28
31.03.2013

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jako fachowiec powiem ze ci pod artykułem o dzikach piszą o referendum,cierpią na natręctwa.to poważne zaburzenie,albo na paranoje?
Czytelnik_MOBI_25696 (2013.04.01)

info

0  
  0
Mateusz piszesz jak stażysta przygotowujący się do egzaminu na "myśliwego". Słyszałeś, żeby ktoś kiedyś, jakiemuś myśliwemu sprawdzał legalność przewożonego truchła dzika? W naszym kraju łatwiej kierowca wpadnie jak prowadzi po kielichu niż "myśliwy" ze skłusowanym dzikiem.
(2013.04.01)

info

0  
  0
Nie jestem stażystą. Piszę co wiem i obserwuję, a trochę mogłem już obejrzeć i złego i dobrego. Moim zdaniem zamiast się wciąż wykłócać, różne środowiska powinny w końcu połączyć siły dla dobra środowiska, a nie tylko zrzucać na siebie odpowiedzialność i wzajemnie się oskarżać. Naprawdę uważam, że wielu ekologów ma pomysł i dostrzega to, że odstrzał zwierzyny jest potrzebny, jednocześnie jest wielu myśliwych którzy z chęcią podjęliby współpracę ze środowiskami ekologicznymi (nie pseudoekologicznymi negującymi wszystko). Ale to zapewne moje życzenie, które nigdy się nie spełni, choć cały czas mam nadzieję, a głos w dyskusji zabieram tylko ze względu na nieuzasadniony atak totalny na środowisko związane z łowiectwem. Co do skłusowanych dzików, cóż, jak już wspominałem, czarne owce niestety są wszędzie. Pozdrawiam
(2013.04.01)

info

0  
  0
Legalność odstrzału przewożonej tuszy może sprawdzić myśliwemu praktycznie każda służba mundurowa zatrzymująca go do kontroli, wystarczy że poprosi o odstrzał, bo pozyskanie takiego dzika powinno być do niego wpisane przed podjęciem czynności transportowych (tak podaje ustawa, albo rozporządzenie, nie pamiętam). Inna sprawa czy akurat trafi się na kontrolę drogową.
(2013.04.01)

info

0  
  0
Po co broń, egzaminy, testy takie i siakie, żeby sadzić drzewka i budować gniazda. Co ma "drogość" dziczyzny (w marcu dzik na skupie poniżej 3 zł), do cyt: " i cała zabawa w zdanie egzaminów, testy psychologiczne pozwolenia na broń, zakup broni i amunicji nie miałoby sensu". Czyli jeśli i tak szlachetni myśliwi oddają całą upolowaną zwierzynę do punktu skupu i nic z tego nie mają, mało tego społecznie poświęcając swój czas, sadzą drzewka i krzaczki dokarmiają zwierzątka, i hodują zajączki oraz inne stworzonka to ma sens? Freud by się uśmiał.
(2013.04.01)

info

0  
  0
A się uśmiałem z tego ostatniego komenta. To jest tak jakby zapytać dlaczego niektórzy wydają swoje pieniądze na dzieła sztuki, drogie trunki, cygara, latanie na paralotni, samochody lub ekskluzywne prostytutki. Pasja, jest takie pojęcie; -).
Pixelini (2013.04.02)

info

0  
  0
Pasja polegająca na zabijaniu dla przyjemności - to chyba jednak choroba psychiczna?
(2013.04.02)

info

0  
  0
Dla przyjemności to się strzela na strzelnicy jak już ktoś napisał. To raczej ten co uważa zabijanie za przyjemność jest chory psychicznie. Hipokryci co wpieprzają schabowe. Sam bym dzika, czy inną kaczkę zjadł, bo to najzdrowsze, naturalne mięso.
(2013.04.02)

info

0  
  0