Hubert, Andrzej i Antoni. Chłopcy urodzili się w 2009 r., 2010 i 2013 r. Żywi. Matka rodziła w domu, na muszli klozetowej. Chwilę po porodzie dusiła dzieci zakładając na główkę foliowy worek. Ciała ukrywała w zamrażarce. W kwietniu 2013 r. policjanci przeszukali dom należący do małżeństwa 42-latków w Lubawie, bo otrzymali informację, że kobieta mogła rodzić dzieci i je sprzedać. To, co odkryli w zamrażarce w kuchni przeszło ich najśmielsze oczekiwania.
Małżonkowie D. zostali zatrzymani. Do przyczynienia się do śmierci dzieci w toku śledztwa przyznała się ich matka. Została aresztowana i osadzona w zakładzie karnym. Jej mąż wyszedł na wolność, ale przed sądem w Iławie odpowiadał za znęcanie się nad żoną. Usłyszał wyrok w zawieszeniu.
SprawÄ… Lucyny D. zajmowaÅ‚a siÄ™ Prokuratura OkrÄ™gowa w ElblÄ…gu. Akt oskarżenia trafiÅ‚ do sÄ…du w marcu tego roku. Proces rozpoczÄ…Å‚ siÄ™ w maju. Wtedy obroÅ„ca oskarżonej mecenas Andrzej Kozielski mówiÅ‚. - SÄ… okolicznoÅ›ci, m.in. fakt znÄ™cania siÄ™ męża nad tÄ… kobietÄ…, które mogÄ… zdecydować o zupeÅ‚nie innym obrocie tej sprawy. Można mieć też wÄ…tpliwoÅ›ci czy osoba w peÅ‚ni wÅ‚adz umysÅ‚owych mogÅ‚a coÅ› takiego zrobić. Na pewno nie poprzestaniemy na opinii psychiatrycznej już wydanej. ZÅ‚ożyliÅ›my też inne wnioski dowodowe, które wczeÅ›niej nie zostaÅ‚y uwzglÄ™dnione, ale mam nadziejÄ™, że sÄ…d to uczyni. PeÅ‚ny obraz bÄ™dzie dopiero wówczas, gdy przeprowadzimy wszystkie dowody. Lucyna D. przyznaÅ‚a siÄ™ do nieumyÅ›lnego spowodowania Å›mierci, a nie do zabójstwa – zaznaczyÅ‚ obroÅ„ca.
Z uwagi na charakter sprawy i dobro pozostałych dzieci Lucyny D. proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. Po siedmiu rozprawach zakończył się dziś (18 września). Przewodniczący składu orzekającego, sędzia Marek Omelan ogłosił wyrok. Lucyna D. została uznana winną zabójstwa trzech nowo narodzonych synów. Za każdą zbrodnię otrzymała karę kolejno: 10, 13 i 13 lat więzienia. Kara łączna to 25 lat pozbawienia wolności. W związku z tym, że proces toczył się z wyłączeniem jawności, odczytanie uzasadnienia wyroku również było niejawne.
Wyrok nie jest prawomocny. Strony mają możliwość złożenia apelacji i taki krok już zapowiedział obrońca Lucyny D. Wyrok uznał bowiem za zbyt surowy i niesprawiedliwy. - Nie uwzględnia wszystkich okoliczności ujawnionych w czasie procesu, a przede wszystkim nie uwzględnia tego, że materiał dowodowy wskazywał na nieumyślność działania oskarżonej - mówił mecenas Andrzej Kozielski.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter