UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jezdziłem rowerem po Londynie, jezdzilem także w Berlinie. .. W Polsce problem tkwi w braku uprzejmości dla wszystkich użytkowników dróg wzgledem siebie. .. Nikła sieć ścieżek w Elblągu zmusza co bardziej bojaźliwych cyklistów do korzystania z chodników. Ja osobiscie tego nie popieram, ale. .. Dlaczego tak robią? W dwóch w/w miastach rower jest najważniejszy i okreslają to odpowiednie przepisy. Przypuszczam, że droga do takiego stanu zajęla i Niemcom I Anglikom trochę czasu, finał przechodzi wszelkie pojęcie. Rowerzyści nie boja się ulic, ścieżek mnóstwo, piesi chodzą po chodnikach i uważają na rowery. Jeśli już ktoś jedzie po chodniku to bardzo powoli i uważając na pieszych. A samochody? Nie spieszą się, nie pędzą na zlamanie karku. .. wiedzą że zdążą nie zabijając kogoś po drodze. Niestety w Naszej metropolii wciąż brakuje opamiętania i kierowcy za wszelką cenę chcą być w punkcie docelowym przed czasem nie zważając na konsekwencje. Stałym punktem jest wyprzedzanie rowerzysty na trzeciego w wąskim gardle ul. Kościuszki na wysokości cmentarza i tym podobne manewry. Nie tak dawno miałem szansę doświadczyć tego na moście na ul Kościuszki, byłem wyprzedzany przez ciągnik z naczepą 24 tonową. Rarytas, miedzy nas można by było wlożyc tylko gazetę, Słów brak. PS. Rowerzystom na chodnikach i przejściach dla pieszych mówie stanowcze NIE.
Tomar66