15
14.04.2016

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Może ostro napisał, ale się z nim zgadzam. A to "gdybanie" pozwala właśnie zadać sobie fundamentalne pytania i wyobrazić różne scenariusze i pomyśleć jak je rozwiązać. W takich przypadkach nie da się zrobić tak, żeby było dobrze wszystkim, trzeba wybrać mniejsze zło - albo będziemy się wlec i puścimy wszystkie samochody i delikwent umrze, albo będziemy pędzić, by ratować życie delikwenta i ryzykujemy kolizję. Potrafię sobie wyobrazić nagany i wieszanie psów na kierowcy karetki, gdyby przejeżdżał przez to skrzyżowanie 20 km/h i nie zdążył. Ten wypadek powinien byś iskrą zapalną do dyskusji na temat priorytetów i bezpieczeństwa, a nie do wzajemnego oskarżania przez zwolenników obu stron.
(2016.04.14)
Na drodze pojazdami świętymi są auta biura ochrony rządu, dla nich nie ma radnych restrykcji. A auta uprzywilejowane podlegają co prawda osobnym przepisom zezwalajacym na troszkę więcej niż przeciętnemu kowalskiemu ale czerwone światło zobowiązuje by zachować szczególną ostrożność i zwolnić przed wjazdem na skrzyżowanie, sam jestem kierowca od blisko 10 lat (kierowca zawodowy) i mimo doświadczenia czasami mam problem by namierzyć skąd dochodzi dźwięk karetki tudzież innego pojazdu. Problemem nie są Bogumienia winni kierowcy tylko właśnie sygnały, w moim odczuciu pogotowie ma zbyt wysokie sygnały dźwiękowe których niektórzy nie słyszałem za dobrze, a sygnały świetlne w dzień są równie idiotyczne co jazda w piękny słoneczny dzień na światłach mijania. Pewne państwo posiada fajnie rozbudowany system ostrzegania który jest oparty na GPS i ostrzega kierowców że nad jeżdżą pojazd uprzywilejowanych, warto by wprowadzić takie coś u nas.
Statysta (2016.04.15)
Jestem nauczycielem. Do tej pory śmiało przechodziłam na zielonym świetle z moją klasą. Obecnie boję się - a nóż znów będzie jechać ktoś bez wyobrażni i mózgu!! Ja odpowiadam za te dzieci - strach się bać.
wwww (2016.04.15)
A ja bym, Moi Kochani Znawcy Tematu, zalecał jednak wstrzemięźliwość w ocenie kierowcy karetki. Każdy kto jechał kiedyś od strony Grobli w kierunku Starówki w czasie umiarkowanego ruchu przyzna, że zjeżdżającej z góry od strony 12 Lutego karetki na sygnałach dźwiękowych i świetlnych nie sposób nie zauważyć. A jeśli się jej nie zauważyło, to znaczy, że robiło się coś innego niż zachowanie szczególnej ostrożności przy przejeżdżaniu przez skrzyżowanie. Może młodzian słuchał muzyki, a może zajmował się rozmową lub oglądał się za ładną dziewczyną idącą chodnikiem, może, może, może. .. .Faktem jest, że wjechał pod karetkę, która miała prawo wjechać na skrzyżowanie przy czerwonym świetle. Bo jeśli inaczej to interpretować, to po cholerę w karetkach te świetlno-dźwiękowe gadżety. Po cholerę!!!?
paterek (2016.04.15)

info

2  
  3
jakie to wszystko proste i jasne. Aż bardzo wątpliwe. .. .Audiatur et altera pars.
(2016.04.17)

info

0  
  0



Reklama X