A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Panie Jacku, gdyby Pan dokładnie przeczytał, to co napisałem, nie oskarżałby mnie Pan o ignorancję. Napisałem tylko, że Łemkowie najczęściej należeli do innego kościoła niż Ukraińcy z Wołynia, którzy wbrew temu co Pan pisze w większości byli prawosławni. Tyle i tylko tyle. Oczywiście wśród Łemków było też wielu prawosławnych. Według drugiego powszechnego spisu ludności z 1931 roku województwo wołyńskie zamieszkiwało 264 040 osób rzymskokatolickiego wyznania, 10 130 – unickiego (greko-katolickiego), 1 396 593 – prawosławnego wyznania, 40 126 – augsburskiego, 2304 – reformowanego, 252 – unijne ewangelickie, 7193 osób podało wyznanie ewangelickie bez bliższego określenia, 27 338 – inne chrześcijańskie, 83 762 – mojżeszowe, 40 – inne niechrześcijańskie, 161 osób nie zostało określonych (oraz bezwyznaniowi), 1111 osób nie podało przynależności konfesyjnej.
Wojsko Polskie, które wykonało operację Wisła, nie spaliło ANI JEDNEJ ŁEMKOWSKIEJ, ANI TEŻ UKRAIŃSKIEJ WSI !!! To różniło ich od banderowskich ludobójców! Wszystkie wsie zarówno łemkowskie, jak też ukraińskie, opustoszałe w wyniku przesiedlenia zostały spalone przez banderowskie kurenie i sotnie UPA. Są setki rozkazów i to pochodzących z litopysów UPA wydanych w Kanadzie, których upowscy dowódcy, którzy je wydali piszą w nich bez ogródek, że wszystkie wsie opuszczone zarówno przez Łemków, a przede wszystkim Ukraińców należy palić bez żadnej litości. Wszystko zrównać z ziemią, tak, żeby nie pozostał po nich żaden ślad. By nigdy już nie mogły służyć jakiemukolwiek Lachowi. Przed spaleniem każdej wsi, jak mówiły wszystkie te rozkazy, zabrać wszystko co będzie przydatne dla potrzeb naszych sotni i kureni. Tak więc wszelkie pretensje o to, że setki tych wiosek zniknęło z powierzchni ziemi, proszę kierować pod adresem OUN-UPA i ich obecnych pogrobowców. One nie, ,uciekły'' do Mandżurii, nie spalili ich Polacy, ale zmietli je z powierzchni ziemi ukraińscy banderowcy spod znaku OUN-UPA. Tak jak wcześniej na Wołyniu i w Małopolsce wschodniej spacyfikowali 4 tysiące polskich wiosek, miasteczek i osiedli, których ponad 2 tysiące przestało istnieć na zawsze! Banderowcy z OUN-UPA, ,wysłali je wraz ich mieszkańcami do, ,Mandżurii''. Mam te rozkazy banderowców nakazujące unicestwienie tych wszystkich wsi w swoim domowym księgozbiorze.
Co do Gomułki, to bynajmniej nie spowodowało to powrotu części Łemków w Bieszczady wyjście na wolność w 1956 tegoż pana, ale spowodowało to możliwość powrotu na swoje dawne ziemie tych, którzy zostali przesiedleni w wyniku popełnionych błędów, których nie można było uniknąć w 100% w czasie trwającego ludobójstwa dokonywanego przez banderowców. Poza tym, rzeczą, która wtedy zadecydowała o zbyt pochopnym przesiedleniu Łemków na północne ziemie Polski, było istnienie jednej łemkowskiej sotni UPA, złożonej z młodych ludzi, którzy ulegli banderowskiej propagandzie i ideologii integralnego ukraińskiego nacjonalizmu Dmytro Doncowa. Jednak już wtedy, tj. w 1947 roku po osobistej interwencji Gomułki, wstrzymano przesiedlenia pozostałej części ludności Łemkowskiej. Gomułka spłacił w ten sposób dług wdzięczności wobec Łemków, którzy przez dwa lata ukrywali go przed Niemieckim Gestapo i banderowską Służbą Bezpeky. Ogromna większość Łemków, nie tylko nie wspierała UPA, ale była wobec nacjonalistów ukraińskich nastawiona wrogo, o czym w swoich meldunkach meldowali sotenni UPA.
