Syn oskarżony o zabójstwo ojca. Twierdzi, że tego nie pamięta

13
11.03.2015
Syn oskarżony o zabójstwo ojca. Twierdzi, że tego nie pamięta
33-letni Paweł K. nie przyznaje się do zabójstwa ojca. Twierdzi, że nic nie pamięta (fot. AD)
Dziś (11 marca) przed elbląskim Sądem Okręgowym ruszył proces 33-letniego Pawła K. oskarżonego o zabójstwo ojca. Miał zadać dziesięć ciosów nożem, do czego podczas wcześniejszych przesłuchań się przyznał. Dziś twierdził, że tego nie zrobił i zasłaniał się niepamięcią. Wskazywał, że leczył się psychiatrcznie, był również przez wiele lat uzależniony od narkotyków. W ostatnim czasie odurzał się dopalaczami.
23 marca 2014 r. rano policjanci otrzymali zgłoszenie o tym, że w jednym z mieszkań przy ul. Sadowej znaleziono ciało 60-letniego mężczyzny. Na ciele denata widoczne były rany kłute. Prokurator zdecydował o przeprowadzeniu sekcji zwłok. Policjanci zatrzymali do wyjaśnienia 46-latka, z którym zmarły spotkał się ostatni raz i pił alkohol. Zatrzymali również 32-letniego syna, który przyszedł rano odwiedzić ojca. W trakcie przesłuchania to on właśnie przyznał się do zabójstwa.
   - Złożył obszerne wyjaśnienia, ale miał luki w pamięci. Rano przyszedł odwiedzić ojca, bo myślał, że ten żyje - mówiła w marcu 2014 r. Jolanta Rudzińska, zastępca Prokuratora Rejonowego w Elblągu. - Przyznał się jednak, że dzień wcześniej zadał ojcu 10 ciosów nożem kuchennym w okolice brzucha i klatki piersiowej, bo się pokłócili i - jak tłumaczył - bronił się przed nim.
   Od początku sprawa była skomplikowana. Młody mężczyzna ma bowiem zaburzenia psychiczne, jest na rencie zdrowotnej. Biegli psychiatrzy orzekli jednak, że może przebywać w areszcie pod warunkiem, że zostaną zabezpieczone mu odpowiednie warunki. Został też poddany obserwacji psychiatrycznej.
   Prokurator postawił mu jednak zarzut zabójstwa, choć sam przyznał, że w chwili popełnienia czynu Paweł K. miał ograniczoną poczytalność w stopniu znacznym. Za zbrodnię zabójstwa kodeks karny przewiduje karę od 8 lat więzienia do dożywocia.
   Dziś (11 marca) w sądzie Paweł K. twierdził, że wcześniejsze zeznania wymusili na nim policjanci. Na pytanie, dlaczego w takim razie powtórzył je także przed prokuratorem i sędzią podczas posiedzenia ws. aresztu, stwierdził, że nie pamięta. To, co pamięta to fakt, że 22 marca był u ojca od rana. Mieli oglądać skoki narciarskie, trochę pili tzn. on trochę (więcej popalał dopalacze), bo ojciec zalał się kompletnie wspólnie z sąsiadem. Po południu, po kłótni, sąsiada wyrzucił z mieszkania i zaczął czepiać się syna. Paweł K. twierdził, że ojciec zaczął zmieniać się na twarzy i rzucił się na niego z nożem, a o się zasłaniał przed ciosem. Miał nawet zostać raniony. Nie potrafił już jednak wyjaśnić, dlaczego zabrał z domu ojca dwa noże i je wyrzucił po drodze do domu, w którym mieszkał z matką.
   - Miałem przeczucie, że coś złego się stało, powiedziałem to mamie po powrocie do domu - mówił podczas dzisiejszej rozprawy. - Później poszedłem spać. Gdy obudziłem się ok. godz. 5 rano znowu miałem to dziwne przeczucie. Zapaliłem dopalacz tzw. rozpałkę do pieca, bo bez tego nie mógłbym zasnąć. W końcu ok. godz. 11 udałem się do ojca na Sadową, by sprawdzić, czy z nim wszystko w porządku. Kupiłem nawet piwo, by się z nim napić. Na miejscu zastałem ojca leżącego na podłodze, nie widziałem na jego ciele ran, nie widziałem też krwi.
   Jednak i rany, i krew widział, co potwierdziło nagranie rozmowy Pawła K. z dyspozytorem pogotowia ratunkowego. Słychać na nim głos mocno przejętego 33-latka, który informuje, że ojciec jest zimny i sztywny, że ma ranę kłutą brzucha. Dyspozytor polecił mu przeprowadzenie reanimacji, w czasie której Paweł K. wymiotuje (słychać na nagraniu).
   Dziś Paweł K. stale powtarzał, że ma luki w pamięci od dawna. Po tym, jak ojciec, który znęcał się nad rodziną, opuścił ją, 13-letni wówczas Paweł miał wpaść w uzależnienie od narkotyków. Za posiadanie marihuany był karany i został skierowany na leczenie w Monarze. Przyznał, że od lat bierze leki na przewlekłe choroby m.in. neurologiczne, chodził też do psychiatry, ale nieregularnie. - Doktor mówiła coś o psychozie, o zaburzeniach osobowości - mówił dziś w sądzie. Codzienne porcje leków przepijał alkoholem. Do tego narkotyki, a w ostatnim czasie dopalacze.
   Matka Pawła K. odmówiła składania zeznań. - Nie będę zeznawała przeciwko synowi. Takie jest prawo matki - napisała w oświadczeniu. Prowadzący sprawę sędzia Marek Nawrocki zdecydował, ze na kolejnych rozprawach przesłuchani zostaną m.in. biegły medycyny sądowej, biegli psychiatrzy, policjantka, która uczestniczyła we wcześniejszym przesłuchaniu Pawła K. Jest także nowy wątek w sprawie. Matka oskarżonego wskazała bowiem na potrzebę wysłuchania Patryka O., który podczas odwiedzin u dziadka na Sadowej, miał słyszeć, jak skonfliktowany z zamordowanym 60-latkiem sąsiad przechwala się, że to on dokonał tego czynu. Sędzia wysłucha więc i Patryka O.
   Kolejna rozprawa odbędzie się za tydzień.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Tak, tak, nie pamięta. Nagle na zamówienie amnezja. Sąd uwierzy, oskarżony uda wariata, za pieniądze podatników podleczy się we Fromborku itd. itp
Skądmytoznamy/ (2015.03.11)

