A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Zdjęć nie będzie, nikt nie wysłał wejściówek dla prasy, a "dychy" pstrykacz nie będzie wykładał ze swoich.
a moim zdaniem to jedno wielkie nie porozumienie, organizatorzy nie znają znaczenia "ZLOT" czyli każdy kto zalicza się do grupy FSO np. do rocznika jakiegoś tam i ma co pokazać to jest zaproszony a nie stali bywalce i znajomi organizatora :/ i jeszcze w lesie bez dojazdu porażka!! ciężko kawałek pola wynająć gdzie i zwykli ludzi by mogli przyjechać i po oglądać nasze zabytki i inne pojazdy? I żeby to jeszcze mało było "zlot podzielony na pół, połowa w lesie a druga połowa na parkingu 1km od siebie. ( nie no nie mogę ze śmiechu). Zlot to znaczy się my się zjeżdżamy w jakieś miejsce dla LUDZI nie dla Siebie bo co mi za frajda ciągle te same pojazdy widzieć to ma się ludziom podobać i mają licznie rodzinami przychodzić. I myślę że na luzie by się zwróciły koszta organizacji i nie tylko. Jednym słowem GNIOT a nie ZLOT!!!
Bylem tam. Banda snobow chwalaca sie jeden przed drugim ile to tysiecy wsadzil w auto. Czesc z nich to wlasciciele warsztatow samochodowych, ale wszyscy traktowali ogladajacych z gory. Zakaz dotykania i wsiadania - to zrozumiale, ale naprawde nikt z wystawiajacych nie chcial nawet porozmawiac o swoim autku z ogladajacymi. Za to sprzedac samochod, albo wziac na restauracje byl gotow kazdy - oczywiscie za odpowiednia sumke. Kolesiostwo bylo widac z daleka i "zlot" tak naprawde byl nie dla ludzi tylko dla reklamy swojego garazu, uslug slubnych, sprzedazy samochodu. I nie bylo ani jednego pojazdu w 100% orginalnego, a sam mam w garazu kredens z 81 do restauracji.
O widzę że zlot to chyba nie była za fajny. Dobrze że mnie tam nie było. Szkoda czasu.
http://fsopomorze.mojeforum.net/viewtopic.php?t=171&postdays=0&postorder=asc&start=45 :)
I niby za to była dycha od osoby? Wiecej tego złomu po wiochach stoi i za darmo można rzucić okiem.
Po napisaniu już dosyć długiego tekstu zdecydowałem, że nie będę komentował ponieważ nie wszyscy mogą zrozumieć. Ogólnie jak ktoś nie wie jak coś ma wyglądać to nic dziwnego, że ma później dziwne pretensje.
Przemierzyłem teren zlotu wzdłuż i wszerz i nie zasłyszałem opowieści o wsadzaniu grubych tysięcy w auta w formie przechwałek. Nie oznacza to że remont aut z pod znaku FSO kosztuje mało. ..
Ja byłem, było fajnie i tyle.