Jeśli chodzi o festiwal ukraiński, który odbył się w sobotę i niedzielę za pieniądze polskich podatników, o takiej samej wzajemności, Polacy mieszkający na obecnej Ukrainie mogą tylko sobie pomarzyć. To marzenie ściętej głowy, to nie był to żaden festiwal kultury Łemkowskiej tylko ukraińskiej. W Polsce odbywają się festiwale kultury Łemków, Bojków i Hucułów i tak też się nazywają. Nikt spośród Łemków, Bojków i Hucułów nie chowa się za nazwą festiwal kultury ukraińskiej. To raczej Ukraińcy, tak jak chowali się kiedyś, tak i dziś uwielbiają sie podszywać pod narodowości, które nie splamiły sie ludobójstwem genocid atrix tak jak oni sami. Więc proszę Pana opowiadanie jakichś bajeczek, że sobotnio-niedzielny festiwal nie był festiwalem kultury ukraińskiej tylko Łemkowskiej, to jakiś niepoważny żart. Ja i wielu moich kolegów z racji zawodu jaki wykonujemy na co dzień, jesteśmy każdego dnia we wszystkich pod elbląskich miejscowościach i wiemy kto je zamieszkuje. Większość to Ukraińcy. Dziś już potomkowie przesiedleńców ukraińskich przesiedleńców z Operacji Wisła. Łemków jest wśród tych ludzi tyle co przysłowiowy kot napłakał. Ich stosunek do Polaków nie zmienił się od ponad 70 lat. Nienawidzą Lachów tak samo serdecznie, jak przed ponad 70 laty.
Sam pochodzę z takiej właśnie miejscowości niedaleko Elbląga, z której wyprowadziłem się z rodzicami 37 lat temu. Ponad 20 lat później dowiedziałem się z Dziennika Elbląskiego, że zamieszkuje ją na 1852 mieszkańców, z czego 82% to. .. Ukraińcy, a 18% to Polacy. Wszyscy Ukraińcy w tej miejscowości to już dziś potomkowie banderowskich rezunów, których w niej osiedlono. Piszę obecnie artykuł na rocznicę 73 rocznicę ludobójstwa na Wołyniu, o walkach z UPA na Warmii, Mazurach, Pomorzu i Dolnym Śląsku, gdzie w latach 1947-1951,po przeniesieniu się wielu banderowskich sotni na te tereny w wyniku Operacji Wisła tutaj chcieli przy pomocy karabinów, siekier i wideł chcieli budować swoją wyśnioną samostijną, jednolitą narodowo, banderowską derżawę.
Sam na własnej skórze w 1977 roku zobaczyłem co to jest banderowski nazizm, gdy mieszkaniec tej miejscowości, w której mieszkaliśmy z rodzicami zanim przeprowadziliśmy się do Elbląga, dał mnie i ojcu wykład na ten temat, nie pozostawiający złudzeń, że pragnienie powtórzenia nam Polakom tego samego ludobójstwa, jakiego dokonali w latach 1939-1951,to nie jest pieśń przeszłości. Jak nam wykrzyczał przy wszystkich sąsiadach. .Tu bude samostijna Ukraina! My budem was Lachiw rizaty kak sobaki. Tebe Boki toże budem rizat. Tweju żenu, twoich detej, wsiech was Lachiw wyrezajem, ty Polska swołocz! Specjalnie dla Pana napiszę w ciągu kilku dni artykuł dokładnie mowiący, jak się miały fakty dotyczące Operacji Wisła, a nie jak je przedstawia banderowska propaganda i kilku polskich sprzedajnych pseudo historyków.
