A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Wnioski z udostępnionego planu lekcji, analizując sytuację wf (nad którą p. dyrektor się pochylił ): - w planie ujęte są tylko dwie godziny wf, albo uczniowie mają po dwie godz w tygodniu (od kilkunastu lat mają po cztery ), albo odbywają lekcje poza szkołą. Mogą jeszcze wieczorem jako sks. Czyli, ( jak wynika z planu ) tak czy siak będą "jak w Norwegii" zapylać przy -20 mrozie, deszczu itp. na obowiązkowe zajęcia na basen, lodowisko (a może autobusem? ), ale już na popołudniowe lekcje to chyba muszą sami. .. Jest jedna klasa, która cała ma zajęcia ( 2 godz. ) w szkole przed południem pozostałe już nie. Może w planie nie ma 60 dzieciaków na dużej sali ( ujęto tylko połowę zajęć ), ale lekcja wf w małej sali przy łączeniu dwóch grup, no to sam miód chyba nie jest. Podsumowując: p. dyrektor może nie kłamie, ale całej prawdy nie mówi. Np. jak to jest, że w innych szkołach dzieci jeżdżą na basen i lodowisko jako zajęcia dodatkowe fundowane przez miasto. Cała organizacja zajęć wf sprawia wrażenie kompletnej prowizorki i do najważniejszych zajęcia wf w tej szkole to nie należą. Rozumiem, że klasy prowadzone przez miasto będą przez n-li? ( Przynajmniej oni będą mieli wyrobioną kondycję. )
Jeśli tak samo wygląda przygotowanie szkoły dla sześciolatków, to trochę strach puścić żeby, np. po nocy do domu nie wracały.
W tym roku p. dyrektor wyprowadził w-fy ze szkoły, to i nie ma po 60 -ciu naraz. A może by tak plan z zeszłego roku pokazać?. Coby ostatecznie wybić argumenty z ręki. Jak to wszystko udało się pomieścić przy tym tłoku, no i bez szkody dla podopiecznych, no szacunek poprostu.
Rodzice 6-latkow. .. chcialbym bardzo sprawdzic wasze wyniki w nauce skoro decydujecie sie tak chetnie posylac dzieci do szkoly. .. na nauke nigdy nie jest za pozno, ale czasami jest za wszesnie !!!. .. nie wykorzystujce wlasnych dzieci do zaspokojenia SWOICH AMBICJI !!!. .. .dziecinstwo to najpiekniejszy okres w zyciu czlowieka, ale zrozumiecie to dopiero przy WNUKACH. .. .???
Szkoła nigdy nie była wrogiem dzieci, ale męczenie 6-latka to już przesada.
Zresztą szkoła 21 niestety trzeba to przyznać znacząco obniżyła loty pod kierownictwem pana dyrektora.
W tej szkole liczy się kasa rodziców by jak najwięcej jej od nich wyciągnąć.
Smutne ale prawdziwe.
Szkoda że pana Dyrektora rodzice nie wysłali do szkoły w wieku 6 lat, teraz byłby o rok mądrzejszy.
to chyba jakaś pomyłka bo za obecnego dyrektora to właśnie szkoła osiąga świetne wyniki - i w testach i w konkursach
Jeszcze kilka słów komentarza do ostatnich wpisów. Zgodnie z rozporządzeniem MEN obowiązkowe zajęcia wychowania fizycznego dla uczniów klas IV - VI szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych są realizowane w formie:
1) zajęć klasowo – lekcyjnych; 2) zajęć do wyboru przez uczniów: zajęć sportowych, zajęć sprawnościowozdrowotnych, zajęć tanecznych lub aktywnej turystyki.
2.Zajęcia klasowo – lekcyjne są realizowane w wymiarze nie mniejszym niż 2 godziny lekcyjne tygodniowo w szkołach podstawowych i gimnazjach; Z uwagi na posiadaną bazę Rada Pedagogiczna ustaliła, że w naszej szkole 2 godziny wf realizowane są w formie "tradycyjnej" a dwie godziny w formie zajęć do wyboru dla uczniów. Nauczyciele wf będą prowadzili zajęcia taneczne, aerobik, kajakarstwo, piłka ręczna, piłka nożna, siatkówka.
