53
26.11.2016

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Patologio elbląska- nie bójcie sie, wam od michy nikt nie odejmie. Sa ludzie którzy by z checia wspomogli sportowca, ale dla wyuczonej w pobieraniu zasilkow wszelkich, patologii nie dali by zlamanego grosza. Zycze, zeby znalazl sie sponsor, ktory wesprze chlopaka. ..
sportowiec (2016.11.26)

info

4  
  0
Ludzie nie sa tacy glupi jak nam sie wydaje. Sa znacznie glupsi. Zal mi tych ludzi co pisza te komentarze widac ze ze sportem nie maja nic wspolnego. Znam tego chlopca i trzymam kciuki, widzialam jak biega bo z nim biegalam kilka lat temu. Pogodzic pasje prace i studia nie jest latwo jak sie ludziom ktorzy nie maja ambcji wydaje. Pozdrowienia dla kolegi i cudownego trenera;)
A.T. (2016.11.26)

info

3  
  1
Mimo złośliwych komentarzy nie załamuj się, trenuj bądź Mistrzem! Do zobaczenia na biegowych trasach. Pozdrawiam
(2016.11.26)

info

3  
  0
Znam sytuacje Marcina bo to moj dobry kolega ! Sam pracuje zeby opłacić sobie studia ! Weź człowieku sie ogarnij
gościu 3 (2016.11.26)
Zawiść przez ludzi przemawia. .. nie wiem czy śmiac sie czy plaka, ze zyje w swiecie gdzie ludzie wylewaja swoje gorzkie zale w internecie, krytykuja, atakuja, wysmiewaja. .. skoro Wy anonimowi komenujacy nie bedziecie dokladac do biznesu złoówki to po co taka krytyka od razu? Zazdroscicie? Nie uprawiacie zadnego sportu? Jesescie grubi ? Brak Wam na piwo? Spójrzcie w lustro proponuję. .. Ciekawe czy co drugi choptaś w jego wieku oprócz iphone od "starych", air maxów, kawalerki i opłaconych studiów ma jakas pasje. .. .ale zaraz, zaraz nie mam nic do takiej młodzieży, jak jest im dobrze nikomu nie szodza niech beda szczesliwi. A Marcinowi zycze wielu sukcesów i gratuluje odwagi za artykuł :)
(2016.11.26)

info

3  
  3
Chłopakowi życzę powodzenia... choć ja będąc w gimbazie i szkole średniej miałam miejsca na podium w sprincie. Nie potrzebowałam ani sponsorów ani treningu. Ale jeśli szkole podstawowa pod profilem sportowym z naciskiem na koszykówkę można uznać jako trening- to jednak je miałam. Poszłam swego czasu do Pana Trybińskiego na treningi- wyprzedzalam każda trenujaca o kilka setnych sek- wcale nie trenujac a dopiero zaczynając treningi. Zeszłam że sceny z powodów osobistych. Ale na Boga... nie trzeba wcale sponsorów by się promować. Ważne by się samemu wypromowac- a wtedy znajdą się sponsorzy. Głupie gadanie. Szczególnie jeśli chodzi o lekkoatletykę i segment biegaczy...
(2016.11.26)

info

2  
  0
Jaki ma czas na 60 i setkę? Tego jestem ciekawa. Bo jako zwycięzca gimnazjady i trójboju w skoki przez plotki- jestem ciekawa czy na tym dystansie byłabym w stanie go wyprzedzić. Po latach bez treningu :) z chęcią zmierzylabym się z Panem na te dystanse
(2016.11.26)

info

2  
  0
Gratuluję postępu. I sukcesów. Ale z tym sponsorem to naprawdę przesada... Co 3 mies buty za pół tysiąca prawie. Skarpetki?! Buty ok- jeszcze rozumiem... ale skarpetki... to trochę głupie zebrać o sponsorów. Czy któryś z naszych sportowców żebrał o sponsora? Nie. Sami przyszli bo widzieli sukcesy sportowe. Co ma bieg niepodległości (gdzie może wystartować kazdy) do biegów profesjonalnych i na profesjonalnych zawodach... drogi Panie... sponsorzy jeśli dość się wyróżnisz i dasz nadzieję- sami się do ciebie odezwą i będą chcieli żebyś ich logo nosił na koszulce. Nie rozumiem... wytrawny biegacz, zajął któreś tam miejsce i już wymaga sponsorów. Tylko sponsor nie glupi- kalkuluje zajęte miejsce wśród biegaczy "z Koziej wólki"- tzw elblaga i polski gdzie mało sprawnie i biegają i tylko z chęci. Gdyby Pan stanął wobec równych sobie przeciwnikow- najlepszych w Polsce i otrzymał miejsce na podium- sponsorzy sami by się odezwali. A tak to tylko żebranie...
(2016.11.26)

info

1  
  2
Do tych co go bronią.. gdyby naprawdę był dobry w tym co robi- sponsor sam by go znalazł. I chciał w niego inwestować. A skoro sponsorów brak i musi o nich zebrać- moi państwo... to nie jest talent. A jedynie zaspokojenie hobby. Albo zaspokojenie ambicji. Jeśli ktoś naprawdę ma owocne wyniki, które przyniosą na arenie międzynarodowej medal- sponsorzy sami do niego będą walić drzwiami i oknami. A dziś nikt nie chce mu nawet butów zasponsorowac. Wstyd dla sportowca, o ile jest prawdziwym sportowcem że zabiega o sponsorów. Wystarczą dobre wyniki- i już pójdzie to w świat. Tylko że ich nie ma. A on oczekuje że mu buty za sponsorują co 3 miesiące... najpierw chłopcze trochę pokory... bo wystartować z biegiem wobec słabego przeciwnika- zdobycie podium to nie hluba. Stan do równych sobie. Wtedy sponsorzy sami się znajdą.
I tu się mylisz... jest naprawdę wielu sportowców którzy zarabiają na sporcie i swojej pasji... wystarczy mieć wyniki. Wobec nie równych sobie- wynik gwarantowany- ale ten wynik doceni tylko plebs. Niech chłopak stanie wobec równych siebie. Czysta rywalizacja. Zniknie. A jakby wygral- sponsorzy sami się znajdą.