52
14.05.2016

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Już Panu pisałem, że za przesiedlenie ludności UKRAIŃSKIEJ, i w kilku przypadkach Łemkowskiej i kilku innych, kłamstwem i to bezczelnym, tworzonym i powielanym przez obecną banderowską propagandę jest, że przesiedlono, a nie deportowano to różnica i to zasadnicza, w ogromnej większości UKRAIŃCÓW, około 140 tysięcy. Przesiedlano ich nie pod przymusem ale dobrowolnie, wraz z całym dobytkiem, dając odpowiednią ilość czasu na jej zabranie. Przygotowano odpowiednie pociągi wraz zaopatrzeniem i opieką medyczną na trasie. Przesiedlono ich z Bieszczadzkich lepianek rodem z epoki kamienia łupanego do poniemieckiego 20 wieku, dając w zamian piękne domy plus ziemię i bezzwrotne pożyczki na zagospodarowanie. Więc byłbym wdzięczny, żeby darował sobie Pan pod moim adresem zarzuty o naginanie faktów. Jakoś nie słyszałem nigdy, żeby ktokolwiek z nich z tego, ,strasznego'' przesiedlenia, które zgotowały im te, ,niecne'' lachy chciał z powrotem wracać do Bieszczadzkich lepianek.
JacekBoki (2016.05.18)

info

2  
  0
Tak jak napisałem to już Panu wcześniej, widocznie niewygodna prawda Panu nie pasuje i starannie ją Pan pomija, bo rozwala ona kłamliwą narrację jak domek z kart, której autorami są różne Misiły, Hryciuki, Motyki, Olszańskie i inni banderowscy propagandziści, bredzący o tym jaki to straszny los zgotowali im Polacy. Co do górali to nie było żadnych przesiedleń ich społeczności za kolaborację jakiej się dopuścili, choć prywatnie uważam, że powinno się to zrobić. Zdrady i zbrodniarzy nie należy zostawiać bez kary, bo wtedy robią się jeszcze bardziej rozzuchwaleni, jak dzieje się to w przypadku Ukraińców.
JacekBoki (2016.05.18)

info

2  
  0
Dane liczbowe o ilości Ukraińców zamieszkujących obecne tereny Podkarpacia od 1945 roku, znam bardzo dobrze i wiem ilu zostało za własną zgodą przesiedlonych na sowiecką Ukrainę, a ilu zostało w Polsce, by potem zostać przesiedlonymi na północne tereny Polski w ramach Operacji Wisła, więc naprawdę proszę sobie darować te opowiastki, że w tym czasie już na Podkarpaciu nie było żadnych Ukraińców, a już na pewno w tej liczbie, bo to są bajki dla dzieci, którzy nie znają faktów, tylko historyjki tworzone przez nacjonalistów banderowskich w Polsce, którzy zresztą nawet tą wersję, która mi Pan tu teraz opowiada, zmieniają w zależności od okoliczności, czyli, od tego co im w danej chwili pasuje. To tyle odnośnie tego tematu.
JacekBoki (2016.05.18)

info

2  
  0
W samych okolicach Elbląga mieszka kilka tysięcy Ukraińców przywiezionych tu w ramach Operacji Wisła i nie są to bynajmniej Łemkowie. Ja znam tych ludzi i wiem kim są, o czym Panu pisałem już powyżej, ale widocznie nieuważnie Pan czyta to co pisze i pomija, to co Panu nie pasuje, ale to już nie mój problem. Ja trzymam się faktów, a nie aktów tworzonych przez fałszerzy historii, to ta drobna różnica. Tak apropo, że jakoś nikt nie płacze i nie rozwodzi się nad losem 140 tysięcy Polaków, którzy uciekli w okresie tylko od stycznia do lipca 1947 roku z terenów ówczesnego województwa Rzeszowskiego, na skutek terroru UPA, tak jak stali, czyli w tym co mieli na sobie, często półnadzy, bez jedzenia i picia i zabierania ze sobą jakiegokolwiek dobytku. Nikt im nie podstawiał pociągów, którymi mogliby się udać na bezpieczne tereny Polski i nie dawał w zamian za utracony dobytek domów i ziemi, które utracili, na skutek Ukraińskiego terroru.
JacekBoki (2016.05.18)

