A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Jesteś wędkarzem autorze ?
Jeśli tak, to powinieneś znać podstawową zasadę obowiązującą na polskich łowiskach - Twoim zasranym OBOWIĄZKIEM jest zapoznać się PRZED wędkowaniem na jakich zasadach łowi sie na danym łowisku (opłaty, granice łowiska, wymiary i okresy ochronne poławianych ryb) - okazałeś się być zwykłym IGNORANTEM - i cóż "zwykłym chamem" - zachowujesz się jak ktoś kto beczy za mandat który dostał za nadmierną prędkość - "o ja glista nieszczęśliwa wszyscy śmigają 100 koło rynku a tylko mnie złapałi złe policjanty i wstawili 200 PLN mandatu"
- za Twoją BEZCZELNOŚĆ powinieneś dostać drugie tyle - nie tłumaczy Cię nic - wiedziałeś jak dopłynąć, na co łowić - a nie widziałeś na jakich zasadach - zapłaciłeś = pozyskałeś wiedzę.
choć jak znam polskie realia - będziesz TERAZ kombinował jak "odrobić ten niesłusznie wlepiony mandat"
Zgadzam się z Piotrem. Kilkanaście razy byłem na Balewce i tylko raz miałem kontrole, mało tego łapałem niedaleko mostu zapomniałem wpisać łowiska i się czepli. Dwóch starych dziadków pochodzili w koło mostu po około 100m i pojechali. Rzeka Balewka akurat tego dnia była oblegana przez wędkarzy. Podsumowując jedyna kontrol w tym roku dwóch starych dziadków a kłusownicy na Tynie stawiają siaty przy samym moście na Raczkach.
szarpaków w mieście nie ubyło, nie ma ich na bulwarze za to na starych zakładach napraw samochodowych jest tych kłusoli pełno. Właśnie teraz 21.11.11 g. 8:15 (zaraz dzwonię do straży) jest ich 6-7.I tak codziennie.
Jestem wędkarzem od 40 lat (zawsze karta opłacona) - staram się stosować do obowiązujących przepisów w tym zakresie i pewnie dlatego nie byłem karany. Nie oznacza to, że nie mam poważnych zastrzeżeń w stosunku
do osób przeprowadzających kontrole jak i do wędkarzy. Kontrole ograniczają się głównie do osób wędkujących bo to jest najłatwiejsze i najbezpieczniejsze - jeżeli namierzą osobę bez ważnej karty wędkarskiej to traktują ją jak przestępcę - byłem świadkiem takiego zdarzenia. W tym roku na Balewce byłem kontrolowany 4 razy a kiedy zwróciłem im uwagę aby więcej czasu poświęcali dla kłusowników i wskazałem im gdzie w tym czasie kłusole odławiają ryby (Tyna) to udzielono mi odpowiedzi, ,nie jest to nasz rejon". Jeżeli chodzi o wędkarzy - śmieciarzy, którzy nagminnie pozostawiają opakowania po zanętach itp. - stanowiska wędkarskie wyglądają jak wysypiska śmieci, należy bezwzględnie karać. Jestem przekonany, że wędkarzy kłusowników tworzą wysokie opłaty za pozwolenia do wędkowania np. koszt rocznego zezwolenia na jezioro Narie wynosi 260 zł. + opłaty za kartę.
Pozdrawiam.