115
07.04.2014

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
2.Druga sprawa. DOKTORZY. Traktuja nas, pielęgniarki jak służbę. MAło tego nasze przełożone na to pozwalają. A okazuje się, że bez pielęgniarek, leczenie w oddzialłach szpitalnych nie ma sensu. Pewnien profesor neuopchirurg kiedyś, na praktykach zawodowych na studiach powiedziła, że bez operacje, któe on przeprowadza to 1/3 sukcesu, reszta to opieką, pielęgnacje i pomoc pielęgniarki w powrocie do zdrowia. Przekonacie się o tym w momencie kiedy nie będzie pielęgniarek, lekarz ma pacjenta gdzieś. Pracuje na oddziale, gdzie jest jedna sala intensywnego nadzowy, w nocy lekarz spi a ja tam siedze, a jak coś sie dzieje dzwonie i często słysze " a to musze wstać" ?? 3.NOCNE DYŻURY. Zarzucacie pielęgniarkom, że spią. Powiem jak to jest tam gdzie pracuje. Mamy w pokoju pielęgniarek stara narożna kanapę. NA nocy jesteśmy we 4 (na ok 50 pacjentów). Dazielimy się od 1 do 6,dwie czuwają (jedna na sali ogólenj jedna na intensywnego nadzoru) po czym się zmieniają. A Doktor nadal spi. JAk się coś dzieje na oddzile pierwsze reagujemy my, potem budzimy lekarza, który z pretensjami do nas, że go budzimy. Panie salowe, a na nocy jest zawsze jedna salowa nie śpi wcale, chociaż sa takie co w nocy kładą się na podłodze w brudowniku.
młodaPIELĘGNIRKA (2014.04.08)
4.DAWANIE BOMBONIEREK. Ludzie kochani, nie dawajcie niczego, proste. JA osobiście nie oczekuję i nawet nie chce. Chociaż w środowisku medyczny jest powiedzenie ze pielęgniarkom czekolade, lekarzowi koniak lub koperte. 5.ZAROBKI wołają o pomtę do nieba. JA nie narzekam, bo wychowałam się w biedzie, gdzie bała rodzina wyżyć musiała za 1500 zł miesięcznie. Nigy nie byłam na żadnych wakajcach, nie było stać mamy. Teraz się ciesze, ze sama się utrzymuję, mam 1600 -1700 ( w zależności od dyżurów), na tym samym oddziale młody lekarz ma 3 razy więcej, a sam i tak nic nie robi, każda jego czynnośc kontroluje lekarz prowadzący.
młodaPIELEGNIARKA (2014.04.08)
6.PROŚBA. Pielęgniarka nie odpowiada za leczenie tylko za pielęgnacje. Jakiekolwiek pretensje co do ilości leków i dlaczego takie a nie inne kierujcie do lekarza, pielęgniarka tylko rozdaje leki, które przepisuje lekarz, ja bez konsulktacji z lekarzem moge podać paracetamol. Okazuje się, że jak wysyłam pacjenta czy rodzine do lekarza, to jakoś nie ma chętnych żeby tam robić awantue, lepiej się wyżyć na pielęgniarce. 7.WYKSZTAŁCENIE. Macie racje, lepsze były licea medyczne, a nie studia. Kiedyś mature i dyplom pielęgniarki robiło się jednocześnie. Teraz najpier 3 lata LO, potem 3 lata studiow licencackich i 2 lata studiów magisterskich i moge pracować. Ciekawostka mam taki sam tytuł naukowy jak lekarz kończący studia, oboje jesteśmy magistrami. 8.Teraz dyrektorzy szpitali będą decydować o ilości pielęgniarek zatrudnionych na oddziałach. PACJENCI przygotujcie się, że nie będzie miał kto się wami opiekować. W pracy będziemy tylkopobierać krew, rozdawać leki i pisać dokumentacje, bo jedna czy dwie na oddziale więcej nie da rade zrobić. Toalet pacjentów wymagających tego będa wykonywane w nocy ok 2-3.O ile nie bedzie reanimacji na oddziale. AS lekarz wam nawet szklanki wody nie poda, tylko przyjdzie do pielegniarki i oznajmi zeby ona to zrobiłą.
młodaPIELEGNIARKA (2014.04.08)
PS zawód piekny tylko ludzie chujowi. Nie dziwie sie, że nikt nie chce pracować w tym zawodzie, lekarze teaktują nas jak slużbę, pacjenci się na nas wyżywaja a pielęgnirki dla pielęgniarek sa wredne a te z Izb Pielęgnarek utrudniaja życie i ciągną od nas kase na duzren kursy. Niedługo bez kursu nie będę mogła pobrać krwi. Mało tego szpital wysyłając mnie na kurs kwalifikacyjny nie daje mi na to urlopu szkoleniowego, musze iść w wolnym czasie mało tego nie moge nie iśc na takie szkolenie. Tyle w tym temacie ze strony młodej pielęgniarki, która wybiera się na politechnikie w poszukiwaniu lepszego zawodu.
młodaPIELEGNIARKA (2014.04.08)
A te co tego nie robiły, były miłe, elokwentne i profesjonalne, są jużż daaaleko stąd za lepszą pensję. Oj ludzie ludzie, cena czyni cuda. W tym zawodzie zostały już albo panie pasjonatki albo te co nigdzie indziej nie dadzą rady a swoją frustrację przelewają na pacjentów. Ot wolny rynek mata co chcieliśta, tanio to i bylejako.
MiT (2014.04.09)
Skoro rosyjska pielęgniarka może pracować u nas to i np w RFN. Co wybierze? A na marginesie kiedyś w Gdańsku był taki dyrektor szpitala co rekrutował Ukrainki. Skończyło się że przyjechała 1-na i uciekła po pół roku, bo nie dało się wyżyć za pensję. ..
Mit (2014.04.09)
Co do tych rosjanek to mniemam że jesteś mężczyzną. Radzę odstaw te filmy;)
hunka (2014.04.09)
No gdzie zarabia o wiele więcej? Ja za pelny etat nawet 2000 na rękę nie mam.
MlodaPielegniarka (2014.04.09)
niemcom dupe myć, pełno etatów. .. heheh
fgffg (2014.04.09)
Koleżanka wlasnie zdobyła upragniona pracę po studiach, pełen etat- 1500 na reke.
Babsi (2014.04.09)