info

2  
  0
Co do cerkwi prawosławnej i greko katolickiej, to ogromna większość ówczesnych Ukraińców i to zarówno na Wołyniu, jak i w Małopolsce Wschodniej, zresztą tak samo jak dzisiaj była wyznawcami tej drugiej. Jak pisali prof. Edward Prus, Wiktor Poliszczuk i jak pisze ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zalewski, to greko katolicka cerkiew ma do dziś ręce unurzane we krwi Polaków, do których mordowania wzywała jawnie i zupełnie otwarcie, odprawiając satanistyczne panichidy, w czasie których święcono siekiery, widły, noże i inne narzędzia zbrodni, którymi potem bestialsko ludobójcy z UPA mordowali swoich polskich sąsiadów bez żadnej litości. Do dziś greko-katolicka cerkiew nie poczuwa się do żadnej winy, ani myśli wypowiedzieć nawet słowa przepraszam za zbrodnie ludobójstwa w jakich miała swój udział i w bardzo wielu przypadkach, w tychże zbrodniach uczestniczyli osobiście greko-katoliccy duchowni. A teraz, co jest już bezczelnością sięgającą wyżyn nieba żądają beatyfikacji Andrija Szeptyckiego, człowieka, który na równi z banderowskimi ludobójcami z UPA jest odpowiedzialny za holokaust Polaków, Żydów, Rosjan, Ormian, Romów i Czechów na Kresach Rzeczypospolitej.
JacekBoki (2016.05.18)

info

2  
  0
Pana żal, że nie przesiedlono, pardon nie deportowano także górali podhalańskich mnie rozbroił. Rozumiem, że "dobrowolne" deportacje Polaków z kresów z ich lepianek do murowańców w Prusach budzą również Pana zachwyt? Aż się boję spytać co Pan sądzi o edukacyjnej działalności Niemców podczas okupacji, którzy umożliwili kontakt milionom Polaków z nowoczesną technologią i rolnictwem na terenie Rzeszy. Co do Anglików, to też zachodzę w głowę, dlaczego nie przesiedlili Irlandczyków z Belfastu i okolic do Australii. Przecież tam jest cieplej. Gratuluję umiejętności przedstawienia ordynarnych czystek etnicznych, jako dobrodziejstwa dla ludzi poddanych zbiorowym represjom. Nie mogę się też doliczyć tych Łemków i Bojków. Na Podkarpaciu ich jak na lekarstwo, w warmińsko-mazurskim sami Ukraińcy. Wychodzi na to, że jednak zbiegli do Mandżurii. Proponuję zostać przy swoich poglądach, odradzam tylko wczasy na Podhalu :) W przeciwieństwie do rezunów z Warmii oni tam mają kiepską podaż jodu, co powoduje u niektórych juhasów obniżony poziom tolerancji dla pewnych poglądów :)
admin (2016.05.18)

