UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Srutu-tutu, naoglądali się Discavery i marzą o niemieckich skarbach, zatopionych w zalewie, na setkach sań, samochodach i innych pojazdach. Z tego co mi stary mówił, po wojnie Ruskie barki stały tam miesiącami i nurkowie trzepali wszysko pod wodą. Ruscy generałowie dobrze wiedzieli czego szukają i nie na darmo tam stali barkami. Na pewno Stalinowi tego nie oddali. Wilhelma Gustloffa też dokałdnie przetrzepali, nie ma na nim nic poza kośćmi, Wszystkie tobołki, kufry i walizy zniknęły a było tego tysiące. Szybko im się odechce badań jak się zorientują, że wraki są puste i tak skończy się archeologia podwodna na zalewie wiślanym a jeżlei coś wartościowego znajdą, to i tak nie zabaczymy to w muzeum, oprócz hełmów i paru wraków, Reszta pójdzie w prywatne ręce a kszty wydobycia pokryje UE i fundusze na archeologię. Chyba się łudzicie, że jak coś znajdą, ze ktoś o tym się dowie. Czemu ludzie sa wciąż tak naiwni po setkach lat oszust i przykładów z całej historii a już najwięcej w TV !!!
ziemianin-pl