A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Całe życie imprezy, występy, itp. odbywały się w bażantarni i było dobrze tam jest gotowa scena i dużo miejsca. Więc po co od 10-15lat prubujecie to przenieść na starówkę. Bażantarnia dla wielu elblążan to pewnego rodzaju tradycja. A tradycje ciężko zmienić.
Czy życie na Starówce ma polegać na tym, że kilku psycholi, po środku nocy drze mordy na całą okolicę ? Sądzę, że nie na tym to życie polega.
sypialnie są gdzie indziej? padnie ta starowka jesli mieszkancy sie wyprowadza. to raz, a dwa: mozna imprezowac i pozwalac innym spac. jak? np. nie wydzierac sie na ulicy o 3 w nocy. czy to o to chodzi? to jest zabawa? stac na garbary, chlac, zygac, szczac po kątach i sie wydzierac? o bojkach nie wspomne. to jest zabawa- no tak. .. made in village elblag. Klub mimoza chociaz, maja plastykowe?szklane? dodatkowe drzwi i mimo iz lato i drzwi otwarte nie slychac muzyki. Klienci tez raczej kulturali nie stoja na ulicy. Trendy za to drzwi otwarte do mola, holota (czytaj goscie oraz ochrona) stoi na dworze, dra mordę. syf syf syf. myslicie ze sprzedaz alkoholu i darcie mordy to klimat starówki? a na drugi dzien zuzyte kondomy, krew, syf i rzygowiny na ulicy? taka to elblaska starowka. pan naczelnik PORAZKA!!!!
spac o 22? To ja bym sie cieszyl gdybym mógl spac o 2 w nocy wstajac rano o 6 do pracy. czesto zasypiam o 4,czesciej wcale. porazka. Bieda i holota elblaska nadciaga do starowki, popija pobija sie, pokloca z dziewczyna o wygladzei prostytutki, posikaja w bramie, wyrzygaja na schody i taka to starowka elblaska! to ma byc kultura!!!! ha ha ha. po prostu dzika azja. .. stalinowska nac nauczona tylko chlania
w nocy spac nie mozna. .. okna i sciany dudnia od basów dyskotek ponizej.
I znowu to " wstydliwe" zdjęcie Starówki Elbląskiej. .. nazywam ją "szczerbatą", bo nie odbudowano najpiękniejszej ulicy nad Kanałem, Targiem Rybnym, dlatego tak mało turustów. Co się tyczy " ciszy nocnej" to w Niemczech jast taki przepis, że po 22:OO, wszyscy klienci siedzący w " ogródku"przy Pubie, musza wejść do środka lokalu, a ogródek jest zamykany.
a ja mieszkałam na starówce, lecz przeniosłam się w bardziej dogodne miejsce (totalny brak miejsc/placów zabaw dla dzieci), gdzie mam ciszę, spokój i sypialnie. Jezeli ktoś kupił mieszkanie na starówce i chce tam odpoczywac i spać przed północa, to chyba cos nie tak ma z głową. Cały urok starówki polega na tym, ze wychodzisz sobie o 20 lub 21 i idziesz na piwo lub herbatę ze znajomymi - właśnie po to aby odpocząć po pracy. Ludzie, którzy tego nie akceptują- nie odnajdą sie nigdzie, nawet gdyby mieli dom za miastem, to przeszkadzałyby im śpiewające ptaki. Moi rodzice-emeryci- także mieszkają na starówce i nie wyobrażają sobie innego miejsca; cieszą ich ludzie łażący po ulicach, młodziez, festyny.
O kulturze na Starówce to możemy tylko marzyć. Na razie szwęda się tu nocami rozwydrzona, wrzeszcząca i podpita młodzież. Takie zachowania to "normalne" w naszym mieście.
Pytam się, gdzie jesteście panowie policjanci? To wasza wina, gdyż dajecie przyzwolenie na takie chamstwo. Dlaczego nie stosujecie żadnych kar?
Według mnie głośne i duże imprezy powinny odbywać się w Bażantarni, na Dolince lub na stadionach. Natomiast na Starówce proponuję organizować bardziej kameralne imprezy.
I jeszcze jedno, przestańcie czepiać się emerytów. Akurat oni z reguły nie mogą spać nocami, rano nie muszą wstawać do pracy, więc akurat im życie nocne nie przeszkadza.
Na Starówce mieszkają lprzeważnie ludzie młodzi. Proszę pamiętać, że to oni głownie mają problem z hałasem za oknami.
Omijać to stare nowe miasto które z zabytkiem ma tyle wspólnego co Zawada nie obrażająć Zawady -jest starsza. To miasto musi umrzeć zanim zrozumią urzędasy że nie tylko turyści, których garstaka, dają zarobić miejscowemu biznesowi. Zobaczymy zimą ja napewno nie będę parkował przy placu Słowiańskim by wypić kawę na starówce lub zjeść karpia chodowanego w zalanej piwnicy kamienicy. Moja noga i auto tam nie stanie, wolę pojechać gdieś gdzie mnie nie złoją mandatem za pięć stów bo zaparkowałem poza miejscem z braku tegoż.
Wyraźnie należy rozdzielić imprezy muzyczne, festynowe i rozrywkowe organizowane po południu i wieczorami. Czym później tym powinny być bardziej kameralne. Na dysko-budy nadawały się Kazamaty i szkoda, że taki klub muzyczny przestał "grać". Muzyka w lokalach nie gra tylko nap. .. .. lani ile fabryka dała. Oczywiście, że to kasa dla właściciela knajpki, ale to jednak on powinien swoją dyskotekę przenieść w miejsca takie jak dawne hale fabryczne. Jest konflikt, ale nie do końca pan Dyrektor ma rację.