A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
a to tak!!/ty jestes taki "wielki" bo mieszkasz kolo policji/ciekawe czy bylbys taki peny gdybys mieszkal na jakims zadupiu/
Gówno wszyscy wiecie tego nikt nie zatrzyma a popredolić od rzeczy to se możecie . To jest zakorzenione głęboko w mózgach ich twórców, zamkniecie ich, a oni jak wyjdą to i tak będą to robić dalej. I gówno ich obchodzi wasze zdanie na ten temat. Dla przykładu podam przykład ,że w USA graffiti nie udało się jeszcze wyeliminować Graffiti do końca mimo iż istenieje tam dobre 30 lat.
Moim zdaniem w graffiti nie ma nic złego, niestety w Elblągu graffiti jest baardzo mało, sam nie maluję ale elbląskim szarym domkom nie zaszkodzi kilka rysunków. Jestem jednak zdecydowanie przeciwny tagom, tagowaniu itp. Tagujących gówniarzy należy wychłostać i poukładać im klepki w ich pustych głowach. Same tagi, ich "tworzenie" i "istota" świadczą a bardzo płytkiej umysłowości tych dzieci, ich zagubieniu? A to gdzieś swoje źródło ma, nieodpowiednia opieka rodziców też.
Można sobie gadać o graffitti, dopóki jakiś głupi szczeniak nie pomaluje Wam Waszej chaty. Czy Wy wiecie, jak trudno jest usunąć durne napisy ze staromiejskich kamienic ? I ile to kosztuje ? Tynki z cykliny barwione są w swojej masie, ich się nie maluje ! Czy ktoś z tych "sprayolubów" choć przez chwilę się nad tym zastanowił ? Jeszcze kiedyś dorwę tego, kto podpisuje się "BCY", jego dni sa policzone ( może ktoś zna jego namiary ?!!! ). Dla mnie to jest sabotaż miejski.
Male dziewczynki: Jesli macie duzo pieniedzy na odnowienie mojej elewacji to chetnie podam wam swoj adres!
Natasza! nie pros mala i jej podobnych o zrozumienie, poniewaz oni nic nie rozumieja i zrozumiec nie chca. A swoja droga to jakbym taka mala dorwal na szkodzie to ciagnalbym za uszy do gory az by sie zrobila duza.
Mala: tak cie twoi rodzice wychowali bezstresowo, ze swoje artystyczne zdolnosci wykazujesz w "ulicznym zyciu". Sama piszesz nie wiedzac co bo stad juz wyniknac moga dalsze skojarzenia. Mnie rodzice uczyli grac na pianinie metoda "bicia po palcach" i dlatego dzis nie musze sie buntowac i realizowac jako dziecko ulicy . Grafficiarze do prac spoleczno-uzytecznych!
Z usmiechem politowania czytam niektore wypowiedzi forumowiczow z zapalem broniacych graffiti w przekonaniu, ze tagowanie, niszczenie nowych elewacji, pociagow etc. jest wypaczaniem prawdziwej idei tej sztuki. Osoby te byc moze nie zdaja sobie sprawy, ze graffiti to nie tyle okreslenie techniki malowania (tj. sprajem po scianie), co - mowiac nieco zartobliwie - mlodziezowy ruch wywrotowo-artystyczny zwiazany z kultura hiphopowa. Graffiti rzadzi sie swoimi prawami (zarowno w kategoriach estetycznych, jak i tych zwiazanych z miejscami, w ktorych obrazki powstaja) i ucywilizowac sie nie da, bo wandalizm to nieodlaczny jego element. Dlatego nie ma co sie dziwic nerwowym reakcjom czesci spoleczenstwa. Bylbym jednak daleki od wrzucania graffiti do jednej szufladki z np. chuliganstwem rodem ze stadionow pilkarskich...........tyle, ide spac.
wiecie co zaczyna sie robic smieszne/kazdy z was mial kiedys tyle lat co my/i wtedy tesh broniliscie swojego zdania/my nie damy sie i tak przekonac ze graffiti to wandalizm/i nie chodzi mi o tu o malowanie na kamieniczkach bo sama kiedys w takowej mieszkalam czy o tagowanie/bo tej formy "realizowania sie" w kulturze hip-hopowej nie toleruje/tagi pewnie i tak nie znikna dopuki "moda" na hip-hop nie minie/wtedy bedzie ich znacznie mnie/czy jest sens ciagnac dalej te wywody na temat graffiti?/mysle ze kazdy napisal jush to co mial napisac bo to jak rodzice wychowali maŁą nie jest chyba sprawa bezposrednio zwiazana z graffiti lub writerami...
Jak mialem tyle lat co wy juz probowalem cos malowac i teraz mi to na dobre wychodzi. Co nie znaczy ze dalej maluje, ale np. przydaje mi sie to w szkole.