Sąd zadecyduje, czy psy z elbląskiego schroniska szczekają za głośno. Skargę złożył jeden z właścicieli domów, któremu przeszkadza hałas. Miasto problem zna, ale by go rozwiązać, potrzebne są pieniądze i to duże.
Po co sie tam budowali, by teraz odszkodowanie dostać zaszczekanie??? Wiedzieli ze tam jest schronisko to liczyli na odgłosy szumu wody??? Kto im dał zezwolenie na budowę może temu się trzeba przyjrzeć!!!!!
Niech nie narzekają bo schronisko jest od bardzo dawna i mogli się tam nie budować. Na co teraz liczą ? Niech najpierw pomyslą czego chcą, a póżniej realizują plany.
Pewnie jakiś nowobogacki burak prowadzący małe przedsiębiorstwo i jeżdżący używanym SUV-em sprowadzonym z Niemiec, który myśli, że świat należy do niego. Marne ma szanse.
Jak mu tak źle, to niech sprzeda chałupę i się wyprowadzi. Byle tanio, bo przecież z powodu szczekających psów, nie jest to atrakcja. Pytanie, co będzie mu przeszkadzać w innym miejscu? Spaliny? Odpalanie samochodów zimą? Hałas miejski? W leśnej głuszy, pewnie śpiew ptaków.