A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Teraz to dopiero będą kraść, żeby zapłacić kary !Chleb też trzeba mieć za co kupić I nie będę się temu dziwił, oby tylko mnie nieopi. .. .
Ludzie jakie zbieranie na chleb?! To są dobrze zarabiający (5 tys. w jedną noc, a może i więcej, bo ceny bursztynu ostatnio poszły w górę) zawodowi przestępcy.
Płukanie bursztynu w lasach (niektórzy tu chyba sądząc po komentarzach nt ręczników i dzieci myślą, że chodzi o plażę - jesteście w błędzie) powoduje degradacje środowiska (podmywane są korzenie, drzewa usychają lub się walą) i jest bardzo niebezpieczne dla ludzi i zwierząt - powstają gigantyczne, głębokie na nawet 5 metrów doły, w które można łatwo wpaść, gdyż są prawie niewidoczne - wlot ma tylko kilkanaście cm średnicy (tyle co sztyca od węża strażackiego, którego używają płuczący), natomiast pod ziemią czai się wielka jama. Wspominaliście coś o grzybiarzach - na Wyspie Sobieszewskiej, gdzie nielegalne płukanie kwitnie, niejeden połamał sobie nogi wpadając w taką dziurę.
Do autorów pozostałych bzdur: koncerny mogą wydobywać kopaliny a "zwykli ludzie" nie - owszem, prawda, ale najpierw muszą państwu słono zabulić za koncesje, pokrycie szkód środowiskowych etc. Że czasem idą przy tym łapówki - pewnie, należy to ścigać, ale rozwiązaniem na pewno nie jest zezwolenie, by każdy mógł kopać kiedy i gdzie chce - to byłaby jatka i Dziki Zachód, lasy (a raczej to, co by z nich zostało) byłyby jednym wielkim polem minowym, zaczęłyby się jeszcze pewnie walki o co bardziej bursztynodajne tereny.
Jeszcze na potwierdzenie moich słów o intratności nielegalnego płukania - większość willi i hoteli na Wyspie Sobieszewskiej powstała za uzyskane w ten sposób pieniądze (a było to w czasach - lata 70 i 80-te - gdy ceny surowca były znacznie niższe). Słynny trójmiejski gangster Nikoś zaczął budować swoją fortunę właśnie od płukania na Stogach (zresztą nie był on jedyny, co większe grupy płuczących są zazwyczaj zorganizowane na wzór mafijny).
Aha, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości - w przeciwieństwie do kopania i płukania, zbieranie bursztynu na plaży i poławianie go w morzu jest całkowicie legalne. Na terenach administrowanych przez Urząd Morski w Słupsku (z bursztynowych miejsc Ustka i Kołobrzeg) trzeba co prawda wykupić zezwolenie (zdaje się 80 zł/rok), ale tyczy się to tylko profesjonalnego poławiania, a nie zbierania. Urząd Morski w Gdyni, pod który podlega Mierzeja Wiślana i Wyspa Sobieszewska, nie wymaga żadnych zezwoleń.
Ja sam hobbystycznie zbieram i poławiam bursztyn, znam sporo osób, które sobie w ten sposób dorabiają. Jednak nie są to kokosy, poławiacze mogą tylko pomarzyć o takich ilościach jak w artykule - 10 kg to można uzbierać przez cały sezon, a nie jedną noc. Także proszę nie mylcie pojęć i nie litujcie się nad zatrzymanymi "biedakami", ci przestępcy na to naprawdę nie zasługują. To i tak tylko kropla w morzu, płucze na całym Wybrzeżu co najmniej kilkaset osób, ale może będą się chociaż trochę bać. Choć pewnie i tak dostaną niską szkodliwość społeczną i umorzenie, albo w najlepszym razie jakiś rok w zawieszeniu. ..
PS. sorry za 3 posty, ale rozpisałem się, a na tym forum niestety jest ograniczenie długości wypowiedzi