Nie dajmy się przekopać

56
04.07.2013
Nie dajmy się przekopać
W planach były 2 propozycje lokalizacji przekopu. fot.arch.portEl
Dwa dni temu prezes Kaczyński wraz Jerzym Wilkiem wystosowali do premiera Tuska list, w którym nawołują do wykonania przekopu przez Mierzeję Wiślaną. Za każdym razem, gdy prezes porusza ten temat, powołuje się na opracowania, które dowodzą niezbicie, że po zrealizowaniu tej inwestycji czeka elblążan nawet nie siedem, a siedemdziesiąt tłustych lat..
Prezes z natury rzeczy się nie myli - faktycznie takie opracowanie przygotowane przez Urząd Morski istnieje i jest wyjątkowo przychylne dla idei przekopu. Tak się składa, że jestem jednym z niewielu ludzi w Polsce, którzy się z tym dokumentem zapoznali i mam podejrzenie, graniczące z pewnością, że nie było wśród nich byłego premiera. Tak wnikliwy i inteligentny polityk od razu bowiem spostrzegłby, że to opracowanie, to jedna wielka lipa, pisana pod aktualne zamówienie polityczne. Urząd Morski przygotował swoją analizę w trakcie negocjacji z Rosjanami nowej umowy regulującej żeglugę po Zalewie Wiślanym i w czasie trwania kampanii wyborczej 2007, kiedy wszyscy prześcigali się w poparciu dla przekopu. Autorzy "Studium wykonalności Kanału Żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną" w części dotyczącej analizy finansowej zawarli stek pobożnych życzeń i tabelki pełne prognoz wziętych z sufitu. Ze świecą natomiast szukać w tym dokumencie rzetelnej analizy rynku przewozów morskich w regionie, gdzie funkcjonują dwa duże porty, czy badania realnego zapotrzebowania na transport towarów statkami, które byłyby w stanie wpłynąć do elbląskiego portu. Oczywiście pod warunkiem, że zostałby pogłębiony, a potem utrzymany za ogromne pieniądze odpowiednio głęboki tor wodny, o czym zazwyczaj się zapomina, skupiając się na samym przekopie.
   Marszałek Protas w czasach, gdy był jeszcze entuzjastą przekopu, nie był w stanie odpowiedzieć podczas jakiegoś spotkania w Elblągu, dlaczego Jeziorak mimo braku dostępu do Bałtyku zapchany jest dosłownie jachtami, a na Zalewie trudno nawet przy sprzyjającej pogodzie zobaczyć parę żagli. Nadzieje na to, że przekop coś w tej kwestii zmieni wydają się mocno nieuzasadnione. Wystarczy zajrzeć do nowej mariny w Sopocie. Mimo znacznie lepszych warunków do żeglowania i wielu atrakcji na lądzie, o których miejscowości nadzalewowe mogą tylko pomarzyć, nie widać tam natłoku szwedzkich czy niemieckich jachtów, na które liczą zwolennicy przekopu.
   Niestety mamienie elblążan wizją złotodajnego przekopu może odbywać się zupełnie bezkarnie. Prezydent Elbląga nie ma żadnych kompetencji w tej kwestii i zawsze może rozłożyć bezradnie ręce. Dopóki do władzy nie wróci PiS, to będzie można mówić, że to wina Tuska, a po ewentualnej zmianie rządu, że to wina... Tuska, bo doprowadził kraj do ruiny i są ważniejsze rzeczy do zrobienia.
   Elbląg po 1989 roku dwukrotnie przezywał okres silnej prosperity. W obu przypadkach miało to związek z handlem z obwodem kaliningradzkim. Najpierw był to eksport mebli. Fabryczki nastawione na eksport na wyposzczony rosyjski rynek rosły w okolicach Elbląga jak grzyby po deszczu. Potem przez parę lat Elbląg napędzany był węglem importowanym z Rosji przez Halex. Eksport mebli wyhamowały rosyjskie przepisy celne, a import węgla nasi celnicy. Oba przykłady pokazują jednak, że nie mrzonki o dalekomorskim frachcie, a rozwijanie kontaktów handlowych z najbliższym sąsiadem są szansą dla Elbląga. [fotor]
   Zagrożeniem dla tych kontaktów mogą być pomysły na policzkowanie Rosjan, jakie proponuje w swoim programie (oprócz oczywiście przekopania Mierzei) kandydat PiS-u na prezydenta Elbląga. Zapowiadana zamiana nazwy Ronda Kaliningradzkiego na Królewieckie bez wątpienia nie zostanie dobrze przyjęta po tamtej stronie granicy. Sam też uważam, że uchwalenie przez Radę Miejską tej nazwy w 2007 roku było mocno niefortunne. Należało od razu dla tego ronda przyjąć starą, polską nazwę miasta nad Pregołą. Teraz zmiana będzie tylko głupią manifestacją, która najwyżej poprawi samopoczucie prezesa Kaczyńskiego jak będzie wjeżdżał do Elbląga. No chyba, że ktoś mu życzliwie podszepnie, że to radny Pruszak z jego partii  przeforsował tę nazwę. A jak się dowie, że żaden z radnych PiS-u, łącznie z kandydatem na prezydenta, nie podniósł ręki przeciwko nazwie pośrednio upamiętniającej człowieka odpowiedzialnego za zbrodnię katyńską, to może wycofać nawet swoje poparcie. Wiemy wszyscy bowiem kto, w jaki sposób i za czyją sprawą zginął w związku z obchodami rocznicy tej zbrodni. Ja na miejscu radnego Wilka już bym się bał...
   
