A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
A może by część tych obiektów przenieść na dziedziniec Muzeum w Elblągu. Pewnie są tam jeszcze jakieś kosztowności. Warto się pośpieszyć
Lepiej niech Gdańsk wyłowi bo Elblągowi to zaraz olsztyn wszystko zawinie na swoje podwórko.
start z krynicy morskiej z portu kolo molo - płynac motorówką w strone tolkmicka po okolo 15 minutach drogi motorówka (mniej wiecej 1/2 trasy)(zaznaczam iz plyniemy prosto na tolkmicko) natkniemy sie na jasny obiekt pod wodą. .. głebokosc okolo 9 metrów - tak o to znalezlismy niemiecki łazik lądowy z II wojny swiatowej - zabierac butle i do roboty !
w tamtym miejscu jest max 3,5 głębokości to raz a dwa w ciągu 15 spokojnie jesteś po drugiej stronie (płynąc z krynicy do tolkmicka). przy tolkmicku jest ogromna mielizna (oznaczona boją) ok 2 km od lądu. wiec nie wypowiadaj proszę tych bredni. jak ktoś chce mogę powiedzie gdzie dokładnie znajdują się barki. potopione są przy samych brzegach. na środku zalewu niczego nie ma. w okolicach Suchacza są utopione 4 barki; ] 2 widac "gołym okiem" jak woda spadnie (mocny południowy lub południowo-zachodni wiatr)
wnter, u nas nie beton, a poprostu sa jednostki ktore kradna. tak jak w srodowisku archeo. srodowisko eksploratorskie jest otwarte na normalne zasady dzialania i wspolpracy, a nie tylko jednostronne, okreslone prawem z lat 70.nawet nie wiesz jak nasze srodowisko dziala preznie przy remoncie i zdobywaniu czesci dla Ogrodniczuka z MBP w Poznaniu.
Bursztynowej Komnaty szukają
Srutu-tutu, naoglądali się Discavery i marzą o niemieckich skarbach, zatopionych w zalewie, na setkach sań, samochodach i innych pojazdach. Z tego co mi stary mówił, po wojnie Ruskie barki stały tam miesiącami i nurkowie trzepali wszysko pod wodą. Ruscy generałowie dobrze wiedzieli czego szukają i nie na darmo tam stali barkami. Na pewno Stalinowi tego nie oddali. Wilhelma Gustloffa też dokałdnie przetrzepali, nie ma na nim nic poza kośćmi, Wszystkie tobołki, kufry i walizy zniknęły a było tego tysiące. Szybko im się odechce badań jak się zorientują, że wraki są puste i tak skończy się archeologia podwodna na zalewie wiślanym a jeżlei coś wartościowego znajdą, to i tak nie zabaczymy to w muzeum, oprócz hełmów i paru wraków, Reszta pójdzie w prywatne ręce a kszty wydobycia pokryje UE i fundusze na archeologię. Chyba się łudzicie, że jak coś znajdą, ze ktoś o tym się dowie. Czemu ludzie sa wciąż tak naiwni po setkach lat oszust i przykładów z całej historii a już najwięcej w TV !!!
Archeolodzy badają wraki zatopione Zalewie
a nie W ZALEWIE ?
Zostawić to wszystko w spokoju. Fakt Rosjanie wytrzepali prawie wszystko, dwa Zalew to cmentarzysko wielu Niemców.
To tragiczna historia. W drugiej połowie stycznia i na początku lutego 1945 r. w okolicy Königsberga (Królewca) i Piławy (Pillau) toczyły sie już ciężkie walki. Na zachód od Elbing (Elbląga) sowieckie szpice pancerne przecięły lądową drogę ucieczki cywilnej ludności na Zachód. Z tego powodu H. Himmler ogłosił Elbing jako Feste-Stelle, punkt umocniony, ale nie jako Festung - twierdza! - Elbląg miał być bronionym do ostatniego żołnierza, by umożliwić ludności cywilnej ucieczkę przez zamarznięty Zalew Wiślany, w kierunku Mierzei i Gdańska. Tak było później z Kołobrzegiem (ale w bajce pod tytułem "Czterej pancerni i pies" pokazywano to zupełnie inaczej). Ludność cywilna ewakuowała się przez zamarznięty Zalew Wiślany z kierunku Starej i Nowej Pasłęki, z Braniewa, z Fromborka, Tolkmicka, Kadyn etc. Zalew był zamarznięty, ale każdego dnia - przy dobrej widoczności (pogodzie) nadlatywały sowieckie samoloty nurkujące i siały spustoszenia strzelając z broni poklądowej i rzucając bomby. O tej tragedii mówi dyplomatyczny napis na pomniku we Fromborku wyświęconym 26 maja 2001 roku. Zalew Wiślany to prawdopodonie największy cmentarz w d. Prusach Wschodnich. ..