- Przez dwa lata, w bardzo dużym zespole, prawie 30- osobowym, jeździliśmy po wszystkich multiwydarzeniach, "iwentach", megaceremoniałach, od święta leszcza po święta chleba, aż po tak duże wydarzenia jak festiwal w Krakowie czy Opener w Gdyni. Przyglądaliśmy się uważnie temu, co ludzie na nich robią. Jednym z naszych ustaleń było to, że kultura czy muzyka na takich festiwalach nie jest wabikiem. Czasami nie ma tego wcale w motywacjach uczestników. Za to jest szereg innych. Jedną z nich jest to, że przyjeżdżamy we własnym gronie własnych przyjaciół i po prostu się z nimi socjalizujemy, stojąc przez pół godziny w kolejce po kaszankę. Poza tym tam gdzie jest dużo ludzi, tam będzie ich jeszcze więcej. Piwo. Organizatorzy wszystkich wydarzeń mówili nam bardzo wyraźnie, że bez piwa kultury nie ma. Kiedy nie ma wyszynku, nie ma też zainteresowanych – mówił prof. Tomasz Szlendak, dyrektor Instytutu Socjologii toruńskiego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, a także Przewodniczący Rady Naukowej Biblioteki Elbląskiej. - Przyglądaliśmy się również infrastrukturze tych wydarzeń. Okazało się że są cztery firmy w Polsce, które zajmują się wyposażaniem wydarzeń typu święto gminy czy święto miasta w rozmaite urządzenia. Dlatego mimo pozornego wrażenia, że mamy tutaj mnóstwo atrakcji wszędzie jest dokładnie to samo. Taki bardzo ogólny i dość smutny wniosek jest taki, że kultura w Polsce zamienia się w kulturę wydarzeniową. Uczeni mówią nawet o pewnej chorobie, czyli "festiwalozie". Nie ma takiej kultury "po prostu". Na przykład nie czyta się w domu, a chodzi się na festiwal książek, gdzie czytają nam je aktorzy. Nie ogląda się po prostu obrazów, tylko jedzie się na festiwal "Dwa Brzegi", gdzie te obrazy są skomponowane z muzyką, gwiazdami, filmem i rzecz jasna z wyszynkiem. Mamy szereg różnych ustaleń, które są raczej w tonacji smutnej niż wesołej.
Jak mówił Tomasz Szlendak problem jest też taki, że pieniędzy publicznych nie wydaje się już na zwyczajną wystawę czy na zwyczajne wydarzenie w sektorze kulturalnym, ale na multiwydarzenie czy festiwal.
- Dlatego, że tam będą ludzie i tam będzie się można, będąc politykiem, pokazać z dobrej perspektywy – dodaje badacz.
Forum odbywa się w murach Biblioteki Elbląskiej (fot. AD)
A co z odbiorcami?
- Jednym z poważniejszych ustaleń tych badań jest to, że kultura w Polsce zaczyna dzielić ludzi – mówił socjolog. - To znaczy festiwale tego i owego służą jako atrakcje dla ludzi o niższych piętrach w hierarchii społecznej, którym rzeczywiście wystarcza po prostu piwo i kaszanka. Ale są też inne wydarzenia, które przyciągają publiczność wielkomiejską, zdecydowanie wykształconą. Te osoby mówiły nam, że są to miejsca, w których mogą bez tego demosu, bez tego ludu, pobyć we własnym towarzystwie. Więc coś, co powinno łączyć, czyli kultura, jest czymś, co dzieli. Na różne festiwale i różne multiwydarzenia jeżdżą różni ludzie. I zaznaczają bardzo silnie, że oni byli akurat tu, na przykład na festiwalu Tauron, który nie jest dla zwykłego człowieka, bo nie zrozumie muzyki, która tam jest. To nie oznacza, że uczestnicy tego festiwalu tę muzykę rozumieją, ale rozumieją, że będąc tam są wyżej w hierarchii prestiżu. Także... kultura nie dla wszystkich. Widać to bardzo dobrze na festiwalach, one są wskaźnikiem tego, że Polacy i Polki zaczynają się mocno dzielić.
Ci, którzy chcieliby posłuchać naukowców mogą to zrobić jeszcze dziś (20 października), a także jutro (21 października). Program poniżej:
16.30 - 17.00 Dr Wojciech Goszczyński – Greenaway na grillu, czyli wiejskie idylle nowych mieszczan na festiwalach kultury
17.00 - 17.30 Dr Aleksandra Kleśta-Nawrocka – Różowe jaja i mennonickie skrzydełka. O jarmarcznych przysmakach historycznych
17.30 - 18.00 Dr hab. prof. UMK Jarosław Dumanowski – „Sprośny sandacz”: (a)historyczne czytanie kuchni
18.00 - 18.30 Dyskusja
Dzień drugi: 21 października 2016 r. (piątek)
CZĘŚĆ TRZECIA: KALEJDOSKOP. PRZYPADKI SZCZEGÓLNE
10.00 - 10.30 Prof. dr hab. Cezary Obracht-Prondzyński – Wokół „święta…”, „Dni…” i
„Festiwale…”, a mnie się nie chce wcale, a wcale. Uwagi o (nie)uczestnictwie w kulturze z osobistym komentarzem
10.30 - 11.00 Dyskusja
Sesja I
11.00 - 11.30 Dr hab. Mirosław Pęczak – Muzyka festiwalowa i festiwal muzyczny. O tautologiach popkultury
11.30 - 12.00 Prof. dr hab. Marek Wasilewski – Światowe i polskie festiwale sztuki. Próby porównawcze
12.00 - 12.30 Dr Radosław Kossakowski – Spektakl w „teatrze marzeń” i performans na trybunach. Futbol jako przedstawienie kulturowe
12.30 - 13.00 Dyskusja
13.00 - 13.30 Przerwa
Sesja II
13.30 - 14.00 Dr Anna Jawor – Wydarzenie kulturalne – typ idealny
14.00 - 14.30 Dr Agata Siwiak – O wkluczaniu i wykluczaniu: eksperci codzienności, widzowie, artyści, instytucje
14.30 - 15.00 Dr Anna Wójtewicz – Kulturowo-medialna magma wizerunkowa. Rzecz o stroszeniu pawiego ogona i cielesnej ostentacji
15.00 - 15.30 Dyskusja
15.30 - Podsumowanie Forum – prof. dr hab. Tomasz Szlendak
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Elbląskiego Forum Kulturoznawczego