UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
W szkole u moich dzieci sa kanapki, na cieplo bulki z parowka pizzerki, zapiekanki. Nie ma za to chipsow, ale pod szkola dzeci rzucaja torebki po chipsach. Wniosek nasuwa sie sam-dzieci przynosza z domu albo kupują po drodze do szkoly. W, "naszej" szkole mozna kupic andruty, popcorn, batony i rózne rodzaje wody. Pozdrawiam Panią ze sklepiku i oby tak dalej.