A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
A dlaczego jas mam chodzić po psich odchodach bo ktoś chce chować sobie kundla zobaczcie jak wygladaja wejścia do sklepów tak o bsikane jakby wchodziło sie do szaletu miejskiego a przeciez my tam kupujemy żywność nigdy nie widziałem zeby ktoś sprzatał po psie czy jezeli ktoś ma kaprys i chowa psa który ujada nocami to reszta lokator ów musi byc jego niewolnikiem i słuchac tego dziamgania???? w Polsce ludzie jeszcze nie dorośli do chowania ps ów chcesz chowac masz domek warunki tak ale nie czyim kosztem zbijać kabzę
Do pani kkkkk która twierdzi ze jej piesek nie korzysta z trawników a co pani pies to kosmita i lata w powietrzu a załatwia sie do muszli czy sąsiadom pod drzwi? każdy blok wyglada jak podminowany przy kazdym rogu kupa i do tego w piaskownicach
Dziwię sie ze wiele osób jest zdziwionych iz miałyby płacic podatek od handlu psami to nic dziwnego wszyscy płacimy od dochodu a tu akurat sa duze pieniadze bierzesz 1000zł za psa płać taksówkarz który stoi i marznie biorac za kurs 6zl tez płaci mało tego biora za krycie psa jak w burdelu
no chciałabym widzieć taksówkarza który bierze 6zł:) Chyba tylko za trzaśnięcie drzwiami
Znowu to samo. Weźcie się może wszyscy za siebie a nie czepiacie się tylko właścicieli psów. Po swoim psie sprzątam od paru ładnych lat a wpadam w kupy po innych czworonogach. Ale psia kupa po pewnym czasie zniknie, za to na bardzo długo zostają pobite butelki, puszki po piwie czy paczki po fajkach i chipsach. Nie wspomnę już o facetach siusiających na oczach wszystkich pod drzewami jak te pieski gdy obok stoi toyka.
Do ostatniego rozmówcy jak mozesz człowieku przyrównywać psa do człowieka to tez w parku zdejmij spodnie i załatwiaj sie razem ze swoim kundlem pies nie jest istota myśląca jak człowiek i robi to co mu sie podo ba nagminnie a człowiekjezeli to robi to robi to wiedzac ze robi żle z zasady z zapitym ryjem
Po pierwsze - autor porusza bardzo ważne tematy.
Po drugie - autor jednak powinien się zastanowić, o czym chce pisać, bo to wygląda na wylanie żali na wszelkie tematy związane z psami, bez ładu i składu.
Po trzecie - "Żeby zwiększyć odpowiedzialność właścicieli czworonogów za posiadanie psa, winno się płacić odpowiednio wysoki podatek, tak jak w krajach wysoko rozwiniętych. W chwili obecnej psy chowane są przez osoby korzystające z opieki społecznej. " - odpowiedzialność, jak i inne cechy, nie rosną w związku z posiadanym majątkiem. To kiedyś uważano psy "domowe" jako dobro luksusowe. Jestem za podatkiem, ale jako podatkiem komunalnym i sposobem na rejestr zwierząt, przy jednoczesnym obowiązku czipowania.
Po czwarte - "Uważam też, że na chowanie psa w bloku zgodę winni wyrazić wszyscy lokatorzy, ponieważ często jest tak, iż właściciel psa nie zauważa pozostałych lokatorów, tylko czubek ogona swego pupila. " - Chciałabym, aby dziecko sąsiadów płakało tylko wtedy, gdy mnie nie ma w domu, a syn sąsiadów pytał mnie, czy może włączyć muzykę tak głośno, że nie słyszę własnych myśli - ale niestety nie robią tego. Ale każde zakłócenie porządku można zgłaszać np. do Straży Miejskiej czy Policji.
Po piąte - "Znam osoby chowające po trzy pieski, które przynoszą bardzo duże, nieopodatkowane dochody, a hodowane są w blokach lokatorskich, niejednokrotnie zakłócając spokój. " - to zgłoś to odpowiednim instytucjom.
Ostatnia osoba dobrze pisze. Ludzie czepiają się psów a to nie ich wina a właścicieli. Co niektórzy biorą wszystkich jedną miarą. W mojej rodzinie wszyscy sprzątają po psiakach kupy. Ale oczywiście to my wszyscy właściciele jesteśmy Ci źli. Ja też nie lubię wdeptywać w odchody ale bez przesady nie robię z tego wielkiej afery. No i na koniec oczywiście, że nie porównywałabym psa do człowieka. Ludzie bywają okrutni, wredni, czepliwi, zdradzieccy i mogłabym tak wymieniać cech których u czworonożnego przyjaciela ciężko się dopatrzeć. I patrząc też na inteligencję co niektórych to w wielu przypadkach obstawiłabym więcej rozumu w psiej głowie niż nie jednej ludzkiej. ..
Ja z kolei zgadzam się z autorem w 100 procentach. Nic dodać, nic ująć. W końcu ktoś napisał jak jest w rzeczywistości. A ostatnie zdanie to żaden wymysł autora, tak jest np. u naszych zachodnich sąsiadów. Może nie jest to uregulowane ustawą, a chęcią utrzymania dobrych stosunków sąsiedzkich i ogólnego wzajemnego poszanowania się. Ustawa winna być moim zdaniem jeszcze bardziej rygorystyczna.
a sąsiedzi niech mnie pytają czy mogą mieć dzieci. Nie lubię dzieci ani ich hałasów, pisków i tupania. ..