżdżał pod budynek i wyczekiwał na moment, kiedy kobieta wychodziła z psem. Wówczas składał propozycje spotkań, „bombardował” kwiatami i komplementami. Pokrzywdzona zmieniła nawet miejsce pracy, żeby nie spotykać mężczyzny. To jednak nie pomogło. „Zakochany” rolnik ustalił również miejsce zamieszkania jej rodziców. Tam również jeździł. Wypytywał o kobietę. Interesowały go szczegóły z jej życia.
   Krok po kroku próbował zbudować historię wspólnego związku. Nic takiego nie miało miejsca. Nigdy nie dawała mu odczuć, że chce się z nim spotkać. Co więcej, gdy mu odmówiła, zaczęły się problemy. Dostawała sms-y z pogróżkami i deklaracje, co będzie w przypadku odrzucenia. Te deklaracje to groźby śmierci. Wówczas się przeraziła się i postanowiła powiadomić policję.
   
   Nie przyznał się i odmówił wyjaśnień. Sąd go aresztował
   W styczniu br. pokrzywdzona złożyła zeznania, które obciążyły 65-latka. Został zatrzymany w miniony wtorek (14 lutego). Wczoraj usłyszał zarzuty za stalking. Nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień. Śledczy sprawdzili bilingi telefoniczne, przesłuchali świadków i zrobili tzw. okazania. Wszyscy bez wahania rozpoznali mężczyznę, który chodził za pokrzywdzoną. Dla dobra jej samej śledczy złożyli do sądu wniosek o odizolowanie sprawcy od ofiary. Sąd Rejonowy w Elblągu przychylił się do wniosku i aresztował go na miesiąc. 65-latek nie był wcześniej karany za podobne czyny. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.
   
   Czym jest stalking?
   Łatwość dostępu do masowych narzędzi komunikacji jak Internet, telefon, wiadomości sms i e−mail powoduje powstawanie wciąż nowych form atakowania innych osób, nękania i prześladowania.
   
   Stalking najczęściej wyraża się w takich zachowaniach, jak:
   • wydzwanianie, głuche telefony, wydzwanianie po nocach,
   • kręcenie się w okolicy domu ofiary,
   • nawiązywanie kontaktu za pomocą osoby trzeciej,
   • wypytywanie o ofiarę w jej otoczeniu,
   • stanie pod drzwiami/domem/pracą,
   • wysyłanie listów, maili, smsów, prezentów,
   • składanie w czyimś imieniu zamówień np. pocztowych,
   •milczące wystawanie,
   • śledzenie/ kontrolowanie ofiary,
   • oszczerstwa (rozsyłanie fałszywych informacji, plotek),
   • włamania do domu/samochodu ofiary,
   • kradzież rzeczy należących do ofiary,
   • nękanie rodziny i przyjaciół ofiary,
   • napaści i pobicia rodziny i przyjaciół ofiary.
   
   Imię pokrzywdzonej zawarty w tekście został celowo zmieniony.
   
Jakub Sawicki, zespół prasowy KMP Elbląg

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Przestępcy chodzą na wolności, a zakochany musi siedzieć, bo nie groził sądowi. Takie mamy odważne sądy, że bezbronnych zamykają natychmiast.
złopdziej (2017.02.16)
@złopdziej - Zakochany? To nie miłość! To obsesja. A za dręczenie innych osób są paragrafy, całe szczęście.
Ailatan (2017.02.16)
Masakra, jakie te baby głupie. Co w nim było złego? Facet przystojny i zadbany, ma pokaźne dochody z gospodarstwa, inteligenty (szybko zdobył jej numer, ustalił miejsce zamieszkania jej i jej bliskich), no i zakochany. Szukacie księcia z bajki, a gdy już się znajdzie, to go spławiacie. Jesteście chore!
(2017.02.16)
Stary pryk, mlodej mu sie zachcialo. I dobrze nie potrafil odroznic co to znajomosc. Chory psychicznie. Normalny czlowiek jest w stanie zniesc odrzucenie, tylko chorzy psychicznie nie potrafia. Dobrze kobieta zrobila, z takimi debilami nigdy nie wiadomo. Jeszcze by jej cos zrobil. Po rodzinie jezdzic pod domem wystawac....psychol.
(2017.02.16)

info

4  
  4
Przystojny ...to jest przystojny stary dziad ....fuj.....po 60 to stare dziady, przystojny to moze byc od 20 - 45 max. Reszta to dziady stare. Tu nawet kasa, dochody, kwiaty itp...nie pomoze...
(2017.02.16)

info

7  
  35
Dobrze kobieta zrobila, mwnda sie przyczepila pewnie jeszcze zone, dzieci i mlodej mu sie zachcialo. Kase ma to myslal ze swiat zwojuje a teraz kobiety nie glupie, czasami nawet kasa nie pomoze jak ktos wartosci swoje ma. Co to za czub, wystawac pod blokie i po rodzinie jezdzic ...idiota jeszcze by jej cos zrobil. Psychol i tyle. Niezrownowazenie psychiczne i emocjonalne ..
(2017.02.16)
Ech kochas posiedzi, toc glupota ludzka nie zna granic. Dobrze zrobila, wariatow do pudla, bo pozniej nieszczescia tylko
(2017.02.16)

info

16  
  4
Było popuścić szpary to by się odczepił.
(2017.02.16)

info

12  
  18
To chyba moj sasiad z Cieplic, ale beka no cwaniak to zawsze byl z niego.
(2017.02.16)

info

10  
  2
Do tej pani od "starych dziadów": Tak samo ładne kobiety to istnieją jedynie w przedziale 20 - 40 lat. Reszta to stare i brzydkie baby i babcie. A fuuj!
KKKKK1 (2017.02.16)