Wyniki w nauce najłatwiej sprawdzić na stronie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, od 11 lat szkoła utrzymuje wysokie wyniki w testach w klasie szóstej. Od trzech lat mamy także sukcesy w Wojewódzkich Konkursach Przedmiotowych, co roku kilkoro dzieci zdobywa tytuł laureata. Od pięciu lat, co roku uczniowie zdobywają też tytuły laureatów w konkursach ogólnopolskich. Pisanie że "szkoła 21 niestety trzeba to przyznać znacząco obniżyła loty" jest krzywdzące dla uczniów i ich nauczycieli.
Zaraz, skoro muszą być realizowane przynajmniej 2 godziny w systemie lekcyjno-klasowym, to jak to niby jest możliwe skoro klasa ma dwie godziny na basenie, lodowisku, a po południu dziecko zapisze się na 2 godz. piłki ręcznej, czy innej turystyki. Jak byk wychodzi cztery A gdzie reszta programu wf, przecież są chyba jeszcze, np. gimnastyka, lekkoatletyka. Moje dziecko będzie jeździło conajmniej pół roku na łyżwach i grało w piłkę na sks-ach? Niby fajnie, ale co to ma wspólnego z przedmiotem wychowanie fizyczne, to wie już tylko p. dyrektor. Kiedyś piętnowało się n-li, którzy w ten sposób prowadzili lekcje, bo było to nieuczciwe w stosunku do zawodu i dziecka. I żadne wymuszane ( bardziej lub mniej ) listy zgód rodziców na te prowizorkę nic nie zmienią. ps. ładnie to tak zasłaniać się Radą pedagogiczną?
No to pan dyrektor potwierdził doniesienia rodziców, w- f to w większości zajęcia dodatkowe po lekcjach. A jak to się ma do wyników np; w biegach, skokach itd. określonych dla danego wieku skoro dzieci nie ćwiczą ogólnorozwojówki a tylko wybierają to co lubią!
Rany ludzie jak wy się czepiacie! Tylko wam temat rzucić i na każdego jesteście w stanie wylać wiadro syfu. Jeśli chcecie komentować to co się dzieje w tej szkole to najpierw zobaczcie jak jest w innych, porównajcie, potem dopiero się wypowiadajcie. Zamiast tracić czas na wypisywanie bzdurnych komentarzy to się zajmijcie własnymi dziećmi - zabierzcie je do parku i zróbcie gimnastykę o którą tyle szumu tu robicie.
Do "myjesale" 1.Nauczanie przedmiotu wychowanie fizyczne odbywa się na ściśle w/g zasad Podstawy Programowej ustalonej przez Ministerstwo Edukacji. Ponieważ jest to lekceważone (jak w sp21) nasze dzieciaki będą coraz słabsze i gnuśniejsze. Inna sprawa jak zostanie to rozpisane w dziennikach lekcyjnych i jak z realizacji Podstawy i choćby Efektów będą rozliczani n-le. Pewnie jakoś tam będzie. 2.Gratulacje za operatywność w UM, czyli b. duży przydział godzin na basenie i lodowisku. To na pewno przypadek, ale czyżbym widziała w planie lekcji udostępnionym przez p. D. nazwisko z-cy naczelnika wydziału k-f UM E-g. Podobno do pracy była przyjęta niedawno, jakoś tak zaraz po wyborach? 3.Żeby cokolwiek lepiej było a można, proponuję wykonać manewr tzw. ucieczki do przodu, czyli nie likwidować zajęć wf w szkole, a wręcz przeciwnie postarać się o poprawę warunków ( obecnie wybitnie poniżej oczekiwań, np. rodziców). Jak, wystarczy zapytać obecnego naczelnika wydziału k-f, byłego kolegi po fachu z sp1.