A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Dieta jest elementem leczenia. A przeżeranie się objawia się powaznym zniekształceniem sylwetki. .. .i nie tylko sylwetki. W szpitalu zapotrzebowanie na kalarie spada do ok. 65 procent przciętnego wyżywienia ludzi o stylu pracy siedzacym np. urzednika. Potrzebne elementy diety w razie potrzeby uzupelnia się np elektrolitami, kroplówkami itp. Czasmi warto zjeść mniej, a bardziej, ,smacznie, ,. .. no i kasza manna, płatki owsiane, . .. .. nieocenione.
a moze ktos by zrobil zdjecie jedzenia z wiezienia? Pacjet jest gorzej zywiony niz kryminalisci
Jedzenie straszne, zupy śmierdzące szmatami ugotowane na kostce margaryny, ziemniaki z jakiejś mieszanki czy suszonki, nie wiem jak to może smakować komukolwiek. Jedyne co nadaje się do jedzenia to chleb (oni go nie robią tylko kupują) Po ty jedzeniu to tylko wzdęcia, biegunki i roztroje żołądkowe.
Wszystkie pielęgniary jedzą i do domu czasem zabierają. Kuchary to notorycznie wynoszą. Dlatego dla pacjenta mało zostaje. W wielu stołówkach szkolnych jest nowsza procedura. Nauczyciele i kuchary płacą abonament za 1 porcję, a wynoszą dla całej rodziny.
Ludziom od pieniędzy to się poprzewracało, niech sobie catering z Hiltona zamówią
Jak zlikwidujemy przerost zatrudnienia i patologie w służbie zdrowia od NFZ do kuchni to będziemy mieli lepsze posiłki w szpitalach.
Jedzenie w szpitalu jest bardzo dobre- lekkostrawne, nietuczące, z dużą ilością warzyw. Zupy są wspaniałe- Dzięki pobytowi tam, zaczęłam kopiować jadłospis w domu! Dzieci moje jedzą wszystko, są zdrowe i mają siłę się bawić. Narzekanie wynika z faktu, że jesteśmy nauczeni złego żywienia! W szpitalu trzeba się leczyć. Tam jest minimum-każdy ma inne kubki smakowe. Mi bardzo odpowiadało! Dlatego, wiadomo, że rodzina przynosi to co każdy lubi. A estetyka-wolałabym WIĘCEJ SPECJALISTÓW na etacie, mniejsze kolejki, szybsze diagnozy niż estetyczny talerz. I na tym może trzeba się skupić!?
Kto najczęściej je na ulicy? Osoby z dużą nadwagą!!! Idzie sobie i gryzie, gryzie, zamiast na chwilę usiąść przy stoliku. To osoby, które na boczek mówią boczulek, na chleb - chlebuś, osoby, które kochają jeść. I dlatego żywienie szpitalne to dla nich szok.
do fotki, ktora internauta dodal-- na patologii ciazy-- faktycznie--jest to obrzydliwe-- pol jaja-- normalnie tylko sie zrzyg. .. .sorry--- ale mnie sie zrobilo niedobrze. .. .