A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
do gościa: albo nie mówisz o Polsce albo o szkole prywatnej, albo integracyjnej (dwie nauczycielki) albo w ogóle zmyślasz bo klas 7 to już dawno nie ma:)))))
Nowa Prawica- jest dokładnie tak jak mówisz- wazeliny i układowcy opływają we wszelkiego rodzaju nadgodziny a innych spoza kliki zwalnia się- przykład w szkole mojej córki
@anonim - musiałem post podzielić na dwa, napisałem że ten system działa w Norwegii :) A pójście do szkoły to zawsze stres i przeżycie i dla dziecka i dla rodzica. Pozdrawiam.
Jasne ! Szybciej będą w wieku produkcyjnym - i do emerytury tylko 49 lat tyrania. A ile podatku i ZUSIK się nakarmi.
wyślijmy do szkół już w wieku 4 lat. Niech skończą podstawówkę i do roboty bo państwo taniej siły roboczej potrzebuje. :) Żałosne. Skoro moje dziecko ma pracować do 67r. życia niech będzie dzieckiem jak najdłużej. Ludzie którzy puszczają sześciolatka do szkoły przede wszystkim kierują się kasą- przedszkole jest odpłatne - szkoła nie. Ja za swoje zapłacę w przedszkolu:)
Jestem mamą 6-latka w pierwszej klasie i czy to był dobry pomysł? Moim zdaniem jest to indywidualna decyzja mamy. Nie chodzi o to czy szkoła jest przygotowana, czy nauczyciel ma odpowiednie podejście, czy dziecko jest nadwymiar zdolne. .. .tylko czy dziecko jest gotowe emocjonalnie! Nie wazne czy dywan jest w klasie, bo badzmy szczerzy my nie zawsze mielismy dywaniki pod tyłkami, ważne czy maluch bedzie czuł sie dobrze w mieszanej wiekowo grupie i czy szkoła nie stanie sie złem koniecznym! Ja naszczescie dobrze wybrałam, ale znam mamy które po pierwszym półroczu zmieniały zdanie, a to nie wyszło na dobre ich pociechom.
Problem w tym stanowi nie wiek ucznia pierwszej klasy, tylko utrzymanie etatów dla nauczycieli za wszelką cenę. jak będzie trzeba ratować nauczycieli to i 5-cio latków do szkoły wezmą.
powiem ci tak mojego etatu nikt nie ratował. Mało tego inni mają nadal nadgodziny ale to ponoć prikaz urzędu żeby nie zatrudniać nie dzielić etatów. Ma być jeden i może być z nadgodzinami na ponad pół etatu. Ot elblązkowo i PO
Witam,
pusciłam swoja córke do szkoły do pierwszej klasy jako sześciolatkę. Teraz juz konczy pierwszy rok edukacji.
I ja osobiscie jestem zadowolona z tej decyzji. Córka chodzi do SP nr 1.Wszystkie pierwsze klasy sa pod szczegolnym nadzorem nauczycieli. Poczatkowo w I semestrze dzieciaczki mialy przerwy indywidualne nie tak jak cala szkola. Po tym jak nauczycielka skonsultowala z rodzicami zamiar puszczanie dzieci na normalne przerwy zaczely one wychodzic razem z innymi. Wszystkie klasy po skonczonych zajeciach schodza do sztni razem z nauczycielem, który pilnuje porządku. Nie wiem jak jest w innych szkolach ale w SP1 wg mnie naprawde dyrekcja chce aby szkola byla bezpieczna i maluszki czuly sie w niej dobrze
do wypowiedzi wyżej- w 1 tak było od dawna, więc to żadna rewelacja