O „psiej” ustawie

40
02.01.2012
O „psiej” ustawie
W związku z nową ustawą o hodowli i sprzedaży psów i kotów, która weszła w życie 1 stycznia, pragnę zasygnalizować, iż pseudo hodowcy nie za bardzo chcą się rozstać z dochodowym interesem, jakim był handel psami, który kwitł w naszym mieście.
Ten handel przyczynia się do jeszcze większej tragedii, jaka panuje w naszym schronisku. Prędzej czy później te niby rasowe pieski trafiały na ulicę lub do schroniska. Nie tak dawno york został wyrzucony do śmietnika i żywcem trafił na wysypisko. Tak dzieje się z prawie każdą wyeksploatowaną suczką, które kryte są non stop w celach zarobkowych – gdy nie nadają się już do rozrodu, zostają wyrzucone. To nieludzkie i niehumanitarne. Trzeba zauważyć, iż nie są to żadne rasowe pieski – to zwierzęce mutanty, często z miotów kazirodczych, niemające nic wspólnego z rasą.
   Znam osoby chowające po trzy pieski, które przynoszą bardzo duże, nieopodatkowane dochody, a hodowane są w blokach lokatorskich, niejednokrotnie zakłócając spokój. W związku z powyższym nad przestrzeganiem ustawy winna czuwać Straż Miejska i Urząd Skarbowy, co przyczyniłoby się do zmniejszenia psiej populacji.
   Już w chwili obecnej Straż Miejska nie radzi sobie z wałęsającymi się psami i miasto przypomina jeden wielki psi szalet – parki i chodniki zanieczyszczone są psimi odchodami.
   Żeby zwiększyć odpowiedzialność właścicieli czworonogów za posiadanie psa, winno się płacić odpowiednio wysoki podatek, tak jak w krajach wysoko rozwiniętych. W chwili obecnej psy chowane są przez osoby korzystające z opieki społecznej.
   Uważam też, że na chowanie psa w bloku zgodę winni wyrazić wszyscy lokatorzy, ponieważ często jest tak, iż właściciel psa nie zauważa pozostałych lokatorów, tylko czubek ogona swego pupila.
   
Grażyna12

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Tak co do tych niespodzianek na chodnikach. Trafiło mi się wyjść dzisiaj do pracy przed 7:00,przeszedłem jakieś dwa kroki od klatki schodowej i kopnąłem coś czubkiem buta. Obejrzałem się, i co ?! -. - Tak, strzeliłem niczym Ronaldo gola, psią kupą, przed siebie -. -. Chwilę stojąc i czyszcząc buta spostrzegłem że na 5 metrowym odcinku chodnika widnieją, pewno świeże, 3 stożki z odchodów. No ale fakt, nie o tym ten artykuł; / Swoją drogą, z chęcią przyjmę rasowego owczarka niemieckiego, do tej pory zbieram sukcesywnie torby na jego odchody, ale osobiścię taniej nie mogę namierzyć suczki z jakiejś hoodwli; /. Pozdrawiam.
SM (2012.01.02)

info

0  
  0
Sam Łosiu sobie płać podatek, wystarczy egzekwować mandatami pewne zachowania i właściciele będą chodzić z woreczkami, a porównanie naszego szuwarowo bagiennego zaścianka do kraju wysoko rozwiniętego uważam za delikatnie mówiąc niestosowne. .. ..
j_23 (2012.01.02)

info

0  
  0
no to sobie autorze nagrabiłeś, zaraz psiarze zeżrą Cię żywcem
(2012.01.02)

info

0  
  0
O rany, a co to za bełkot? Twój artykuł, Autorze, poprawny językowo i stylistycznie jest tylko wtedy, gdy używasz urzędowego języka poprzedniej epoki. Tylko skąd taki pomysł? No jak to brzmi: "W związku z powyższym nad przestrzeganiem ustawy winna czuwać Straż Miejska i Urząd Skarbowy, co przyczyniłoby się do zmniejszenia psiej populacji. "? Bleee; p
(2012.01.02)

info

0  
  0
Brud na chodnikach zgoda. Pseudo hodowle zgoda. Podatki bezsensu bo pewnie Ci co biedniejsi byli by z nich i tak zwolnieni. Ale najbardziej niedorzeczny pomysł to pytanie o zgodę sąsiadów. Ja z moim psem staramy się koegzystować z ludźmi bez zwierząt. Sprzątam kupki, raczej nie jesteśmy zbyt hałaśliwe i wiem, że niekażdy musi kochać mojego psa tak jak ja. Akurat ja mam super sąsiadów ale niech się komuś zdarzy złośliwa łajza i tak na przekór się nie zgodzi? Nie są problemem zwierzęta a robienie na przekór opiekunów zwierząt i antypsiarzy. Na początku myślałam, że autor jest prozwierzęcy ale w miarę czytania artykułu czuję się agresje i brak pozytywnego przesłania.
(2012.01.02)

info

0  
  0
A to ostatnie zdanie to już kompletna bzdura.
(2012.01.02)

info

0  
  0
a dlaczego mam placic podatek za swojego psiaka skoro on nie korzysta z naszych trawnikow i nie zalatwia swoich potrzeb na nie!!!! jezeli ktos kupuje psa placi za niego duze pieniadze to robi tak jak jest mu wygodnie i tak zeby bylo dobrze moj pies np korzysta tylko i wylacznie ze specjalnych matek, jezeli idzie na spacer to siusiu przynosi spowrotem do domu wiec za co mam placic darmozjadom podatki nie ma nawet takiej opcji place czynsz pies jest w mieszkaniu i jestem z tego zadowolona, a szkoda ze autor tekstu nie karze pytac sasiadow czy mozna w swoim mieszkaniu sie np piwka napic- paranoja!!!
kkkkkkkkkkkkkkkkk (2012.01.02)

info

0  
  0
Czyli najlepiej wszystkie pieski do schroniska, ,bo tam i tylko tam maj a najlepiej. A dotychczasowi właściciele to nieuki, hołota nieumiejąca trzymać zwierzaki lub nagminnie wykorzystujący bezwzględni hodowcy.
(2012.01.03)

info

0  
  0
No to teraz ja; ), wychodze dzisiaj do pracy podchodze do samochodu patrze a na masce samochodu i szybie ptasie odchody, kurcze ze tez straz miejska nie moze sie za to wzac i np wylpac wszystkie ptaki albo zakazac im lotów nad parkingami, a moze urzednicy powinni uchwalic takie prawo, istnieje jeszcze mozliwosc zwrocenia sie do mysliwych, przeciez mozna wystrzelac pare ptaków tak dla przykładu juz mam dosyc czyszczenia w kolko smochodu z ptasich odchodow
normalny mieszkaniec (2012.01.03)

info

0  
  0
Bardzo dobre. .. tylko czy ta obrończyni czystych trawników to zrozumie. .. ptaki. .. to bardzo poważny problem nad którym powinni pochylić się radni. .. hihihi aaaa jeszcze coś - na moim aucie tez mam kupkę ptsiora!!! znowu. ..
dar (2012.01.03)

info

0  
  0