A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Z nabrzeżami tez by mogli coś ładnego zrobić skoro wydali już taką grubą kasę na kładki. ..
Firma Warbud z Warszawy która prowadzi budowę kładek wchodzi w skład konsorcjum które ma dokończyć budowę A2 po Chińczykach i niewiem co jest ważniejsze
nie wierzę w to że zrobią to do końca roku. Musiał by się zdażyć jakiś cud
Elblag pieknieje z kazdym rokiem, w kulturze tez widac postepy no i piekna starowka odbudowana
Jakoś nikomu nie wydaje się dziwne, że do bieżącej obsługi i konserwacji obu mostów, potrzebnych będzie aż 5 etatów. W dobie automatyzacji to trochę zaskakujące. A może panowie będą ręcznie kręcić dużą korbą, aby most podnosić i opuszczać? :)
O tym, że budowa zwodzonych mostów w tym miejscu jest bez sensu, wiedzą wszysycy żeglarze.
Umiejscowienie zwodzonych kładek w tym miejscu jest bez sensu, ponieważ z obu stron szlak ograniczają inne stałe mosty, które i tak wymuszą położenie masztów (wizualizacja turtaj: http://www.zalewwislany.pl/sites/zalewwislany.pl/files/grafiki/elblazka_elblag_zalew/Elblg-ZWNogatElblazka2-1400.jpg)
Ponieważ do Elbląga przypływa od strony Zalewu wiele jachtów zatokowych bądź morskich, na których masztu nie położy się siłami załogi, budowa kładek w żaden sposób nie zmieni sytuacji dla wodniaków w tym miejscu. Owszem, przystań żeglarska przy Bulwarze Zygmunta Augusta była i jest potrzebna - jako miejsce tranzytowego postoju wodniaków płynących z/na Kanał Elbląski - z położonym masztem... Kiedy czytam, że do obsługi owych mostów będzie zatrudnionych pięć osób, zastanawiam się, kogo będą obsługiwać?
cdn
Co zamiast kładek? Otwarcie drugiej drogi z Elbląga na Zalew Wiślany! Aby rzeczywiście a nie na niby ułatwiając żeglugę po ciekawym szlaku wodnym w w okolicach Elbląga, jednocześnie przy okazji eliminując śmiertelne (prom) zagrożenie dla wodniaków. Mam tu na myśli Kanał Jagielloński i dolny odcinek Nogatu. Są to żeglowne drogi wodne - ale dla jachtów z położonym masztem. Po przebudowaniu na zwodzony jednego tylko stałego mostu w Bielniku żeglarze mogliby - także dużymi jednostkami, z postawionym masztem, popłynąć z Elblaga Kanałem Jagiellońskim i Nogatem, docierając do Szkarpawy i Zalewu Wiślanego. Po drodze należałoby jeszcze puścić pod dnem Nogatu tylko jedną linię wysokiego napięcia (obecnie ok 12 m nad wodą) i wymienić na nowoczesny prom na Nogacie w miejscowości Kępiny. Prom ten stanowi duże zagrożenie dla ruchu wodnego z pwoodu stalowej liny nad wodą, która nie jest opuszczana nawet wtedy gdy prom stoi przy brzegu, a tylko i wyłącznie dla przepuszczenia płynących jednostek. O wiszącej (słabo widocznej linie) nie ostrzegają żadne znaki brzegowe i z tego powodu doszło już do kilku groźnych wypadków!
Polecam:
Elbląski Węzeł Wodny: http://www.zalewwislany.pl/elblaski-wezel-wodny
Zwodzone mosty donikąd http://www.zalewwislany.pl/node/1931
O dwa mosty za daleko - co można zrobić zamiast kładek: http://www.zalewwislany.pl/node/2151
Niebezpieczny prom w Kępinach: http://www.zalewwislany.pl/rzeki-delty-wisly-petla-zulaw/obiekty-hydrotechniczne/kepiny-prom-nogat
Wizualizacja mostów w Elblągu tutaj (poprawny link)
http://www.zalewwislany.pl/node/2151