info

8  
  2
jaki bysior
(2015.03.11)

info

3  
  1
no tak beda sobie mordowac ludzie i o wszystkim zapominac i dalej mordowac taka rutyna
(2015.03.11)

info

4  
  2
no i?
(2015.03.11)
Ale ze co? Chwalisz się czy zalisz?
(2015.03.11)
przywrócili by karę śmierci i było by spokojniej. .. dożywocie dostanie i będzie sobie w ciepełku siedział, a reszta społeczeństwa będzie płacić z własnych kieszeni na jego utrzymanie, albo może dostanie mniej i go wypuszczą za dobre sprawowanie i kogoś znowu zarżnie ot tak po prostu. .
(2015.03.11)

info

3  
  1
Tak oczywiscie ze nie pamięta a swistak siedzi i zawija je w te steberka srututu majtki z drutu Polska to kraj wielkich możliwości
(2015.03.11)

info

2  
  1
pigale nie bierz już bo bredzisz
(2015.03.12)

info

3  
  1
utylizacja żadna resocjalizacja ! nie płaćmy pieniędzy na jednostki aspołeczne !
(2015.03.12)

info

1  
  1
zgadzam się że fajny bysior i pewnie ładnie napakowany, chrupałbym
tom-boys (2015.03.13)

info

1  
  2