Panie Jacku, operacja Wisła dotknęła Bojków, Łemków, Dolinian i tylko w niewielkim stopniu ludzi, których można przypisać do narodowości ukraińskiej. Kryteria tu są płynne. Ci "prawdziwi" Ukraińcy zostali po prostu pod drugiej stronie granicy i byli owszem wywożeni ale w innym kierunku. Skoro dobry Gomułka był takim łaskawcą, to proszę wskazać chociaż jedną wieś w Bieszczadach, albo Beskidzie Niskim której ludność nie została dotknięta wywózkami i została w całości w swoich chyżach. Jakby Pan nie naginał faktów, to obciążanie Łemków i Bojków odpowiedzialnością za masakrę wołyńską jest zwykłym absurdem. Gdzie Rzym, gdzie Krym. To, że niektórzy z przedstawicieli tej społeczności czują żal do Polaków, to mnie wcale nie dziwi. Ci biedni ludzie w większości dawali odpór upowcom, za co byli przez nich mordowani i palono im wioski, a potem władza ludowa "w nagrodę" wywiozła ich w bydlęcych wagonach setki kilometrów od ich rodzinnej ziemi. Zniszczono całą dużą grupę etniczną wraz z ich kulturą, tradycją i zwyczajami. Ordynarna czystka w stalinowskim stylu. Proszę sobie wyobrazić, że to samo dotknęło górali podhalańskich. W końcu wielu z nich kolaborowało z hitlerowcami. Jedzie Pan na wczasy do Zakopanego albo Białki i zamiast góralskich chałup widzi Pan śliczne murowane klocki, a w knajpach zamiast góralskiej muzyki. .. cisza. O ile bogatszy kulturowo byłby nasz kraj gdyby ci ludzie zostali w swoich domach!
Obawiam się, że nie masz racji. Mamy z nimi 400lat wojen i rany nie zablizniły się. Pomimo, że obecne władze robią wszystko by im wleżć w d. .ę, oni tak samo nas nienawidzą. Na polskim cmentarzu na Wołyniu napisali - "Lach Jewriej i sabaka eto wsio sfołocz adnaka". Pomimo zabiegów by ich ucywilizować i przyciągnąć do siebie oni nigdy nie ucywilizują się ani nie będą przyjażni dla Polaków. To uśpiona 5-ta kolumna. Wielkie zagrożenie na przyszłość. Zawsze będą trzymać z naszymi wrogami i nas nienawidzić. To naród wschodu i to dalekiego z genami mongolskimi, tureckimi, tatarskimi. Zupełnie inna mentalność uznająca tylko prawo siły i poddaństwa. Zapominanie o zbrodniach na Wołyniu i Podolu, to hańba dla Polaków i brak godności dla siebie i tych pomordowanych. A my im tu festiwale jak gdyby nigdy nic.
Właśnie tym różnią się Polacy od np Anglików, którzy kolonizowali pół Świata przy pomocy ognia i miecza wyrzynając całe nacje. Nasza szlacht i polskie biedne chłopstwo zasiedlało tereny wschodnie bez podbojów i mordów, niszczenia kultury i wyzysku. Nieśliśmy zachodnią cywilizację w większości w sposób pokojowy, byliśmy nośnikami kultury agrarnej, technicznej. Oczywiście nie obyło się bez błędów głównie głupich polskich niektórych magnatów zadufanych w sobie i krótkowzrocznych nie potrafiących myśleć globalnie przyszłościowo i dyplomatycznie. To dało początek nienawiści ale to nie cała prawda. Podłożem nienawiści jest zazdrość, że ktoś jest lepszy, ma więcej i potrafi więcej. Lenin to zrozumiał i znalazł klucz do motłochu, który posłużył mu do zdobycia władzy. Przeczytajcie Ossendowskiego "Lenin" a co do Ukraińców polecam dzieła Srokowskiego
Przecież władze tzw. polskie przesiąknięte są przez lewackie lobby, dla których interes narodowy jest zaprzeczeniem ich ideologii. Ogromne wpływy mają ukryci Ukraińcy w partiach/ Myron Sycz/ i rządzie - Schetyna ukraiński Żyd. To tylko niektóre przykłady. Więc nie dziw się, że IPN nadaje banderowcom statusy pokrzywdzonych. Uważam, że w dalszej perspektywie wzmacniania Ukrainy największym niebezpieczeństwem dla Polski są Ukraińcy, nie Rosja. Także Niemcy, które już nas skolonizowały. Miał rację R. Dmowski. Co do kwestii ukraińskiej, to polecam dzieła Srokowskiego. Rewelacja.