UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Wczoraj wracałem "siódemką" z Warszawy i jestem przerażony ilością pojazdów i tłokiem panującym na polskich drogach. Wynika on głównie z kompletnego rozgardiaszu komunikacyjnego i radosnej twórczości inwestycyjnej jak i komunalnej na wszystkich szczeblach zarządzania. Nieboszczka Kolej Nadzalewowa, którą Niemcy wybudowali głównie w celach turystycznych nigdy tak jak wiele innych szlaków nie odrodzi się do przyswajalnej postaci, bo percepcja osób obecnie nią zarządzających tego nie przewiduje i nie ogarnia. W latach dziewięćdziesiątych próbowałem coś w tym względzie uczynić na różnych szczeblach jednakowoż poziom i umiejętności decydentów zdecydowanie ostudziły moje zamierzenia i zapał. To samo dotyczy jakiejkolwiek żeglugi po Zalewie i jego okolicach - instytucje i decydenci milczą i trwają i to jest główny nurt funkcjonowania.
MiejscowyAborygen