A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
na tej drodze czesto dochodzi do takich sytuacji że np jade za jakims autem 100km/h wlaczam kierunek, zjezdzam na lewy pas i przyspieszam do 130 aby go wyprzedzic, w tym czasie po kilu sekundach zbliza sie do mnie jakies auto z tylu po czym siada 10 metrow za mna i mryga mi dlugimi. czy ktos wie o co takim mrygajacym palantom chodzi? czy zeby mi nie mrygali to mam przyspieszac do 200? bo na oko taki palant wyprzedza mnie przy predkosci 180? gdzie jest wtedy policja?
Wyrazy współczucia ! Nieprawdopodobny pech. .. Też się przewróciłem na skuterze { dziura w jezdni } tylko że jechalem w miarę wolno, klient za mną się zatrzymał i pomógł mi ogarnąć temat. .. ale na tej ekspresówce nie było szans ! Tragedia. .
Pamiętaj ze ten pierwszy miał ułatwione zadanie bo widział światło potem "lecącego" motocyklistę. Ten drugi był zasłonięty przez tego pierwszego, było ciemno wiec mógł po prostu nie zauważyć leżącego motocyklisty. Co do świateł awaryjnych masz niby racje, ale pamiętaj ze przy wypadku działa się instynktownie. .. kierownica w bok. .. .może miał czas pstryknąć światłami może nie.
Dla tego pierwszy w miarę możliwości powinien pomóc drugiemu w zauważeniu, dobry kierowca nie działa instynktownie - co jest bardzo trudne, aczkolwiek do wyuczenia, przykładem może być poślizg, wyprowadzanie z poślizgu zaczynamy ruchem kierownicy w stronę w którą ucieka auto, bardzo dużo kierowców robi to instynktownie czyli odwrotnie, bo przecież jak można zacząć manewr wyprowadzania z "rowu" robiąc ruch w jego stronę.
"Mężczyzna, który zginął, był policjantem. Wracał po służbie z Gdańska do Iławy. " To słowa Sawickiego. Szkoda chłopa ale podejrzewam że młody wiek, brak doświadczenia i bezkarność na motocyklu bo niby kto miałby mu wlepić mandat za prędkość, na pewno nie koledzy. To przyczyny wypadku.
Baranie bo w Polsce pewnie ty i inni podobni biorą siebdo wyprzedzania nie oatrzac w lusterko lub jadą kilometrami lewym pasem, na zachodzie jest inaczej lewy tylko wyprzedzasz, nawet jak za 200 m kolejne auyo jedzie zjezdzasz na prawy i jak już do danego auta dojezdzasz znów lewy a nie ciśnie się jeden 95 drugi 100 lewym pasem i kilometr się tak ciagniecie. Pojedz kiedyś na zachód do Niemiec zobaczysz
Wystarczyło minimum wyobraźni i jazda zgodnie z przepisami (z zachowaniem odpowiedniej prędkości) a dyskusja o światłach awaryjnych była by zbyteczna. Słowna przepychanka o światłach jest bzdurna, więcej wyobraźni a będzie niej nieszczęść.
stańcie sobie na Nowowiejskiej i popatrzcie jak pełno debili na motorach zasuwa nie patrząc na nic!
Polakom kultury brakuje w życiu i na drodze. Szczere wyrazy współczucia.
Obłuda i zakłamanie nie zna granic. Gdyby ten na motorze nie był policjantem na pewno jako przyczynę podaliby nadmierną prędkość.