A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Po pierwsze od tego jest dzwonek, ale przecież dzisiejsze rowery ani dzwonków, ani świateł a po drugie, ( tu do innych rowerzystów ) chcecie jeździć po ulicach? to podatek drogowy płacić powinniście ( kierowcy płaca, mają to w cenie benzyny wliczone ) oraz OC na rower, rowerzysta porysuje ci auto i kto za lakiernika zapłaci? Jeżdżą na tych rowerach jak święte krowy, jakiś czas temu widziałem pajaca, który na środku ronda się zatrzymał na rowerze, zatamował ruch około godziny 15 i wargował do gościa w aucie bo ten trąbnął na niego. Jak miał nie trąbić jak pajac jechał środkiem w tempie spacerowym ?? Bez jaj, rowerzyści kochani nie jesteście sami !
też miałem takie problemy ale dzięki oficerowi rowerowemu i jego warsztatom rowerowym juz wiem jak jeździć po mieście wspaniałymi, cudownymi scieżkami rowerowymi, których nie brakuje, a powiem nawet, że jest ich za dużo jak na potrzeby mieszkańców, dlatego na tych mniej uczęszczanych stawiane są słupy oświetleniowe, aby sie przestrzeń nie marnowała, jestem bardzo zadowolony,
Jezdziłem rowerem po Londynie, jezdzilem także w Berlinie. .. W Polsce problem tkwi w braku uprzejmości dla wszystkich użytkowników dróg wzgledem siebie. .. Nikła sieć ścieżek w Elblągu zmusza co bardziej bojaźliwych cyklistów do korzystania z chodników. Ja osobiscie tego nie popieram, ale. ..
Dlaczego tak robią? W dwóch w/w miastach rower jest najważniejszy i okreslają to odpowiednie przepisy. Przypuszczam, że droga do takiego stanu zajęla i Niemcom I Anglikom trochę czasu, finał przechodzi wszelkie pojęcie. Rowerzyści nie boja się ulic, ścieżek mnóstwo, piesi chodzą po chodnikach i uważają na rowery. Jeśli już ktoś jedzie po chodniku to bardzo powoli i uważając na pieszych. A samochody? Nie spieszą się, nie pędzą na zlamanie karku. .. wiedzą że zdążą nie zabijając kogoś po drodze.
Niestety w Naszej metropolii wciąż brakuje opamiętania i kierowcy za wszelką cenę chcą być w punkcie docelowym przed czasem nie zważając na konsekwencje. Stałym punktem jest wyprzedzanie rowerzysty na trzeciego w wąskim gardle ul. Kościuszki na wysokości cmentarza i tym podobne manewry. Nie tak dawno miałem szansę doświadczyć tego na moście na ul Kościuszki, byłem wyprzedzany przez ciągnik z naczepą 24 tonową. Rarytas, miedzy nas można by było wlożyc tylko gazetę, Słów brak.
PS. Rowerzystom na chodnikach i przejściach dla pieszych mówie stanowcze NIE.
jak się nie uie jeździć na rowerze to się nie nalezy wypowiadać, tomar66 marsz na warsztaty rowerowe, nauczysz się to nie będziesz wypisywał, trzeba się nauczyć jak się nie umie, prosta sprawa
A ja widzę to odwrotnie- chodnik i droga dla rowerów na Bielanach- rowery jada po chodniku jeden obok drugiego i jeszcze japy dra bo dzwonków nie maja żeby im zejść. 12 lutego- chodnik zwężony do granic możliwości- jedzie osiołek na rowerku i dzwoni żeby mu na mur wejść bo on jedzie. Park- tragedia - z dzieckiem trzeba po krzakach chodzić bo rajdy sobie urządzają między spacerującymi.
Mnie denerwuje notoryczny brak dzwonka, bo na "przepraszam", czy "z drogi" ze strony rowerzystów nie ma co liczyć. Prędzej ci w tyłek wjedzie, niż da ostrzeżenie.
Nie ma co dramatyzować, rowerem się jeździ całkiem nieźle, a żadna grupa użytkowników dróg nie jest święta. Jako rowerzystę najbardziej denerwują mnie pozostali rowerzyści, którzy notorycznie jeżdżą po ciemku bez świateł (bo jedzie ściężką dla rowerów to po co jaśniepanu światła). I to nie tylko jacyś niedzielni, cosię raz na ruski rok wybierają, ale także tacy co widać podchodzą do tego bardziej profesjonalnie. Rower za kilka tysiaków, cały markowy, wypasiony strój. .a 20 zł na lampki zabrakło.
Mi blotnik klekoce i slychac mnie z daleka niemusze dzwonic na pieszych wiecej usmiechu pozdrawiam czarnula
Ani piesi ani rowerzysci ani kierowcy nie sa winni tylko ci co wymyslili w durny sposo sciezki rowerowe. W kazdy m cywilizowanym swiecie rozwiazane to jest tak: Na srodku mamy jezdzni potem kraweznik i sciezka rowerowa nasepnie trawniczek kraweznik lub cokolwiek i dopiero chodnik. .. a u nas siedza jakies oficyjery rowerowe i wymylaja organizacje ruchu od nowa. .. i wychodzi jak wychodzi
Do " profesorpompka" o czym ty człecze piszesz. .. Czytaj ze zrozumieniem a później najlepiej zamilcz. .. .