A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Lobby nauczicielskie pośle do szkoły i noworodki aby tylko była dla nich praca.
Jak tak dalej pójdzie to PO i PSL dostanie kopa i won ze stołków. Jeszcze trochę to dzieci nie będzie, szkoły zamkniecie rządzący lub sami pójdziecie do szkoły ponownie się uczyć życia. PRECZ Z WAMI. RODZIC.
Nie wiem, po co ta czcza dyskusja. Rodzic decyduje albo, albo i koniec. A nauczyciel był kiedyś "kolesiem" partyjnym PZPR, dziś Po, a jutro co PIS? To taki sam człowiek jak ty czy ja? Nie ma dzieci, nie ma pracy; są - jest praca. jak w każdym zakładzie - jest materiał, będzie produkt gotowy, zarobek itd.
A dzieci - jedne są dojrzalsze, szybciej osiągają dojrzałość szkolną, inne "idą" swoim rytmem. Zawsze były dzieci, pamiętam ze swoich doświadczeń szkolnych, które rozpoczynały szkołę wcześniej i sobie nieźle radziły. Mam koleżankę sześćdziesięcioletnią, która 54 lata temu poszła do szkoły, i co??? A może nie powinnam zabierać głosu, bo mam dzieci za dorosłe, a wnuki za małe? A szkoły naprawdę są inne aniżeli wtedy, gdy do nich sama uczęszczałam. Bez krytyki! Pozdrawiam optymistycznie. Emerytka.
Zakaz 'literek i cyferek'?? LOL. .. przecież większość 5-6 latków już to potrafi, może drukowanymi apisać, proste liczby dodać, czy odjąć- ale potrafi. Jak ktoś je będzie uczył 'na piktogramach i obrazkach' to się będą jak upośledzone czuły.
chwila chwila. Jestem nauczycielką swojego dziecka nie puszczę do szkoły jako sześciolatka- szkoły nie są do tego przygotowane, klasy mieszane- tragedia!!!!. Pracy nie mam, no ale nie jestem z PO
Jestem nauczycielem i nie życzę sobie docinek politycznych - nie obrażajcie mnie(!!!), a jak większość uważam, że szkoły nie są przygotowane do przyjęcia maluchów.
Mój syn poszedł do szkoły jako sześciolatek i ma lekcje od 0830 do 1330 ale pierwsza lekcja trwa 1,5h a po niej jest przerwa 15 minut, gruga lekcja trwa 1h i 15 minut i po niej jest przerwa 30 minut i ostatnia lekcja trwa 1h. Sześciolatki potrafią pisać i czytać, odbywa się to bezproblemowo. W pierwszej klasie dzieci mają "opiekunów" z klasy 7 - to daje możliwość poznania się pierwszym i ostatnim rocznikom, otacza się pierwszaki opieką nie tylko pedagogów ale także innych dzieci. Lekcje są od poniedziałku do czwartku, w piątek jest jedna lekcja przyrody od 0830 do 1330 ale w lesie, na dworze niezależnie od pogody. Dzieci mogą grillować parówki lub piec nad ogniskiem. W trakcie roku szkolnego jest 8 lekcji pływania na basenie w godzinach lekcyjnych. W klasie max 20 dzieci, dwie nauczycielki na stałe - gdy jedna prowadzi klasę druga np. z mniejszą grupą pracuje w specjalnej salce małej na komputerach lub ćwiczą dzieci czytanie itp. Nie ma religii tylko religia-światopogląd-etyka - dzieci poznają nie jedną ale wszystkie podstawowe religie świata i coś więcej. .. Duży nacisk kładziony jest na wspólną naukę dzieci, zabawę, współpracę. Można pomyśleć i przygotować się - sześciolatki w szkole to nie problem.
.. .Najpierw trzeba szkołę i kadrę odpowiednio przygotować wraz z programem. W Norwegii system działa długo i działa dobrze ale w Polsce padło hasło "sześciolatki do szkół!" ale chyba nikt się nie zastanowił nad konsekwencjami. Tak samo jak nikt nie myśli o tym, że praca podstawówek marnotrawiona jest przez gimnazja w Polsce i dzieci się uwsteczniają poprzez zaniedbania w gimnazjach. .. Przynajmniej taką opinię słyszałem wśród nauczycieli.
zaraz zechca wyslac do pracy szesciolatki bo system emerytalny nie wydolny. normalnie horror sie dzieje. Bezrobocie kwitnie i mamy zasuwac do 67