info

0  
  2
antylenin, ty nie znasz historii. Zajęcie Ukrainy wcale nie było pokojowe (zabierano ogniem i mieczem), dlatego powstawały bunty (chmielnicki był Polakiem), a późniejsze traktowanie naszej szlachty Ukraińców jak niewolników doprowadziło do ogromnego, zakorzenionego juz w swiadomości poczucia krzywdy. Potępiam mordy, jakiekolwiek by nie były i przeciwko komukolwiek, ale w obecnym czasie podgrzewanie opinii przez wołyniaków nie powinno miec miejsca, bo co winni są dzieci, czy wnuki byłych oprawców. Atakowanie ich prowadzi do tego, że wśród nich zacznie rozwijać się antypatia do nas, Polaków, a to jest już nikomu nie potrzebne.
Siasiustasiu (2016.05.18)
Z Kresów to Polaków deportowali sowieci na Sybir i do Kazachstanu, nie dając im praktycznie czasu na nic, czyli deportowano ich tak jak stali bez niczego przy ogromnej współpracy ukraińskich nacjonalistów, którzy sporządzali dla NKWD listy proskrypcyjne i gorliwie współpracowali z sowieckim aparatem bezpieczeństwa w denuncjacjach Polaków na Kresach, bez której to współpracy sowieckie wywózki polskiej ludności nigdy nie osiągnęły by takich rozmiarów. O współudziale OUN w ludobojstwie polskich oficerów w Katyniu, Starobielsku, Ostaszkowie i Miednoje już nie wspominam, bo tym również splamili swoje sumienia na rozkaz Szuchewycza. Natomiast przesiedlenie ludności ukraińskiej z Podkarpacia nie było żadną deportacją, ani brutalną czystką etniczną, tylko przeniesieniem tejże ludności na północne tereny Polski z epoki kamienia łupanego do XX wieku. Nikt nie wyganiał tej ludności pod lufami karabinow, tak jak czyniła to UPA na Wołyniu, Małopolsce Wschodniej i na Podkarpaciu skąd banderowcy wygnali 140 tysięcy Polaków tylko do lipca 1947 roku mordując po drodze wygnańców bez litości. Pisze o tym uczciwie nawet świętej pamięci sprawiedliwy Ukrainiec Wiktor Poliszczuk, w przeciwieństwie do powielanych przez banderowską propagandę bezczelnych kłamstw, których jak widzę jest Pan gorliwym wyznawcą.
JacekBoki (2016.05.19)

info

2  
  0
Co do niemieckiej edukacji, to proszę nie wypisywać dętych bzdur na ten temat, bo to jest już naprawdę żenujące. Polacy podczas Niemieckiej okupacji nie mieli prawa do ŻADNEJ edukacji. Za to Ukraińcy i owszem. Niemcy nie tylko pootwierali im szkoły, ale bardzo wielu kształcili również na swoich uniwersytetach w Rzeszy. Więc byłbym naprawdę wdzięczny za umiar w wypisywaniu tego rodzaju historyjek dla ludzi, którzy nie mają bladego pojęcia jak wyglądały fakty, a nie akty OUNowskiej propagandy. Jeśli chodzi o Anglików, to widzę, że i tutaj nie odrobił Pan lekcji, i zamiast znajomości historii, woli Pan lecieć dowcipem na podobnym, żenującym poziomie. Otóż myli się Pan całkowicie. Anglicy w czasach rewolucji Crommwella, nie tylko deportowali i to brutalnie Irlandczyków z całego wschodniego wybrzeża wyspy, na piaszczyste tereny środkowo-zachodnie Irlandii, gdzie nawet trawa prawie nie rosła, by głód dobił te pół miliona Irlandczyków, których z ogólnej wówczas liczby 1,5 miliona mieszkańców szmaragdowej wyspy, nie zdołali wówczas wymordować. Wycieli bestialsko w pień milion Irlandczyków, zrównując z ziemią całe wsie, miasta i miasteczka zamieszkiwane przez Irlandczyków. Potem już w początkach panowania królowej Wiktorii zrobili Irlandczykom ponowny holokaust mordując ich w liczbie około dwóch milionów. Tak więc proszę się najpierw dokształcić, bo ma Pan straszliwe braki i to na poziomie początkującego licealisty.
JacekBoki (2016.05.19)

info

2  
  0
Do niedorzeczności o Podhalańczykach odniosę się po południu, bo to co Pan niestety napisał i na ten temat, również doslownie poraża ignorancją, jak wszystko pozostałe. Pozdrawiam Serdecznie kresywekrwi. blogspot. com
JacekBoki (2016.05.19)

info

2  
  0