A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Jak ktogoś przed 18 złapie się z colą lub czipsami karać jak za narkotyki !!!
Tak zwana zdrowa żywność w świetle ostatnich afer (sól, ryby itp. ) wcale nie jest zdrowa. To co ma być sprzedawane w tym sklepiku?
Jako uczeń Gastronomika zgadzam się, ponieważ dopiero teraz dowiedziałem się co tak naprawdę mogą zrobić z człowiekiem fast foody i napoje gazowane. Dziękuję z góry mgr inż. Aliny Godlewskiej
heh, dopier teraz siezreflektowali, po TYLU latach trucia ??? PS. Jest cała masa szkodliwych substancji, które nas ZABIJAJĄ dzięki "naszym" wspaniałym koncernom z kolorowych reklam
PS. Bez ukarania producentów to nie ma sensu, chyba że WSZYSCY przestaniemy kupowaćten szit, bez wyjątku - inaczej głupole będą i tak kupować to g. .. no w marketach, i efekt będzie taki, że szybciej wyrżnie się lokalne sklepy. ..
jestem zdecydowanie za!!!!!
Tak, Panie Kucharczyk to jest " pikuś" to co w szkle spożywają z tym co jest spożywane POza szkołą. Kolejny Pański temat zastępczy dla. .. .. POklasku ???
kucharczyk ty zawalcz i przyjrzyj sie jakie lody kręcą dyrektorzy szkół na wyciąganiu pieniędzy od uczniów i rodziców a to na komitet rodzicielski a to kasowe i innne myto, opłaty a jak trzeba iść do kina to też płać!!! dzieci musza znosić ryzy papieru i różne rzeczy jest to całostronnicowy wykaz na kilkaset zł. do szkół sciągają róznych fotografów co krocie zarabiają na zdjęciach, różnych magików, klownów. handlarzy i za wszystko płać!!! szkoły oklejona różnymi reklamami naciągaczy pełnopłatnych kółek zainteresowan, imprez itd czy ci ludzie odpalają działki dyrektorom?? czy urząd skarbowy coś z tego ma ?? a co na to kuratorium???
w kazdej szkole powinien wisieć wykaz opłat obowiązkowych nakazanych prawem, ustawami-kuratorium ma to wymusić w szkołach, i usunąć tych różnych złodzieji i handlarzy, prestydgitatorów!!!!!
sklepiki ok, ale bardziej powinno się skupić na tym co serwują stołówki szkolne.
W szkole u moich dzieci sa kanapki, na cieplo bulki z parowka pizzerki, zapiekanki. Nie ma za to chipsow, ale pod szkola dzeci rzucaja torebki po chipsach. Wniosek nasuwa sie sam-dzieci przynosza z domu albo kupują po drodze do szkoly. W, "naszej" szkole mozna kupic andruty, popcorn, batony i rózne rodzaje wody. Pozdrawiam Panią ze sklepiku i oby tak dalej.