A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
R. I. P {*}
Linię kolejową PKP samo zamordowało. Godziny na koniec działalności zostały tak ustawione, że pociąg przyjeżdżał po 7.30 a odjeżdżał koło 14.00.Nie pamiętam dokładnie bo dawno było kiedy jeździłem "strzałą północy". Szkoda trochę tej linii. Konkurencja autobusów jednak też pewnie się przyczyniła do likwidacji. Autobus zatrzymywał się częściej i nie trzeba było ganiać kilometrami od stacji. Dodatkowo ludzie kupili samochody i to już był koniec.
Ps. W budynku na Zdroju było dużo firm i każda padła w krótkim czasie.
Sprowadzić trzeba do Elbląga stare parowozy i wagony i turyści bedą walic na tą trasę. Myślcie wreszcie.
A przy okazji powycinać zarośla tak żeby było widać piękny krajobraz i widok na zalew, bo w tej chwili jak się jadzie to wszystko zasłonięte. Piękna była by wycieczka takim starym składem pociągu.
Kilka opcji na ożywienie:
1.Zawiązanie konsorcjum PKP Żegluga Gdańska realizująca połączenia pasażerskie Elbląg - Tolkmicko - Krynica Morska
2.Wzrost zainteresowania turystycznego gminami nadzalewowymi, głównie przez budowę marin z prawdziwego zdarzenia, wykreowanie unikatowych atrakcji (przykładem domek w Szymbarku, molo w Sopocie).
3.Powstanie miejsc pracy w Elblągu, a co za tym idzie zwiększenie liczby pasażerów podróżujących z - do zakładów.
4.Powstanie portu morskiego na zatoce Elbląskiej po przekopie mierzei, a co za ty idzie aktywacja transportu modalnego z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury kolejowej.
Wymieniać dalej?
Wymieniaj!!!
Banda debili wrzeszczy że ordynarna buda wzniesiona za czasów komuny to wielka cenność i zabytek. Wzniesioną 12 lat temu galerię handlową, nazywaną początkowo HYPERNOWA, rozebrano bez żalu i sentymentów. To miasto, moim zdaniem, ma chore obsesje związane z pojazdami szynowymi.
widze ze cenzura na POrtelu ma sie dobrze, no coz. Napisze wiec inaczej. Kolej nadzalewowa to kolejny element infrastruktury, ktory polaczki dostaly w spadku po niemcach. I podobnie jak odkryty basen, nie potrafili o nia zadbac i utrzymac. Gdyby ktos normalny ustalal rozklad jazdy to ludzie z nadzalewowych miejscowosci napewno by z tego polaczenia korzystali. Gdyby minister od zegarkow zbudowal nam bezposrednie polaczenie z trojmiastem wzdluz siodemki a stacja docelowa w elblagu bylby zdroj i dalej przez frombork i braniewo az do rosji to ta trasa napewno by sie utrzymala. ale minister nowak rozmysla od kogo ma porzyczyc zegarek
Wczoraj wracałem "siódemką" z Warszawy i jestem przerażony ilością pojazdów i tłokiem panującym na polskich drogach. Wynika on głównie z kompletnego rozgardiaszu komunikacyjnego i radosnej twórczości inwestycyjnej jak i komunalnej na wszystkich szczeblach zarządzania. Nieboszczka Kolej Nadzalewowa, którą Niemcy wybudowali głównie w celach turystycznych nigdy tak jak wiele innych szlaków nie odrodzi się do przyswajalnej postaci, bo percepcja osób obecnie nią zarządzających tego nie przewiduje i nie ogarnia. W latach dziewięćdziesiątych próbowałem coś w tym względzie uczynić na różnych szczeblach jednakowoż poziom i umiejętności decydentów zdecydowanie ostudziły moje zamierzenia i zapał. To samo dotyczy jakiejkolwiek żeglugi po Zalewie i jego okolicach - instytucje i decydenci milczą i trwają i to jest główny nurt funkcjonowania.
Jedna prawda jest taka, że PKP odpuściło sobie połączenia do Braniewa: wystarczy spojrzeć na niszczejący wiadukt wzdłuż Trasy Europejskiej, druga jest taka, że faktycznie zmniejszyło się zapotrzebowanie na przejazdy w tę stronę. A pamiętam kiedy trzeba było w niedzielę wcześnie rano kupić bilet wycieczkowy (biały) żeby dostać się do pociągu w godzinach przedpołudniowych- a i tak były przepełnione. Ale spójrzcie i na żeglugę: jeszcze niedawno do Krynicy kursowały w weekendy 3 a nawet 4 statki-wszystkie pełne, a dziś?. .. Tyle się mówi o turystyce w Elblągu, ale to tylko słowa, słowa, słowa.