A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
pchalem tez xd
kto nie jeździ rowerem niech nie zabiera głosu! Po Elblągu nawet rowerem jeździ się BEZNADZIEJNIE!!!!! Po ulicach strach (bo kierowcy samochodów i autobusów nie zwracają uwagi na rowerzystów) po chodnikach nierówno, bo miasto to jedno wielkie wykopalisko!!!!!
Bilety coraz droższe a drogi beznadziejne!!!!!
komunikacja jest KOSZMARNA!!!!! Bilety droższe a częstotliwość spada!!!!!
bywają różne sytuacje jak np. awaria czy kontuzja rowerzysty, powinni zmienić przepisy odnośnie transportu roweru komunikacją miejską ponadto Elbląg jest nieprzyjaznym miastem dla rowerzystów zbyt mała ilość ścieżek rowerowych w mieście i za miastem
Ja nie rozumiem o co robią tyle zamieszania ludzie, którzy są przeciwni. Przecież nikt z własnej woli nie wsiada z rowerem do autobusu. Nie po to "wychodzę" na rower by jeździć autobusem i płacić za bilety. Są jednak sytuacje, gdzie taka możliwość byłaby przydatna np. awaria sprzętu w znacznej odległości od domu (serwis nie jest otwarty 24h/7), nagłe załamanie pogody czy zmęczenie dziecka, z którym jeżdzę. Nie każde z nich jest kolarzem. Dodam jeszcze, że szczególnie w okresie wakacyjnym oraz godzinach wieczornych nie widuję przepełnionych autobusów, by komuś ten rower zagrażał uszkodzeniem ciała czy mienia.
"Nie chciałbym tej sprawy odpuścić". Może niech oficer rowerowy wsadzi swoje 4 litery na siodełko i pojedzie na ul 12 lutego i zaobaczy jak tam wybudowano ścieżke rowerową ze słupami na jej środku, z krawężnikami wystającymi, ludzie to nie może tak być aby osoba specjalnie wyznaczona do pilnowania spraw rowerowych absolutnie nic nie robiła aby sprawy tego typu jak budowa tej ściezki nie były pilnowane i wykonawca robił co chce, albo zlikwidować funkcję oficera albo powołać nowego bo to co jest obecnie to jakaś kpina
I znowu w komentarzach do głosu doszli spoleczniaki, miernoty i elektorat PO. Glupcu !akurat pomysl z przewiezieniem roweru w komunikacji miejskiej jest ok. Bo np jak ktos jezdzi w SPDach albo co gorsza w SPDLach to nie da rady dojsc w tym na pieszo do domu, w spd jeszcze jako tako ale w SPDl ze sliska podeszwa i wielkim blokiem za cholere nie da sie chodzic, Wiec taki rowerzysta dojechalby sobie bez problemu do domu tramwajem czy tez autocusem. To samo w przypadku gdy sie zerwie lancuch a nie ma sie skuwacza. Pomysl z mozliwoscia przewozu rowerow komunikacja miejska jest jak najbardziej OK. A wy spoleczniaki nie udzielajcie sie w tematach o ktorych nie macie bladego pojecia. Nie kazdy musi jezdzic na rowerze z chipermarketu
Bez skuwacza do łańcucha nie wyruszam poza miasto, kiedyś nawet złamał mi się przedni widelec(w okolicach Pagórek)na naszych wycieczkach było mnóstwo połamanych haków przerzutek, szprych, pogiętych tarcz hamulcowych, pękały ramy(w złamany kikut kierownicy można wbić gałąź i jechać dalej)ale nie zawsze można było wrócić o własnych siłach. Bardzo skutecznym narzędziem jest telefon komórkowy.
Jestem za autobusem w razie awarii roweru!! Niektórzy pewnie jak by mogli to i całą skrzynkę z narzędziami kazali wozić ja np. jeżdżę z dzieckiem w foteliku to co mam go prowadzić przez całe miasto lub wozić narzędzia gdzie i tak mam już dużo bagażu ze względu na dziecko.