Włodek Gęsicki

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Panie Gęśicki mogę pana uspokoić ja również ten dokument i nie tylko ten przeczytałem! Jako jedyny od lat konsekwentnie twierdzę co obecnie się sprawdza, że przekopanie Mierzei wraz z całą infrastruktura to koszt 250-300 mln euro! Pozdrawiam Wowka.
(2013.07.04)

info

16  
  8
Jak dla mnie to portel przy okazji tych wyborow doszczetnie sie skompromitowal. Napisz pan jeszcze, ze Rosjanie to nasi odwieczni przyjaciele. :)
wilnef (2013.07.04)

info

25  
  20
Bzdury piszesz panie Włodek Gęsicki! Nie lubię tego waszego portElu. .!
stasia (2013.07.04)

info

24  
  19
A min. Sikorski mówi "obwód królewiecki" co mu nie przeszkadza w kontaktach z Rosjanami.
Aniki (2013.07.04)

info

15  
  3
.. .. a moim zdaniem portEL tradycyjnie już podchwytuje temat w którym wbija się szpilę PiS. Ostatnie zdania artykułu są zwyczajnie głupie i złośliwe, i na zasadzie co by było gdyby. Rosjanie sami nazywają swoje miasto Kenig i w d. .. .mają to co dla autora jest takim dylematem. Czep się Pan prawdziwych problemów tego miasta.
(2013.07.04)

info

21  
  12
Jak bardzo czesc elblaskich mediow boi sie odejscia starej ekipy. No ciekawe dlaczego.....
Czytelnik_MOBI_34329 (2013.07.04)

info

19  
  11
a ja uważam, że to bardzo rozsądny artykuł, stawiający w populistycznym świetle obietnice dotyczące samego przekopu
~~0 (2013.07.04)

info

25  
  16
Nie jestem zwolennikiem PiS ale w sprawie samej nazwy Kaliningradu, ta nazwa została nam narzucona przez ruskich po wojnie, a Królewiec był tagże częścią naszej historii w latach 1466-1657 i ja uważam, że ta nazwa powinna być całkowicie zmieniona w języku polskim na Królewiec i Obwód Królewiecki.
(2013.07.04)

info

21  
  5
Panie Gęśicki, sami Rosjanie proponowali zmiane nazwy miasta na Koenigsberg. Pana wpis jest tendencyjny, politycznie motywowany i to akurat przed II tura wyborow.
elb2 (2013.07.04)

info

17  
  6
PiS sam się niszczy, nie potrzeba tutaj działań ani portElu, ani innych partii, wystarczy posłuchać http://www.youtube.com/watch?v=IHslQdXlFwY
pisFAN (2013.07.04)

info

10  
  15