A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
jesli ktoś mysli że dziecko to zachcianka to niech sie puknie w łeb i to porzadnie, ludzie pomyślcie najpierw a póżniej piszcie. jak invitro moze byc aborcją. a jak co miesiac kobieta ma miesiaczke to gdzie to leci w kieszen czy do kibla. mocherowe berety wolały by dać rydzykowi
ja sama mam synka z in vitro ma teraz 6 lat i to jest bzdura że jeżeli bierzesz tabletki to będziesz bezpłodna ja w ogóle nie brałam i po 8 latach zdecydowaliśmy się z mężem na in vitro bo w Elblągu powiedzieli nam że tylko ta metoda nam pozostała. Ci co mówią że in vitro to zło żal mi jest tych ludzi bo sami nie wiedzą przez co ludzie którzy nie mogą mieć dzieci przechodzą. Po prostu ten problem ich nie dotyczy ciekawe jakby się wypowiadali na ten temat jakby to ich dotknęło.
Palikoty? Najpierw chcą aborcji, narzekają, że, jak oni to nazywają, Kościół się wszędzie miesza (przy okazji przekręcając słowa wierzących - duchownych i świeckich - nawet w tym artykule!), a teraz nagle "ratują życie", "dbają o płodność" - jednak sami przedstawiają swoje, jedynie słuszne poglądy. .. Czy to Was nie dziwi?! Kogo promują? Szef wyskakuje z wibratorem, pistoletem, alkoholem, narkotykami itd. bredząc tylko o błędach innych. Okoliczny przedstawiciel wysypuje piasek, stawia samochód tam gdzie mu się podoba, bo ma immunitet. .. A co robią oprócz zamieszania, prowokowania i obrażania? NIC! Wmawiają ludziom, że wypaczenia to normalność!
In vitro to nie leczenie! Jednorazowo powstaje dziecko (często po wielu próbach), reszta jest zabijana albo przechowywana. A po narodzinach tego dziecka płodność się nie pojawia z powietrza, rodzic(e) nadal jest/są bezpłodn(y)i!
Podczas biegu żeby dotrzeć do mety, potrzebny jest wysiłek (!), pot, kilka obtarć, może nawet i upadków. Ale ktoś żeby sobie ułatwić zamówi taksówkę, zapłaci, wysiądzie przed metą i ją przekroczy. Dotarł? Tak! Absurdalny przykład? No pewnie, tak jak wasze in-vitro. ..
Co za bzdury o tych tabletkach powodujacych nieplodnosc. Bralam antykoncepcje hormonalna przez jakies 20 lat, z przerwami na zaplanowane dzieci. Za kazdym razem gdy z mezem decydowalismy sie na dziecko odstawialam tabletki I po ok 3 miesiacach bylam juz w ciazy. Hejterom spiesze doniesc, ze moje dzieci sa zdrowe i madre. Wspolczuje tym, ktorych dotknela nieplodnosc, dla nich jedynym ratunkiem bywa zaplodnienie in vitro.
In-vitro to żadne leczenie, tylko sztuczne zapłodnienie, i nie zmieni tego pseudo naukowe gadanie tych pań. Drogie panie trzeba mówić prawdę, a nie bzdury jakoby to była forma leczenia.
Na szkle(in vitro), to pomysł szatana i jego popleczników, wchodzenie w rolę Pana Boga. Ta technika nie leczy. A niepłodność, można leczyć naprotechnologią. Oczywiście, feministki wiedzą lepiej, jak zwykle, dla mnie to próba wprowadzenia do szkół gender, a to dziadostwo gorsze od komunizmu i faszyzmu razem wzięte. Pogonić pałą pożal się Boże autorytety. Nudzą się, zakasać rękawy i do roboty!!!Lapy precz od POLSKICH dzieci, to pali kociarskie gówno. No już widzę komentarze, ale latają mi one jak "stado motyli niesioła".
nie mam nic przeciwko in vitro ale dlaczego to jest refundowane?? i po co zajmowac dzieciom czas w szkole?
"zasoby ludzkie" (tak właśnie nas widzą różne lewaki i libertyni) wobec tego można nas reprodukować w dowolny sposób, nawet poprzez in-vitro lecz my jesteśmy LUDŹMI, i mamy godność CZŁOWIEKA. Te płacze (polityków i politykierów) nad kobietami, które pragną dziecka to tylko zasłona dymna abyśmy znowu dali się wpędzić (dobrowolnie) w jakiś totalitaryzm. A szczytem draństwa jest zasłanianie się kobietami, które naprawdę pragną potomstwa.
Sądzę, że wiele osób wypowiadających się na temat in vitro, opiera swoją wiedzę o tej metodzie na wykładzie dr T. Wasilewskiego. Pan doktor wielokrotnie mówiąc o in vitro, mówiąc oględnie mijał się z prawdą. Cały czas powoływał się na przykłady amerykańskie, a w Polsce praktyka w dobrych klinikach wygląda zupełnie inaczej. Proszę mi wierzyć, że wiem o czym piszę z własnego doświadczenia. Klinice, która kierował p. Doktor można było wiele zarzucić, właśnie jeśli chodzi o stronę etyczną postępowania. Jednak są w kraju ośrodki, w których przed przystapienim do in witro informuje się potencjalnych rodziców, że nie będzie dokonywana selekcja zarodków, że ogranicza się ilość komórek jajowych podlegających zapłodnieniu i że wykorzysta się wszystkie zamrożone zarodki. Tylko, że wtym przypadku problemem jest cena. No iwiele osób z tego powodu "idzie na skróty". Proszę mi wierzyć, że można skorzystać z in vitro i nie mieć na sumieniu żadnego "uśmierconego" dziecka.
Zbyt głupi kraj na takie metody, chora mentalność!!